Mamy rok 2026. Gdyby ktoś dekadę temu powiedział, że uncja złota będzie kosztować ponad 4650 dolarów, zostałby uznany za szaleńca. Dziś to rynkowa rzeczywistość. Miniony rok nie był po prostu udany dla metali szlachetnych - był absolutną anomalią. W tle tych wzrostów nie ma jednak tylko chciwości inwestorów, lecz fundamentalna przebudowa światowego porządku finansowego. Jaki był ubiegły i jaki będzie nowy rok? O tym wszystkim w najnowszym odcinku "GPW".
Czego dowiesz się z rozmowy?
🥇 Historyczna anomalia na złocie: Złoto zanotowało aż 65 proc. stopy zwrotu, osiągając cenę 4650 USD za uncję, co jest najlepszym wynikiem od 46 lat. To „absolutna anomalia”, która zdeklasowała wszystkie inne aktywa, potwierdzając status kruszcu jako polisy na trudne czasy.
🚀 Srebro goni rekordy: Srebro, jako metal z „opóźnionym zapłonem”, wpadło w fazę gwałtownych wzrostów, przebijając w Chinach barierę 105 dolarów. Spektakularny rajd przyciągnęło uwagę ulicy i masowe reklamy, co napędza spekulacyjną bańkę.
💸 Zmierzch dolara: Trwa „wielka ucieczka od dolara” i schyłek systemu petrodolara, napędzane rekordowymi zakupami złota przez banki centralne obawiające się sankcji. Złoto staje się jedynym wiarygodnym fundamentem dla wykuwającego się nowego ładu monetarnego.
⚠️ Ostrzeżenie przed korektą: Wskaźniki techniczne wskazują na ekstremalne przegrzanie rynku, co czyni korektę bolesną i „nieuniknioną” w krótkim terminie. Po tak gigantycznych wzrostach rynek musi odreagować, zanim metale ustabilizują się na nowych poziomach.
Złoto: 4650 dolarów za uncję i „wielka ucieczka od dolara”
Skala wzrostów na rynku królewskiego kruszcu znacząco odbiegała od historycznych norm. Zwykle metal ten pełni rolę stabilizatora portfela, oferując umiarkowane zyski. Ostatni rok był jednak wyjątkiem.
– 65 proc. stopy zwrotu w dolarze to najwyższy wynik od 46 lat i trzecia najwyższa roczna stopa zwrotu w historii systemu, w którym złoto nie jest już oficjalnym pieniądzem – zwraca uwagę Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl
Skąd tak gigantyczna różnica? To efekt utraty zaufania do walut fiducjarnych. Dolar był w minionym roku najgorszą klasą aktywów, tracąc ok. 13 proc., podczas gdy wszystko inne – od akcji po metale – biło rekordy
Koniec ery petrodolara
Zakupy banków centralnych, które trwają nieprzerwanie od 2008 roku, po zamrożeniu rosyjskich rezerw w 2022 roku weszły na nowy poziom
– Mamy fazę schyłku systemu petrodolara i wykuwa nam się nowy ład monetarny. Wydaje mi się, że złoto jest w tej chwili jedyną rzeczą, która może dać wiarygodność nowemu systemowi – tłumaczy Kolany
Złoto pozostaje ostateczną „polisą ubezpieczeniową” – jego wartości, w przeciwieństwie do walut papierowych czy obligacji, nie da się zredukować do zera.
Srebro: Szaleństwo i reklamy na billboardach
O ile złoto rosło stabilnie, o tyle srebro długo pozostawało w uśpieniu, by nagle wystrzelić w górę. Cena przebiła historyczne szczyty, a w Szanghaju odnotowano nawet 105 dolarów za uncje. To zjawisko, którego nie widzieliśmy na taką skalę od 15 lat, co dla wielu jest sygnałem ostrzegawczym – nic tak nie przyciąga kapitału jak historyczne stopy zwrotu
Rynek przegrzany do czerwoności
Dynamiczne wzrosty mają swoją cenę. Wskaźniki techniczne, takie jak RSI, osiągnęły poziomy powyżej 90, co sugeruje potężne przegrzanie rynku. Mimo ryzyka spadków w najbliższych miesiącach, długoterminowy sentyment do metali pozostaje niezmienny. W świecie, gdzie siła nabywcza pieniądza topnieje, a geopolityka staje się coraz bardziej nieprzewidywalna, metale szlachetne wciąż stanowią fundament bezpiecznego portfela
- Wydaje mi się, że w krótkim terminie jest bardzo wysokie ryzyko korekty. I to takiej korekty przez wielkie K, bym powiedział, naprawdę spektakularnych spadków - przekonuje Krzysztof Kolany.
Pełną rozmowę o rekordach złota, rajdzie srebra i nowym ładzie monetarnym można wysłuchać w najnowszym odcinku „GPW – Gospodarczy Punkt Widzenia”
Zapraszamy!































































