REKLAMA

PKB w górę o 3,1%. Załamanie w inwestycjach

2016-08-30 10:15
publikacja
2016-08-30 10:15
fot. Michał Kość / FORUM

W drugim kwartale 2016 roku produkt krajowy brutto Polski był o 3,1% wyższy niż przed rokiem – poinformował Główny Urząd Statystyczny, potwierdzając tym samym wcześniejsze szacunki. W danych widać wyraźny spadek inwestycji.

Dane były zgodne z oczekiwaniami ekonomistów. W pierwszym kwartale wzrost PKB niewyrównany sezonowo wyniósł 3,0% w ujęciu rocznym.

Siłą napędzającą wzrost PKB w drugim kwartale były wydatki konsumpcyjne, które wniosły 1,9 punkty procentowe do rocznej dynamiki tego wskaźnika (dane niewyrównane sezonowo).

Wydatki rządowe dodały 0,8 pkt. proc., saldo handlu zagranicznego 0,8 proc., a przyrost zapasów 0,5 pkt. proc.

/ Bankier.pl

Ujemną kontrybucję do dynamiki PKB miały inwestycje (-0,9 pkt. proc.). Jest to już drugi z rzędu kwartał, w którym ta kategoria negatywnie wpływa na wskaźnik ogólny – w pierwszych trzech miesiącach roku kontrybucja wyniosła -0,2 proc.

Po uwzględnieniu czynników o charakterze sezonowym dynamika polskiego PKB wyniosła 0,9% kdk i 3,1% rdr wobec -0,1% kdk i 2,6% rdr odnotowanych w pierwszym kwartale 2016 r.  

Po wyeliminowaniu czynników sezonowych ponownie bardzo słabo zaprezentowały się inwestycje przedsiębiorstw, które zmalały o 4,9% rdr po tym, jak w pierwszym kwartale zmalały o 1,8%.

Dynamika inwestycji (r/r) / GUS

Lepiej wypadła konsumpcja, która w sektorze gospodarstw domowych (gdzie wspiera ją program 500+) wzrosła o 3,3%, Wzrost spożycia publicznego wyniósł natomiast 4,4%.

Opublikowane dziś dane dowodzą, że pierwsze półrocze było w polskiej gospodarce zdecydowanie gorsze, niż oczekiwali rządzący. W ustawie budżetowej pierwotnie zapisano dynamikę rzędu 3,8% i, jak obliczyli analitycy mBanku, aby ją osiągnąć, w drugiej połowie roku wzrost musiałby przyspieszyć do 4,5%, co nie wydaje się bardzo prawdopodobne. 

Mając tego świadomość, w ubiegłym tygodniu Ministerstwo Finansów obniżyło prognozę tegorocznego wzrostu PKB do 3,4%. Zdaniem resortu, w przyszłym roku gospodarka ma urosnąć o 3,6%.

Michał Żuławiński

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (162)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~PIS_kradnie
Awanturnictwo gospodarcze i polityczne Kaczki i marionetek doprowadziło w ciągu zaledwie kilku miesięcy do gigantycznego załamania inwestycji przedsiębiorstw. Bardzo groźnie spadł wzrost PKB z 3,5 % do zaledwie 3,1 %. To katastrofa dla milionów Polaków.
~fikumiku
Spadek inwestycji bo zrodlo kredytowe ma MAFIJNE preferencje czyt. oprocentowanie. Firmy i konsumenci nie daja sie nabrac tym banksterom. Oby tak dalej.
~rer
Ryzykowny budżet. Zagrożeniem dla PIS jest budżet i walki wewnętrzne. Wystarczy, że sprzedaż wyrobów akcyzowych spadnie lub wykorzystanie środków UE i klapa się nie domknie.
~ByZyloSieLepiej
Mnie to już nie rusza. Od jakiegoś czasu zarabiam 100tys miesięcznie jako p-cy UE
~4t34 odpowiada ~edd
ktory kaczor? donald?
~PIS_vs_GRECJA
a NIEMIEC wygrywa, tak trzymać !!! _____działania pisiu na rękę Berlinowi____

