REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zima drenuje miejskie kasy. Budżety samorządów topnieją szybciej niż śnieg

2026-01-31 06:08, akt.2026-01-31 11:02
publikacja
2026-01-31 06:08
aktualizacja
2026-01-31 11:02
Dodaj Bankier.pl w Google

Corocznie miasta wydają miliony złotych na odśnieżanie ulic czy walkę z gołoledzią. W tym roku mroźna i śnieżna zima spowodowała wzrost wydatków.

Zima drenuje miejskie kasy. Budżety samorządów topnieją szybciej niż śnieg
Zima drenuje miejskie kasy. Budżety samorządów topnieją szybciej niż śnieg
fot. Marcin Szkodzinski / Forum / / FORUM

W 57-tysięcznym Tczewie (woj. pomorskie) jeden dzień zimowego utrzymania dróg kosztuje ok. 32 tys. zł.

Rzeczniczka tczewskiego ratusza Małgorzata Mykowska przekazała PAP, że do tej pory wydano na zimowe utrzymanie dróg w tym sezonie ponad milion złotych.

– Wykorzystaliśmy już prawie cały tegoroczny budżet – powiedziała.

Wyjaśniła, że w porównaniu do roku poprzedniego koszty wzrosły o blisko 400 proc., gdyż cały miniony rok miasto zamknęło kwotą ok. 919 tys. zł (materiały i usługa).

– Szacujemy, że do końca tego roku będziemy musieli zabezpieczyć łącznie około 2 mln zł – dodała.

Rzeszów do tej pory wydał blisko 6 mln zł na zimowe utrzymanie dróg. Kwota ta stanowi niemal 80 proc. podstawowego budżetu zaplanowanego na ten cel, który wynosi 7,731 mln zł. Urzędnicy uspokajają jednak, że dzięki specjalnym zapisom w przetargu pieniędzy na odśnieżanie nie zabraknie.

Wakacje na giełdzie

– Przetarg skonstruowano z dwiema opcjami dodatkowymi: pierwsza zwiększa budżet do 12 mln zł, a druga do około 20 mln zł. Dzięki temu nie trzeba ogłaszać nowych przetargów w środku zimy – przekazał Artur Gernand z kancelarii prezydenta Rzeszowa.

Za odśnieżanie i odladzanie 618 kilometrów ulic odpowiada konsorcjum firm z Miejskim Przedsiębiorstwem Gospodarki Komunalnej na czele.

Miasto płaci wykonawcy zarówno ryczałt za tzw. gotowość, jak i rozlicza się faktycznie przejechane kilometry i roboczogodziny.

– W Lublinie koszty zimowego utrzymania dróg publicznych w obecnym sezonie (od 1 listopada) wyniosły ponad 14 mln zł – poinformowała rzeczniczka Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie Monika Fisz. To już więcej niż w całym sezonie 2024/2025, kiedy na zimowe utrzymanie dróg wydano 10,8 mln zł.

Działania służb obejmują około 720 km dróg w mieście, ponad 500 tys. mkw. chodników i ciągów pieszych, 800 przystanków, teren strefy płatnego parkowania, około 230 ha terenów miejskich poza pasem drogowym. Fisz podała, że w bieżącym sezonie zużyto już ponad 5,5 tys. ton soli i ponad 1,7 tys. ton piasku.

Przedstawicielka gdańskiego urzędu miasta Paulina Chełmińska przekazała, że w obecnym sezonie zimowym koszty rosną dynamicznie ze względu na długotrwałe i intensywne opady śniegu na początku stycznia.

– W ciągu pierwszych dwóch tygodni stycznia zimowe utrzymanie pochłonęło około 5 mln zł. Na dziś wydatki te wynoszą już ponad 11 mln zł. Oznacza to, że koszty są wyraźnie wyższe niż w tym samym okresie ubiegłego roku, kiedy warunki pogodowe były znacznie łagodniejsze – powiedziała.

Zaznaczyła, że zimowe utrzymanie w mieście realizowane jest w ramach kompleksowej umowy obejmującej nie tylko jezdnie, ale również chodniki, przystanki komunikacji miejskiej, parkingi, kładki, schody terenowe oraz trasy rowerowe.

– Zakres prac i koszty są ściśle uzależnione od warunków atmosferycznych. W czasie intensywnych opadów śniegu lub występowania gołoledzi służby pracują w trybie ciągłym, a odśnieżanie i posypywanie odbywają się cyklicznie, aż do przywrócenia pełnej przejezdności i bezpieczeństwa – podała.

Podkreśliła, że z tego względu nie ma możliwości precyzyjnego wyliczenia średniego kosztu jednego dnia zimowego utrzymania, ponieważ wydatki nie rozkładają się równomiernie w czasie i zależą od liczby oraz intensywności interwencji.

Dla porównania, w sezonie 2021/2022 na zimowe utrzymanie wydano w Gdańsku ponad 17,5 mln zł, w sezonie 2022/2023 – niespełna 23 mln zł, a w sezonie 2023/2024 – blisko 24 mln zł.

W budżecie na rok 2026 na ten cel zabezpieczono 23 mln zł, przy czym dodatkowo na ten rok przeniesiono 10,5 mln zł niewykorzystanych środków z 2025 r. Obecnie zimowym utrzymaniem objętych jest 960 km dróg, w tym 603 km w podstawowym układzie komunikacyjnym i 84 km tras rowerowych.

