Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało we wtorek na polecenie Prokuratury Regionalnej w Łodzi dwie osoby z grupy przestępczej działającej na szkodę funduszy inwestycyjnych - poinformowała PAP Prokuratura Krajowa.
Naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA Temistokles Brodowski potwierdził w rozmowie z PAP, że zatrzymań kolejnych osób z tej grupy dokonali funkcjonariusze poznańskiej delegatury Biura.
PK podała, że zatrzymani przez CBA Marcin W. i Anna R.-S., to prezesi spółek biorących udział w oszustwie. Po przeprowadzeniu czynności zatrzymani zostaną przewiezieni do nadzorującej śledztwo łódzkiej prokuratury, gdzie zostaną im postawione zarzuty.
Sprawa dotyczy funkcjonowania w kraju w latach 2012-17 zorganizowanej grupy przestępczej. Śledczy ustalili, że grupa stworzyła i zarządzała na polskim rynku finansowym czterema funduszami inwestycyjnymi zamkniętych aktywów niepublicznych.
Zatrzymany przez CBA Marcin W. jako prezes spółki celowej funduszu inwestycyjnego, koordynował nabycie po znacznie zawyżonej cenie nieruchomości w Otwocku. W wyniku tej transakcji spółka poniosła ponad 5,8 mln zł szkody.

Celem tej transakcji miało być wybudowanie luksusowego ośrodka dla seniorów. Jak ustalili agenci CBA jedna ze spółek powiązana z podejrzanymi zakupiła nieruchomość położoną w Otwocku, aby następnie odsprzedać ją za kwotę dwukrotnie wyższą kolejnej powiązanej spółce. Celem takiego zabiegu było sztuczne zawyżenie ceny i w konsekwencji umożliwienie wyprowadzenia ze spółki przeszło 6 mln zł.
Anna R.-S. ma odpowiadać za pranie pieniędzy - przelanie, pochodzących od spółki kierowanej przez W., 6,4 mln złotych, w związku ze sprzedażą otwockiej nieruchomości. Pieniądze trafiły do zarejestrowanej na Cyprze spółki, kierowanej przez Piotra W., który obecnie przebywa w areszcie.
Marcin W. był jego wieloletnim współpracownikiem i zasiadał w zarządach innych kontrolowanych przez Piotra W. podmiotów - poinformowała PK.
W śledztwie zarzuty przedstawiono do tej pory 27 osobom - siedem pozostaje w areszcie. Główny wątek dotyczy oszustwa na ok. 600 mln zł na szkodę prywatnych inwestorów – około 2 tys. nabywców certyfikatów funduszy inwestycyjnych zamkniętych.
Pracownicy banków działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowych świadomie wprowadzali nabywców w błąd. Przekonywali ich, że oferowane produkty są zabezpieczone gwarancjami bankowymi lub są po prostu zwykłymi lokatami bankowymi - wyjaśnił w rozmowie z PAP Brodowski.
Przy okazji poprzednich zatrzymań w tej sprawie, które dotyczyły pracowników Alior Banku, bank wydał oświadczenie, w którym przekonywał, że jest stroną pokrzywdzoną w tej sprawie. "W sprawie certyfikatów oferowanych przez W Investments Alior Bank występuje jako strona pokrzywdzona. Podkreślamy, że w pełni współpracujemy z prokuraturą i Komisją Nadzoru Finansowego w celu wyjaśnienia okoliczności związanych z sytuacją funduszy WI" - napisano w przesłanym PAP Biznes oświadczeniu.
Zarzuty w tej sprawie dotyczą działania na szkodę tych funduszy inwestycyjnych i spółek znajdujących się w ich portfelach oraz prania pieniędzy - ok. 90 mln zł.(PAP)
autorzy: Aleksander Główczewski, Ewelina Miszczuk
ago/ emi/ aj/



























































