Były przewodniczący KNF Andrzej J. i podlegli mu urzędnicy usłyszeli zarzuty dotyczące niedopełnienia ciążących na nich obowiązków - poinformowała w piątek Prokuratura Krajowa.
Prokuratura Regionalna w Szczecinie prowadzi śledztwo dotyczące niedopełnienia obowiązków przez byłego przewodniczącego KNF Andrzeja J. i podległych mu urzędników. W czwartek zatrzymano siedem osób w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków w okresie od 22 października 2013 roku do 15 września 2014 roku.
Wśród zatrzymanych są Andrzej J. (były przewodniczący KNF), Wojciech K. (były zastępca przewodniczącego KNF), Dariusz T. (były dyrektor Departamentu Bankowości Spółdzielczej i Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo Kredytowych UKNF), Zbigniew L. (były zastępca dyrektora), Halina M. (była zastępca dyrektora), Adama O. (były naczelnik) oraz Dorota Ch. (były naczelnik).
Zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Regionalnej w Szczecinie, gdzie usłyszeli zarzuty dotyczące niedopełnienia ciążących na nich obowiązków.
"Przestępstwo polegało na tym, że urzędnicy nie zakończyli prowadzonego postępowania administracyjnego, sporządzeniem projektu decyzji administracyjnej o ustanowienie zarządcy komisarycznego w SKOK w Wołominie do dnia 22 października 2013 roku. Tym samym nie przedłożyli takiego projektu wraz z wnioskiem o ustanowienie zarządcy na posiedzeniu Komisji Nadzoru Finansowego. Podejrzani nie wywiązali się ze swoich obowiązków, pomimo posiadania wiedzy o tym, że w SKOK w Wołominie powstała sytuacja groźby nie spłacenia zobowiązań wobec klientów oraz pomimo stwierdzenia, iż działalność SKOK w Wołominie wykazywała rażące i uporczywe naruszanie przepisów prawa" - podała PK.
Podejrzanym zarzuca się, że w okresie od 22 października 2013 roku do 15 września 2014 roku działali na szkodę interesu publicznego, dopuszczając do powstania szkody w kwocie ponad 1,5 miliarda złotych oraz na szkodę interesu prywatnego w kwocie ponad 58 milionów złotych.
Po przeprowadzeniu czynności z udziałem podejrzanych prokurator podejmie decyzję o zastosowaniu wobec nich środków zapobiegawczych.
Ziobro: najpóźniej w październiku 2013 r. KNF powinna była zdecydować o nadzorze tymczasowym w SKOK Wołomin
Stawiamy zarzuty, że po przeprowadzonych kontrolach, najpóźniej w październiku 2013 r., powinna być wydana przez KNF decyzja o ustanowieniu nadzoru tymczasowego, by zapobiec przestępczemu wyprowadzeniu pieniędzy ze SKOK Wołomin - mówił w piątek prokurator generalny Zbigniew Ziobro.
Odpowiadając na pytania na piątkowej konferencji prasowej Ziobro stwierdził, że KNF otrzymała od "Kasy Krajowej SKOK informacje, że są nieprawidłowości w pięciu SKOKach, w tym w SKOKu Wołomin". Według prokuratury ta informacja pochodziła z września 2012 r.
"My stawiamy zarzuty, że po przeprowadzonych kontrolach najpóźniej w październiku 2013 r. powinna być wydana decyzja o ustanowieniu nadzoru tymczasowego, po to, by zapobiec przestępczemu wyprowadzaniu pieniędzy ze SKOKu Wołomin" - powiedział Ziobro. Według niego ówczesna KNF - której członkowie zostali zatrzymani w czwartek i następnie postawiono im zarzuty - miała nadmiar informacji na ten temat i powinna była temu zapobiec.
Według prokuratora generalnego w maju 2013 r. osoby, którym teraz stawiane są zarzuty, doszły do wniosku, że uprawdopodobnione jest popełnienie przestępstwa w SKOK Wołomin i skierowano do prokuratury zawiadomienie w tej sprawie. Jak mówił, w czerwcu 2014 r. zatrzymani zostali członkowie zarządu SKOK Wołomin, ale dopiero pod koniec 2014 r., w październiku, pod naciskiem prokuratora, podjęto decyzję o zarządzie tymczasowym w tej SKOK.
Ziobro stwierdził, że podczas posiedzenia Komisji przedstawiciele resortu finansów i NBP związani - jak zaznaczył - jeszcze z poprzednią władzą, oceniali, że KNF rażąco spóźniła się ze swoją decyzją i powinna była ją podjąć już z początkiem roku 2013.
W piątek prokuratura poinformowała, że postawiła zarzuty zatrzymanym przez CBA b. szefowi KNF Andrzejowi J. i sześciu jego współpracownikom - b. wysokim urzędnikom Komisji w sprawie nadzoru nad SKOK Wołomin.
Ziobro: ZBP powinien się domagać wyjaśnienia wszelkich nieprawidłowości
Związek Banków Polskich, szanując polskie prawo i polskich obywateli, powinien domagać się wyjaśnienia wszelkich nieprawidłowości, które dotyczą polskiego sektora bankowego - powiedział minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro, odnosząc się do oświadczenia ZBP.
Związek Banków Polskich w piątkowym oświadczeniu wyraził wzburzenie i "najwyższe zaniepokojenie" z powodu sposobu potraktowania przez organa wymiaru sprawiedliwości b. szefa KNF Andrzeja J. i jego zastępcy Wojciecha K. Zadeklarował też gotowość ewentualnego poręczenia za nich.
Ziobro powiedział na piątkowej konferencji, że ze smutkiem przyjmuje tego rodzaju interwencję, która - jak ocenił - "nie zmierza do wyjaśnienia sprawy, tylko do zamiecenia jej pod dywan".
"Związek Banków Polskich szanując polskie prawo i szanując polskich obywateli, też szanując swoją markę, powinien przede wszystkim domagać się wyjaśnienia wszelkich nieprawidłowości, które dotyczą polskiego sektora bankowego, finansowego, a które są związane z zaniechaniami, niewłaściwym działaniem organów nadzorczych" - powiedział Ziobro.
Jak zaznaczył, polskie prawo wszystkich traktuje równo. "Czy to będą wielcy bankierzy, czy to będą wpływowi urzędnicy, czy też to będą ludzie mający wielkie pieniądze, zawsze będziemy traktować wszystkich tak samo" - podkreślił.
"Lepiej niech się panowie zastanowią, zapoznają z faktami, a potem zabierają głos, bo później trudno się wstydzić i rumienić" - dodał minister. Jego zdaniem może to też rzutować na reputację polskich banków. "A wszyscy powinniśmy być zainteresowani, aby ta reputacja i standardy były jak najwyższe" - zaznaczył.
Na uwagę, że ZBP zapowiada poręczenia majątkowe, Ziobro odpowiedział, że "Kodeks postępowania karnego pozwala wobec każdej osoby składać poręczenia". "Tutaj nie ma żadnych przeszkód, aby ktokolwiek składał poręczenia" - dodał. "To jest instytucja znana polskiemu prawu. My tę instytucję szanujemy, nie zawsze się zgadzamy, nie zawsze podzielamy te poręczenia, ale to będzie ewentualnie oceniał sąd, jeśli uzna to za zasadne" - powiedział Ziobro.
"Jesteśmy wzburzeni metodami i działaniami podjętymi w stosunku do grupy wysokich urzędników Komisji Nadzoru Finansowego, w tym Andrzeja Jakubiaka byłego Przewodniczącego KNF i Wojciecha Kwaśniaka byłego Zastępcy Przewodniczącego KNF" - głosi oświadczenie ZBP.
"Dokonywanie demonstracyjnych i wątpliwie uzasadnianych zatrzymań osób, które w przeszłości - także z narażeniem życia, jak w przypadku Pana Wojciecha Kwaśniaka - ujawniały poważne nieprawidłowości w funkcjonowaniu systemu Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych budzić musi najwyższe zaniepokojenie" - głosi oświadczenie.(PAP)
autor: Aleksander Główczewski
ago/ mok/ mrr/ par/ agzi/ mok/



























