Władze Poznania na zimowe utrzymanie i oczyszczanie dróg w tegorocznym sezonie przeznaczyły łącznie 34,2 mln zł.

Bartosz Szczepaniak z Zarządu Dróg Miejskich przekazał PAP, że do końca grudnia 2025 r. z tej puli wydano 15,6 mln zł.

– Szacujemy, że w związku z aktualnymi warunkami pogodowymi oraz intensyfikacją prac konieczne będzie zwiększenie nakładów finansowych na zimowe utrzymanie w tym roku – wskazał.

Dodał, że jedna doba prowadzenia działań związanych z zimowym utrzymaniem wszystkich czterech sieci dróg w Poznaniu, czyli łącznie 920,8 km jezdni oraz 918 tys. mkw. dróg dla pieszych i rowerzystów, kosztuje ponad 800 tys. zł.

W Krakowie w przypadku ciągłych opadów śniegu i występowania gołoledzi, przy pełnym zaangażowaniu floty, dobowe wydatki mogą sięgać nawet 4 mln zł.

Według danych Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w obecnym sezonie zimowym wydatki na ten cel wyniosą ok. 40 mln zł. Do końca 2025 r. koszty wyniosły 16 mln zł.

We wcześniejszych sezonach miasto wydawało średnio 40-50 mln zł. Zazwyczaj – wyliczają przedstawiciele MPO – zimowe utrzymanie miasta pochłania ok. 50 mln zł rocznie.

– Przebieg sezonu zimowego zależy w dużym stopniu od zmiennych pogodowych, przede wszystkim liczby dni z opadami oraz tzw. przejść przez 0 st. C, czyli zamarzania i rozmarzania nawierzchni, które powodują największe potrzeby w zakresie działań zabezpieczających – zaznaczył rzecznik prasowy krakowskiego MPO Piotr Odorczuk.

Warszawski Zarząd Oczyszczania Miasta w tym sezonie zimowym na oczyszczanie dróg i chodników wydał 77 mln zł, a pługoposypywarki były 51 razy w akcji. Budżet ZOM-u na działania zimowe został już zwiększony ze 100 do 120 mln zł.

Gdyby spojrzeć na poprzednią zimę, to w tym samym czasie było 29 akcji, a koszt działań na ulicach i chodnikach wyniósł wtedy 39 mln zł. Dwie zimy temu, czyli w sezonie 2023/2024, w tym samym okresie posypywarki wyjeżdżały 42 razy, a odśnieżanie ulic i chodników kosztowało 59 mln zł.

– Całkowity koszt tej zimy poznamy na koniec sezonu. W Warszawie przyjęliśmy rozliczanie za konkretne, zrealizowane akcje, a nie za półroczną dyspozycyjność wykonawców do podjęcia prac. Dla służb oczyszczania zima trwa od połowy października do połowy kwietnia następnego roku – zaznaczył dyrektor stołecznego Zarządu Oczyszczania Miasta Robert Szymański.

Dziewięć lat temu przez całą zimę ZOM ogłosił 55 działań na ulicach, którymi kursują autobusy miejskie. Absolutnie rekordowa była zima 2012/2013, kiedy to pługoposypywarki zrealizowały 89 akcji. Najlżejszy był sezon 2019/2020 z zaledwie 12 akcjami.

Stołeczny ZOM zleca prace na 1,5 tys. km ulic, którymi kursują autobusy miejskie, oraz 4 mln mkw. terenów dla pieszych. To przystanki, kładki, schody, dojścia do metra, przejścia dla pieszych. (PAP)

mas/ ren/ pin/ pm/ szk/ juka/ al/ joz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (13)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
Po wybrukowaniu wszystkiego kostką niestety trzeba bulić. Jak się nie myśli głową i wybiera niekompetentnych, skorumpowanych polityków, to dobrze przecież nie będzie.
set79
Przez ostatnią dekadę jak nie dłużej miejskie kasy miały w tej materii niesamowite oszczędności, więc w czym problem?
carlito1
Ze sól sprzedana, kasa rozkradziona.
bankero
Dwie noce po -20 i 20 gospodarka Świata rozwalona.
carlito1
Zima żadna specjalna, nawet lekka bym powiedział, czyli co ? znowu mało?
wizytator
Chyba każdy płaci podatki. Nie wiem o co ten szum? Za mało jeszcze?
mradams
Niestety na program 800+ poszło w roku 2025, 63 milardy złotych. Ile by za to było szkół, szpitali i skrzynek na piasek nie powiem. Ale ci co ten program wprowadzali sięgając po władze uruchomili lawinę zła, której nie da się zatrzymać
1a2b
Litości!!! Prawdziwe zimy to się skończyły dawno temu. Mamy 31 stycznia a do tej pory było dopiero kilka (!!!), może 3, może 4 dni z opadami śniegu.

A miejskie kasy to są plądrowane przez złodziei z szajki P0.
zoomek
"W 57-tysięcznym Tczewie (woj. pomorskie) jeden dzień zimowego utrzymania dróg kosztuje ok. 32 tys. zł."
Przecież to tylko kilka pocisków artyleryjskich które DAJEMY ZA DARMO PadlinieU.
Jak drogo?
Sponsoring PadlinyU a tu drogo?
Nie marudzić albo NIE SPONSOROWAĆ!

Powiązane: Samorządy i regiony

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki