REKLAMA

Szef MON: Wojsko wyłowiło z Bałtyku rosyjskiego drona

2026-09-14 13:03, akt.2026-09-14 17:26
publikacja
2026-09-14 13:03
aktualizacja
2026-09-14 17:26
Dodaj Bankier.pl w Google

W rejonie miejscowości Rusinowo koło Jarosławca (Zachodniopomorskie) wojsko zlokalizowało i podjęło z morza drona; wstępne oględziny wskazują, że to bezzałogowiec wojskowy z Rosji – poinformował w poniedziałek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Szef MON: Wojsko wyłowiło z Bałtyku rosyjskiego drona
Szef MON: Wojsko wyłowiło z Bałtyku rosyjskiego drona
fot. jremes84 / / Shutterstock

Według ministra obrony coraz więcej danych wskazuje, że Rosjanie prawdopodobnie utracili nowy model drona typu Gerbera.

O zlokalizowaniu i podjęciu przez wojsko drona Kosiniak-Kamysz poinformował w poniedziałek na platformie X. Jak dodał, wstępne oględziny wskazują, że to bezzałogowiec wojskowy pochodzący z Rosji. „Na miejscu służby realizują czynności związane z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia i podjętego sprzętu” – napisał szef MON.

Dron znaleziony w Bałtyku wywołał dezinformację. W sieci krążyło fałszywe zdjęcie

W sieci krąży fałszywe zdjęcie drona wyrzuconego na brzeg Bałtyku w Rusinowie. Zdaniem kmdra por. rez. Maksymiliana Dury publikacja spreparowanego obrazu doprowadziła do dezinformacji i wywołała zamieszanie. Ekspert zaleca powściągliwość wobec tez, że to efekt rosyjskiej prowokacji.

O tę informację w poniedziałek zapytany został w Sejmie wiceszef MON Cezary Tomczyk, który potwierdził, że wszystko wskazuje na to, iż znaleziony dron jest pochodzenia rosyjskiego i teraz – zgodnie z procedurami – trafi do służb.

Scammingout

Rosja wkracza na nowy poziom eskalacji. MON ostrzega przed niespotykanym sabotażem

Wiceszef MON Cezary Tomczyk podkreślił, że obecnie mówimy o kolejnym szczeblu w eskalacji działań Rosji, czyli o różnego rodzaju sabotażach, z którymi „do tej pory Europa się nie mierzyła”. Nie ma dzisiaj „twardego scenariusza wojennego” - zaznaczył.

Jak ocenił, jeżeli chodzi o ataki hybrydowe lub działania obserwacyjne „Polska jest dzisiaj pod wieloma względami celem numer jeden”.

Zaapelował też o budowanie odporności w społeczeństwie. – Dopóki zagrożenie ze strony Rosji występuje, będziemy testowani na rozmaite sposoby. Będą pojawiały się samoloty obserwacyjne czy myśliwce. Będziemy je przechwytywać na terenie wód międzynarodowych w polskiej strefie ekonomicznej (...). Budujmy świadomość i odporność społeczną - zaapelował wiceszef MON.

Zapewnił, że jeśli w sprawie drona pojawią się nowe informacje, resort obrony je poda.

Po południu Kosiniak-Kamysz napisał, także na X, że coraz więcej wiadomo o dronie przejętym koło Jarosławca. Zamieścił też zdjęcie. „Zalecam wyjątkową ostrożność w komentarzach i analizach. Na zdjęciu właściwy obiekt. Coraz więcej danych wskazuje, że Rosjanie prawdopodobnie utracili nowy model drona typu Gerbera”.

Rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej ppłk Dariusz Rozkosz potwierdził w rozmowie z PAP, że obiekt został zlokalizowany i podjęty przez wojsko. - Na miejscu zdarzenia są wszystkie służby – policja, żandarmeria, straż, odpowiednie służby związane z tego rodzaju zdarzeniami i realizowane są czynności – poinformował rzecznik.

- Musimy sprawdzić, na ile ten statek powietrzny jest bezpieczny, wszystko musi być sprawdzone, musimy przeprowadzić oględziny. Obiekt będzie zabezpieczony – przekazał w rozmowie z PAP.

Na specjalnej odprawie służb w niedzielę wieczorem premier Donald Tusk podkreślił, że eskalacja działań Rosji staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy.

W niedzielę nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Gerań-5 w zachodniej Ukrainie. Polskie wojsko poderwało myśliwce, a służby ostrzegły przed zagrożeniem mieszkańców przygranicznych województw.

W bezpośredniej bliskości granicy z Polską odnotowano dwa uderzenia dronów. W wyniku jednego z nich uszkodzona została lokomotywa pociągu pasażerskiego, który znajdował się 2 km od granicy z Polską na stacji Jagodzin. Ukraiński portal Suspilne podał, powołując się na zastępcę dyrektora ukraińskich kolei Ukrzaliznycia, że pociąg jechał z Kijowa do Warszawy. Drugi dron uderzył w stację benzynową w pobliżu polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.(PAP)


Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy
Ostatnie dni promocji Banku Millennium. Do zdobycia nawet 900 zł premii!
Ostatnie dni promocji Banku Millennium. Do zdobycia nawet 900 zł premii!

Komentarze (17)

dodaj komentarz
miketheripper
Jak już to pana drona
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
I co? na koncu okaze sie pewnie jak zwykle ze dron pochodzi jednak co prawda z judeokrainy ale został na terlegramie zwreboewany przez ruskich :)
niepejsiaty_polak
A ja już miałem nadzieję, że choć trochę śledzi i karpi na Święta ten nieudacznik wyłowi i do czegoś się przyda.
sterl
Szkoda że nie złowili łódki która wysadziła gazociągi... do Europy..
bison_bonassus
Co się da - odzyskać i przekazać Ukraińcom. Niech odeślą właścicielom.
nierzad
ucieszylbym sie z wylowienia czlonkow rządu warszawskiego
bison_bonassus
To, co piszesz jest chore. Już raz dzięki pisowskiej logice polskich notabli wydobywano z błota. Mało ci?
bha
A czemu wcześniej go nie wykryto? tak jak leciał jeszcze przed jego upadkiem ?
samsza
W Rzeczpospolita - "Gen. Nowak: Mogliśmy otworzyć ogień do ukraińskiego MIG-a. Nie widzieliśmy go"

nie widzą...
sterl
Może ze Szwecji przypłynął?

Powiązane: Ataki hybrydowe i prowokacje Rosji

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki