Choć kluczowe opory techniczne na rynku złotego pozostają w mocy, to jednak polska waluta nadal znajduje się pod presją. Losy złotego w krótkim terminie powiązane są z sytuacją w Zatoce Perskiej.


Brak deeskalacji wojny na Bliskim Wschodzie w poniedziałek wyprowadził kurs ropy Brent w pobliże 110 USD za baryłkę. W ślad za drożejącymi paliwami szły główne złotowe pary walutowe. Kurs euro zbliżył się do linii 4,30 zł, a notowania dolara amerykańskiego zatrzymały się na progu 3,75 zł.
We wtorek o poranku za euro płacono 4,2849 zł, a więc tylko nieco mniej niż dzień wcześniej. Dla pary euro-złoty kluczowa jest strefa 4,30-4,31 zł, stanowiąca silny średnioterminowy opór. Ewentualne przełamanie tego poziomu na gruncie analizy technicznej miałoby poważne i negatywne konsekwencje dla złotego. Potencjalnie następnym punktem zatrzymania byłaby dopiero linia 4,40 zł.
Jeszcze bliżej wybicia marcowego oporu jesteśmy na parze dolar-złoty. W poniedziałek kurs USD/PLN naruszył linię 3,75 zł, umacniając się także w relacji do euro. Jest jednak jeszcze za wcześnie, aby ogłaszać zmianę obowiązującego od października 2022 roku trendu spadkowego na parze dolar-złoty.
- Notowania złotego pozostały uzależnione od rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie i jej wpływu na globalne rynki. W ostatnim czasie nie pojawiły się żadne wiarygodne sygnały deeskalacji konfliktu w Zatoce Perskiej, a ostatnie doniesienia (dołączenie do konfliktu rebeliantów Huti z Jemenu grożących blokadą cieśniny Bab al-Mandab, rosnące ryzyko inwazji wojsk lądowych USA na Iran) wskazują na możliwość jego dalszej eskalacji – napisali w porannym raporcie ekonomiści PKO BP.

- W przypadku braku wyraźnych sygnałów deeskalacji konfliktu w Zatoce Perskiej obecne niekorzystne trendy dla złotego mogą być jednak kontynuowane, co kierowałoby kurs EURPLN w stronę 4,30, a kurs USDPLN w pobliże 3,7650, gdzie przebiega górne ograniczenie naruszonej już strefy średnioterminowego oporu – dodali.
Utrzymywała się za to relatywna słabość franka szwajcarskiego, który we wtorek rano taniał o 1,5 grosza, osiągając cenę 4,6675 zł. Helwecka waluta notowana jest blisko najniższych poziomów w tym miesiącu i od marcowego szczytu potaniała już o ponad 10 groszy. Natomiast funt brytyjski wyceniany był na 4,9328 zł, a więc podobnie jak dzień wcześniej.
KK



























































