Lipiec przyniósł nieoczekiwaną poprawę koniunktury w polskim sektorze przemysłowym. Wskaźnik PMI dla branży wytwórczej przygotowywany przez bank HSBC oraz Markit wzrósł do 52,93 p. wobec 51,24 p. przed miesiącem. Ostatnim razem indeks PMI zanotował równie wysoki odczyt w kwietniu tego roku. Ponadto wskaźnik znajduje się powyżej 50 p. – bariery oddzielającej poprawę sytuacji przedsiębiorstw od jej pogorszenia – od 21 miesięcy.
Dzisiejsze dane zmniejszają złe wrażenie, jakie wywarły w ostatnim czasie pozostałe raporty gospodarcze. Najmocniejszym zawodem okazała się czerwcowa produkcja przemysłowa. Dynamika wskaźnika nieoczekiwanie spadła do zaledwie 2 proc. w ujęciu rocznym wobec oczekiwań na poziomie 5,8 proc. Natomiast w maju produkcja przemysłowa rosła w tempie wynoszącym 7,7 proc.
Dane dotyczące Polski wypadły bardzo dobrze na tle pozostałych krajów Unii Europejskiej. Pogorszenia sytuacji doświadczyły niemieckie i francuskie przedsiębiorstwa. Ponadto rozczarował wskaźnik koniunktury dla Hiszpanii, który zmalał do zaledwie 45,7 p. Jest to poziom zapowiadający zdecydowane pogorszenie koniunktury.
Bardzo dobry rezultat Polski na tle pozostałych krajów europejskich pokrzepił złotego. Polska waluta umocniła się wobec euro do 3,9807 złotego. Natomiast za dolara płacono 2,7634 złotego. Jednak złoty pozostaje niemal rekordowo słaby wobec franka szwajcarskiego. Helwecka waluta kosztowała 3,5261 złotego, czyli niespełna 2 gorsze mniej od historycznego rekordu 3,5432 franka z minionego piątku.
Frank szwajcarski wykorzystuje niepewność na rynkach wiązaną z przebiegiem dzisiejszych głosowań nad projektem podniesienia limitu zadłużenia dla amerykańskiego rządu. Niewiele wskazuje na możliwość odrzucenia kompromisowego planu. Jednak do czasu jego oficjalnego zatwierdzenia każdy scenariusz jest w pewnym stopniu możliwy.
Ponadto za wzrostem notowań helweckiej waluty przemawiają rozczarowujące raporty gospodarcze. Seria indeksów PMI dla krajów europejskich – z wyjątkiem Polski – zawiodła oczekiwania analityków. Także dane dotyczące Chin – mimo że lepsze od prognoz – nie pozwalają na optymizm. Jest to dobry grunt dla wzrostu notowań helweckiej waluty. Tym bardziej że ze względu na święto w Szwajcarii interwencja tamtejszego banku centralnego jest mało prawdopodobna.
W tej sytuacji frank szwajcarski poprawił historyczne rekordy wobec euro oraz dolara. Kurs EUR/CHF spadł dzisiaj do zaledwie 1,1264 franka a kurs EUR/USD do 0,7815 franka.
P.L.





























































