Europejskie giełdy kontynuują odrabianie brexitowych strat. Niestety, wyraźne wzrosty obecne na Zachodzie omijają dziś polską giełdę.


1,8% w Niemczech oraz ponad 2% w Wielkiej Brytanii, Francji, Włoszech i Hiszpanii – tak w środę po południu zachowują się główne indeksy czołowych europejskich giełd. Wszystko wskazuje na to, że mija efekt pobrexitowego szoku, który szczególnie w piątek i poniedziałek doprowadził do solidnej przeceny. Na zielono świecą się także notowania kontraktów na indeksy z Wall Street (0,5%).
Inwestorzy czekają teraz na odpowiedzi polityków na Brexit. W Brukseli spotykają się szefowie rządów, a prezesi banków centralnych (Draghi, Carney, Kuroda) podkreślają, że zrobią wszystko, co potrzebne, aby zapewnić spokój na rynkach.
Głównym indeksom wciąż ciążą notowania niektórych banków, jednak np. brytyjski FTSE 100 korzysta na osłabieniu funta, które podbije wyniki eksporterów. Brytyjską walutę wymienimy dziś za 1,34 dolara, czyli nieco więcej niż w czasie ostatniego wieloletniego minimum (1,31).
Złoty zachowuje się dziś stabilnie, szczególnie jeżeli mamy w pamięci ostatnie gwałtowne ruchy. Euro kosztuje 4,42 zł, dolar 3,99 zł, frank szwajcarski 4,06 zł, a nieco umacniający się funt 5,36 zł.
Za zachodnioeuropejskimi wzrostami wyraźnie nie nadąża natomiast polska giełda. O 13.05 WIG20 nieznacznie wychodził nad kreskę (0,03%), a w dół ciągnęły go przede wszystkim państwowe spółki energetyczne oraz Pekao, PKO BP i PZU.
Michał Żuławiński


























