Jeśli to wszystko komuś przypomina scenariusz grecki, to ma rację. Jest jednak jedna wielka różnica, ale ona też działa na korzyść Niemiec. Grecja należała do strefy euro i dzięki temu jej problemy mogły się stać problemami pozostałych
a NIEMIEC wygrywa, tak trzymać !!! _____działania pisiu na rękę Berlinowi____

Jeśli to wszystko komuś przypomina scenariusz grecki, to ma rację. Jest jednak jedna wielka różnica, ale ona też działa na korzyść Niemiec. Grecja należała do strefy euro i dzięki temu jej problemy mogły się stać problemami pozostałych członków strefy, przede wszystkim Francji i Niemiec, bo to ich banki miały najwięcej greckich kredytów, które przepadłyby w przypadku niewypłacalności Grecji. Polska nie należy do strefy euro. Dlatego Berlin może się spokojnie przyglądać, jak w Warszawie drukują pieniądze, zwiększając deficyt budżetowy.

To będzie - tak samo jak z Trybunałem Konstytucyjnym - problem instytucji europejskich i samych Polaków. Bo wtedy NBP albo podwyższy stopy procentowe, zwiększając bezrobocie, albo pozwoli złotemu spadać dalej.

Dla zagranicznych banków, w których polskie firmy są zadłużone, nie stanowi to problemu, bo te długi opiewają w euro. Dlatego - inaczej niż Grecja - Polska nie może liczyć na cięcie długu ze strony wierzycieli i MFW, bo ma możliwość obniżenia kursu złotego i ucieczki w hiperinflację. Grecja takiej opcji nie miała, bo była w strefie euro i chciała tam zostać.

Dlatego Berlin milczy: prawie wszystko, co robi obecny polski rząd, jest jak najbardziej w interesie Niemiec. Można się jedynie zastanawiać, kogo ma zmylić ta antyniemiecka propaganda w prorządowych mediach. Bo chyba nie Niemców.
~Hedger
Aż mnie głowa rozbolała od czytania Tego komentarza.
Po pierwsze - scenariusz Grecki nie jest możliwy w Polsce, właśnie dlatego że Polska ma złotówkę i własny bank centralny, natomiast mając euro, Grecja była zmuszona do określonych działań przez EBC (były Bundesbank - nawet znajduje się w tym samym budynku)
Aż mnie głowa rozbolała od czytania Tego komentarza.
Po pierwsze - scenariusz Grecki nie jest możliwy w Polsce, właśnie dlatego że Polska ma złotówkę i własny bank centralny, natomiast mając euro, Grecja była zmuszona do określonych działań przez EBC (były Bundesbank - nawet znajduje się w tym samym budynku) - kontrolowany przez Niemcy. Ewentualne problemy z polską gospodarką można rozwiązać polityką pieniężną.
Obniżenie kursu walutowego nie spowoduje hiperinflacji - jest to bardzo korzystny mechanizm dla polskiej gospodarki (dla eksportu), niekorzystny dla Niemieckiej (produkty niemieckie są droższe - przez to mniej atrakcyjne na polskim rynku).
'Drukowanie pieniędzy' nie powoduje inflacji - gdybyś nie zauważył przez ostatnie 4 lata EBC drukuje pieniądze ~60mld euro miesięcznie, by pokryć - a jakże - zadłużenie Deutsche Banku !
I widziałeś inflację? O ile pamiętam wciąż jest deflacja w strefie euro.

I ostatni punkt - Berlin milczy... Wszystkie niemieckie (acz polskojezyczne) media stale atakują polski rząd (często za to samo za co chwalili poprzedni rzad).

