Wtorkowe popołudnie przyniosło przecenę złotego. Za euro bądź dolara należy obecnie zapłacić najwięcej od niemal miesiąca.


Amerykańska waluta drożeje tuż przed 16 o ponad 2 grosze (0,59%). Obecnie za dolara należy zapłacić ponad 3,9 zł, najwięcej od początku sierpnia. Podobne maksima wyznacza również euro, które wyceniane jest obecnie powyżej 4,35 zł. Po raz ostatni taka sytuacja miała miejsce 2 sierpnia.
Względem złotego zyskują także inne waluty. Funt drożeje o 0,61% i jest najdroższy od 4 sierpnia. Trzytygodniowych maksimów nie poprawia wprawdzie frank, jednak on również umacnia się dzisiaj względem polskiej waluty o 0,2%.
Słabsza postawa złotego może mieć związek z opublikowanymi dziś danymi z rodzimej gospodarki. W drugim kwartale 2016 roku produkt krajowy brutto Polski był o 3,1% wyższy niż przed rokiem. Same dane były mniej więcej zgodne z oczekiwaniami analityków, za rozczarowujący uznać jednak należy spadek inwestycji o 4,9% rok do roku.
Dodatkowo dane są zdecydowanie słabsze od oczekiwań rządzących. W ustawie budżetowej pierwotnie zapisano dynamikę PKB rzędu 3,8% i, jak obliczyli analitycy mBanku, aby ją osiągnąć, w drugiej połowie roku wzrost musiałby przyspieszyć do 4,5%, co nie wydaje się bardzo prawdopodobne.

Adam Torchała





























































