- Zakres standardowej informacji zarządczej jest bardzo ograniczony. Żeby skutecznie konkurować na rynku trzeba dysponować elastycznym systemem, zdolnym dostarczać niestandardowe informacje - twierdzi Alicja Wiecka, prezes SAS Polska.
System informacji zarządczej (system klasy Business Intelligence, BI) nadbudowany nad systemem ERP korzysta z danych z systemu ERP i stanowi dla nich platformę analityczną. Wszyscy nasi rozmówcy są jednak zgodni, że w przypadku systemów informacji zarządczej, technologii w szczególny sposób musi towarzyszyć czynnik ludzki.
- Zarządy powinny zastanawiać się również nad połączeniem biznesowych idei i możliwości systemów informatycznych - powiedział nam Piotr Błażewicz z nowo otwartego warszawskiego biura Front Range Solutions. Chodzi tymczasem, dodał, o olbrzymie czasami ilości informacji, gromadzonych w przedsiębiorstwach. Zdaniem Błażewicza, w umiejętności wykorzystywania posiadanych danych przodują wirtualne firmy.
Janusz Kurowski, członek zarządu firmy Macrosoft mówi o zmianie wartości informacji w przedsiębiorstwach oraz o tendencji do powstawania organizacji, bazujących na niematerialnych wartościach (wiedzy, know-how, licencjach) i produkujących także wartości niematerialne. Jeżeli produkt wymaga szczególnie dużego wkładu intelektualnego, szef przedsiębiorstwa przestaje być - jak w tradycyjnych organizacjach - „mądrzejszy” od podwładnych. Struktura organizacji ulega spłaszczeniu, a jednocześnie rośnie znaczenie systemów informatycznych, pozwalających na rejestrowanie informacji gospodarczych i poddawanie ich analizie.
- Im więcej interakcji tym wdrożenia są trudniejsze - dodaje. Janusz Kurowski przekonuje, że sam Macrosoft (producent systemów informatycznych dla przedsiębiorstw) potrafi skutecznie zarządzać gromadzoną w firmie informacją na różnych jej poziomach: - Pamiętajmy, że zarządzanie wiedzą też jest produktem na rynku.
Piotr Błażewicz opowiada o rozwoju możliwości zarządzania posiadanymi przez przedsiębiorstwa danymi: - Wcześniej nic się nie działo z informacjami z call centers. Teraz na ich podstawie możemy poznawać potrzeby klientów.
Bez oparcia w analizach informacji - m.in. tych uzyskiwanych z rynku - decyzje nigdy nie są do końca świadome. - Dawniej zarząd miał dostęp do informacji finansowych, ale nie miał możliwości „schodzenia w dół” do danych szczegółowych - mówi Błażewicz. Teraz, kiedy IT obejmuje coraz większe obszary organizacji i ich współpracy z rynkiem, jest to możliwe.
- Chodzi o informację zsyntetyzowaną, ale podaną w sposób elastyczny - powiedziała nam Ewa Mizerska z SAS Polska. SAS zaczyna swoje projekty od czterech podstawowych obszarów: księgowego, organizacji firmy, czasowego i zmiennych aktualizowanych: - Najpierw proponujemy pięć do siedmiu podstawowych wskaźników, ale apetyt zarządów rośnie w miarę jedzenia.
Dopiero wykorzystanie systemu informacji zarządczej w praktyce pozwala na formułowanie nowych potrzeb z zakresu analizy informacji, jakie docierają albo mogą docierać do kadry kierowniczej. Problemy pojawiają się w tych przedsiębiorstwach, gdzie brakuje informacji albo tam, gdzie na etapie wdrożenia okazuje się, że różne działy inaczej obliczają te same wskaźniki.
Ewa Mizerska przekonuje, że dopiero praca w systemie pozwala na naprawdę nowe spojrzenie na własną organizację: - Możliwości analityczne otwierają niekiedy perspektywę zupełnie innego myślenia o przedsiębiorstwie.
Systemy ERP wprowadziły modę na standaryzację, systemy informacji zarządczej są - zdaniem naszych rozmówców - jej zaprzeczeniem.
(mg)





























