Trudno mi sobie wyobrazic by ktoś pisał takie banialuki jak kolega powyżej, nie otrzymując za to korzyści majątkowych. Co zdanie to błąd merytoryczny lub czysta manipulacja.
~prosto_zPLEBANII_
PIS daje 500+, a zabiera 1200 zł ?, wszystko dla elektoratu, choćby jego kosztem ???!!!

Rzekomo ten projekt służy ludowi, on służy bardziej władzy, choć osoby w "potrzebie", faktycznie widzą, to co widzą, czyli 500 PLN.__PODATEK BANKOWY ignorancja wiedzy__

Za 1 złotówkę pozyskaną z PODATKU BANKOWEGO,
PIS daje 500+, a zabiera 1200 zł ?, wszystko dla elektoratu, choćby jego kosztem ???!!!

Rzekomo ten projekt służy ludowi, on służy bardziej władzy, choć osoby w "potrzebie", faktycznie widzą, to co widzą, czyli 500 PLN.__PODATEK BANKOWY ignorancja wiedzy__

Za 1 złotówkę pozyskaną z PODATKU BANKOWEGO, społeczeństwo płaci 2,40-3,15 złotych !!!

Prognoza z Lipca 2015 r. mówi o koszcie 95 mld PLN dla Rynku Kapitałowego w 2015 r.
i kosztach NETTO(spadek wzrostu PKB) corocznych(8-12) mld PLN pomnożona przez zagregowany współczynnik wzrostu podstawy opodatkowania w okresie obowiązywania podatku bankowego, do roku, na który jest liczony podatek bankowy.
Firmy Ubezpieczeniowe zapłacą ok 0,5 mld podatku bankowego rocznie.

Podatek Bankowy „Sprzedany” LUDOWI jako UDOMOWIENIE banków.

Od tego jest: KNF, ZBP, i Urząd Ochrony Konsumentów. Represyjne (podatkiem bankowym) sprzedanie tego tematu, może spowodować:
- działania skutkujące ograniczaniem działalności kredytowej,
- wymuszony „ techniczny ” wzrost kosztów kapitału, ze względu na „ techniczną ” zmianę środowiska w jakim funkcjonują banki,
- pogorszyć sprawność działania mechanizmu, powodując „ przejściowy ” okres adaptacyjny, do momentu zrównoważenia ryzyk, także ryzyk w całym SYSTEMIE BANKOWYM

podatek bankowy: 0,44%, aktywa do 4 mld PLN zwolnione z podatku, dla tzw. SKOKÓW=0%:

1. STRATY 2015r. ok.95 mld PLN - na wartościach aktywów w OFE + PZU + inwestorzy indywidualni + papiery dłużne + koszty spadku wzrostu PKB w stosunku do tego jaki można by było osiągną bez tego REPRESYJNEGO Podatku( związane z zachowaniem konsumentów, banków i kosztu kapitału).

Straty w 2015r. ok 95 mld PLN i czasowe przesunięcie strat corocznych na 2016r,…..…,….….,…….

1 .STRATY2015r. ok. 95 mld PLN w 2015 r.

2. od 2016 r. i kolejnych latach, Corocznie w PROCENTACH:

Podatek Bankowy=0,44% * (1,050 bilon mld PLN/rocznie)= ok. 4,62mld PLN
Przychody Łącznie ok. 5,60 mld PLN = 4,85mld PLN + ok. 0,75 mld PLN (dodatkowe łącznie)

Baza do obliczeń wpływu: urocznowiony spadek wzrostu PKB2015
Koszty(urocznowione) =(12,5–16,5) mld PLN
STRATA=Koszty(uroczn.) - Przychody(uroczn.) =(12,5-16,5)mldPLN – 5,6mldPLN =ok.(7-11)mld PLN

Coroczny spadek wzrostu PKB( trwały i systemowy) ok.(0,40-0,62)% PKB w stosunku do PKB(bez podatku). Koszt tego kapitału jest w wysokości: (125-195)% w skali roku. Osobiście nie chcę być obciążany tak DROGIM kredytem dla realizacji tego PROJEKTU. Skarb Państwa i Samorządy zadłużają się, obciążając MNIE kredytami o koszcie rzędu (3-5)% w skali roku i mnie to wystarczy. Udział kredytów w PKB ok.60% ok. 1 bilion PLN - Skarb Państwa obsługa, emisje, rolowania, Samorządy to samo, Przedsiębiorcy: linie, bieżące, inwestycyjne, obligacje, Konsumenci indywidualni: hipoteczne, konsumpcyjne, chwilówki itd.

