Na drogach ma być bezpieczniej – tak twierdzą rządzący. Stąd setki nowych fotoradarów i coraz ostrzejsze przepisy. Teraz pojawił się pomysł, by wprowadzić nakaz, by w porze zimowej kierowcy musieli zmieniać opony na zimowe. Jest to konieczne, bo część kierowców nie zdaje sobie sprawy z niebezpieczeństwa, jakie mogą stwarzać na drodze, jeżdżąc w grudniu na letnich oponach.

Na razie jest to tylko projekt, ale posłowie koalicji pracują nad tym, by nowe przepisy weszły w życie jeszcze w tym roku. Jazda na zimowych oponach byłaby obowiązkowa w okresie od 1 listopada do 31 marca, a nieprzestrzeganie tego prawa karane będzie mandatem w wysokości 500 zł. Naturalnie celem posłów jest tylko poprawa bezpieczeństwa na drogach.
A może niekoniecznie? Okazuje się, że prawie 80% kierowców zmienia opony na zimowe, a ponad 10% używa uniwersalnych. Nie tylko ze względu na przyczepność, ale także z powodów ekonomicznych. Opony wtedy szybciej ulegają zniszczeniu oraz zauważalne są różnice w spalaniu. Zatem nowe prawo dotyczyć będzie tylko niewielkiego odsetka kierowców. Czy można ich przekonać inaczej niż mandatami?
Czy to na pewno dobry pomysł?
Zdaniem posłów jest to najlepszy bat. Jednak przepisy te uderzą także w tych, którzy systematycznie zmieniają ogumienie, gdy jest taka potrzeba. Jeżeli do połowy listopada utrzymuje się ładna pogoda, to czemu mają to robić wcześniej? A jeśli nie jeździli danym samochodem do grudnia, to zanim wyjadą z garażu, będą musieli zmienić ręcznie opony na zimowe, bo jeżeli, jadąc do wulkanizatora, złapie ich policja, to zapłacą mandat?
Przepis utrudni życie większości kierowców. Nie tylko z powodu długich kolejek do wulkanizatora tuż przed 1 listopada, ale także z powodu zwiększenia cen ich usług, co z całą pewnością nastąpi. W efekcie zamiast bezpieczniej, po prostu będzie drożej i trudniej. Kto na tym zyska? Państwo, które twierdzi, że to nie stan nieodśnieżonych, wąskich i dziurawych dróg jest główną przyczyną wypadków, ma tylko jeden cel – zwiększyć dochody z mandatów.
| Komentuje Wojciech Traczyk, Mojeauto.pl | |
Za i przeciw dla obowiązkowych zimówekIdea wprowadzenia obowiązkowych zimówek, kiedy za oknem mróz i padający śnieg, nie jest niczym nowym w naszym kraju, ale wydaje się, iż dopiero teraz, kiedy kraje unijne zobowiązały się do ograniczenia do 2020 roku o 50 proc. liczby ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych, pomysł ten ma większe szanse realizacji. ...więcej | |
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl






























































