Wymiana ognia w cieśninie Ormuz wystawiła na szwank zawieszenie broni i raczej nie przybliża nas do odblokowania tego akwenu. Złoty jednak pozostał stabilny, a kurs euro ledwo drgnął. Dziś do gry wchodzi Rada Polityki Pieniężnej.


W poniedziałek doszło do ostrzału Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz amerykańskich okrętów usiłujących przełamać irańską blokadę cieśniny Ormuz. Z kolei wojsko USA poinformowało o zniszczeniu sześciu małych irańskich łodzi. Armator Maersk podał, że dwóm jego statkom udało się opuścić Zatokę Perską, co świadczyłoby o choćby częściowym sukcesie amerykańskiej operacji. Iran twierdzi, że żadne okręty nie przeszły przez Ormuz.
Była to pierwsza jak dotąd tak poważna konfrontacja militarna pomiędzy USA a Iranem od ustanowienia 8 kwietnia zawieszenia broni. Rynki finansowe nie wydały się jednak przesadnie zaniepokojone tą eskalacją. Także rynek złotego. We wtorek o 10:01 euro kosztowało 4,2276 zł i było nieznacznie tańsze niż dzień wcześniej.
Bardziej zdecydowaną reakcję zaobserwowano na parze euro-dolar, gdzie kurs EUR/USD spadł poniżej 1,17 USD. - W przypadku braku negatywnych zaskoczeń z tych danych dolar powinien znaleźć przestrzeń do umiarkowanej aprecjacji, co w naszej opinii przełoży się na trwałe przełamanie poziomu 1,17 na EURUSD – napisali w porannym raporcie analitycy PKO BP.
- Złotego przed poważniejszą przeceną powinno natomiast chronić jastrzębie nastawienie rynku przed kończącym się w środę posiedzeniem RPP. W rezultacie oczekujemy stabilizacji kursu EURPLN w przedziale 4,25–4,26 przy jednoczesnym wzroście kursu USDPLN do strefy 3,65–3,66 – dodano.

Kurs dolara amerykańskiego o poranku wynosił 3,6407 zł po tym, jak w poniedziałek wzrósł o 2,5 grosza. Nadal jednak kurs USD/PLN pozostaje w lokalnym trendzie bocznym, od ponad dwóch tygodni poruszając się w zakresie 3,60-3,66 zł.
We wtorek rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Po marcowej obniżce w kwietniu Rada utrzymała stopy procentowe bez zmian i zapewne tak też uczyni i w maju. Jednakże rynki finansowe coraz śmielej obstawiają, że następną decyzją RPP będzie podwyżka stóp procentowych. Zapewne jednak nie nastąpi ona w najbliższym czasie.
Tymczasem notowania franka szwajcarskiego utrzymały się blisko najwyższych poziomów od miesiąca, podnosząc się do 4,6471 zł. Od końcówki kwietnia helwecka waluta zyskiwała względem euro, korygując wiosenne osłabienie. Z kolei funt brytyjski kosztował 4,9305 zł – czyli prawie tyle samo co na zakończenie poniedziałkowego handlu.
KK






























