Podsumowanie:
To co rząd proponuje to może być zamęt na rynku kapitałowym, zubożenie społeczeństwa, trwałe świadome obniżanie długoterminowego PKB, w stosunku do PKB bez tych obciążeń podatkowych. NBP nie przeprowadziło analiz w przedmiotowej sprawie. Węgry obniżają wysokość tego podatku wprowadzonego w 2010 r. z 0,53% do 0,31% w roku 2016 r. i będą go ZMNIEJSZAĆ dalej w latach 2017-2019 r.. ( dlaczego ?!, skoro jest taki POŻYTECZNY ! ).

Podatek jest liczony od (1 bilon 050 mld PLN)*0,44% = ok. 4,62 mld PLN, aktywa własne banków to tylko ok. 150 mld PLN, reszta to NASZE pieniądze !(1 bilion 100 mld/PLN to depozyty obywateli, przedsiębiorców, samorządów, itd.). Oczywiście bierzemy pod uwagę, ze pasywa=aktywa banków.
Ściśle aktywami są udzielone, udzielane KREDYTY.

„Pozytywnym skutkiem” i w kalkulacji uwzględnionym będzie poszukiwanie dalszych, znacznych obniżek kosztów działalności operacyjnej banków. Opisałbym go mianem „rewolucyjny”.

Następnym „pozytywnym efektem”(sarkazm) z tak wprowadzonego podatku będzie moim zdaniem polepszenie wyników w sprawozdaniach finansowych SKOKÓW, choć niekoniecznie musi mieć on trwały charakter, a wszystko w ramach skoku SKOKÓW na udziały rynkowe.
Na to też należy zwrócić uwagę, aby posłowie nie wprowadzali USTAW, które zaszkodziłyby także gospodarce i WSZYSTKIM kredytobiorcom !!! - mam dość idiotyzmów

Skrót:
tego nie da się usprawiedliwić !!!

przychód łączny od banków= 5,6 mld PLN łącznie z korzyściami podatkowymi i innymi

koszty = (12,5-16,5) mld PLN,

a po uwzględnieniu niższego CIT przyjęto 1 mld PLN (o czym poniżej)

Koszt łączne= (13,5-17,5) mld PLN

koszt kapitału w % = (140-215)% rocznie,

STRATA=ok.(8-12) mld PLN
Coroczny spadek wzrostu PKB( trwały i systemowy) ok.(0,45-0,69)% PKB w stosunku do PKB(bez podatku).

Podatek Bankowy

Banki zagraniczne od 2016 r. wyprowadzą legalnie około 3-5 mld PLN dochodu bez opodatkowania CIT(19%), a koszty „z tego tytułu” mogą być polskich księgach uwzględnione.
Stanowi ubytek przychodu księgowego w wysokości ok. 15-25 mld PLN(wolumen kredytów) !!!.

„Wiceprezes ZBP zwrócił uwagę na jeszcze jeden element projektu - podatkiem mają być objęte polskie oddziały zagranicznych banków. - To zapewne spowoduje, że największe kredyty będą księgowały w bankach matkach, co będzie zgodne z prawem - mówił Groszek.”

Podatek CIT od banków będzie z tego powodu w roku 2016 o ok 25-35% (0,7-1 mld PLN) niższy, jak możliwy bez tego podatku...

http://tvn24bis.pl/pieniadze,79/zbp-banki-beda-reagowac-na-podatek-bankowy,602693.html

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki