REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Żart niedźwiedzi - S&P 500 kończy rok pod kreską

2011-12-30 22:41
publikacja
2011-12-30 22:41
Dodaj Bankier.pl w Google
Podczas piątkowej sesji do ostatniej chwili ważyły się symboliczne losy giełdowego bilansu. Dzięki determinacji sprzedających indeks S&P 500 w roku 2011 odnotował spadek o 0,003%.

Piątek był ostatnim dniem roboczym 2011 roku. Kursy zamknięcia z tej sesji wyznaczają roczne stopy zwrotu publikowane w historycznym almanachach. Choć ma to znaczenie tylko psychologiczno-symboliczne, to giełdowe niedźwiedzie z lekką satysfakcją odnotowały, że indeks S&P 500 zakończył rok niżej niż go rozpoczął, tracąc cztery setne punktu.

O wszystkim zdecydowało ostatni pięć minut handlu, w czasie których S&P 500 oddał ponad trzy punkty. To właśnie końcówka piątkowej sesji przesądziła o jej spadkowym charakterze. Honoru post-kryzysowej hossy bronił Dow Jones, który w 2011 roku zyskał 5,5%. Nasdaq stracił 1,8%.

Amerykańskie giełdy i tak poradziły sobie znacznie lepiej niż rynki europejskie czy azjatyckie, gdzie główne indeksy odnotowały roczne spadki przekraczające 20%. Straty przyniosły też wszystkie metale przemysłowe. Ponad 15% zarobić dała ropa Brent, a złoto zyskało na wartości 11,5%, notując jedenasty z rzędu rok hossy.

Piątkowa sesja na Wall Street była dobrym podsumowaniem czwartego kwartału. Przez ostatnie trzy miesiące Amerykanie chcieli kupować akcje, widząc lekką poprawę koniunktury w rodzimej gospodarce. Z drugiej strony paraliżował ich strach przed kryzysem w strefie euro.

Podczas ostatniej sesji roku to właśnie obawy o przyszłość Europy były głównym katalizatorem spadków. Rentowność 10-letnich obligacji Włoch ponownie przekroczyła barierę 7%, a rząd Hiszpanii zapowiedział nowe oszczędności, aby w końcu zrealizować obiecane rynkowi obniżenie deficytu.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl



Źródło:
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~mmj
no to nieżle wpadłeś- toż to juś spamer wypisujący bzdety na wszystkich możliwych forach w necie. Chyba nie potraktowałeś tych bzdur na poważnie? Przestrzegam naiwnych przed tym naciągaczem
~raabe
jeszcze tylko atak na iran i po byczkach
~pucybut z WS
ja wolę kasę niż akcje jakiegoś banku, który z dnia na dzień może pokazać kolekcję trupów z szafy i zejść do symbolicznej wyceny 1 centa. niby polskie banki mogą być dojone przez matki, pętle kredytowe coraz ciaśniejsze, a pln zaczyna padakę. To są moje kasandryczne prognozy na 2012r. A odnośnie poziomu zakończenia indeksów w 2011roku ja wolę kasę niż akcje jakiegoś banku, który z dnia na dzień może pokazać kolekcję trupów z szafy i zejść do symbolicznej wyceny 1 centa. niby polskie banki mogą być dojone przez matki, pętle kredytowe coraz ciaśniejsze, a pln zaczyna padakę. To są moje kasandryczne prognozy na 2012r. A odnośnie poziomu zakończenia indeksów w 2011roku to tylko statystyki, żadnego znaczenia dla rynków. Panika wybucha zwykle nagle!!!!!!!!!!!!!!
~jan
a niby za co Amerykanie mieliby kupowac te akcje , przy takim bezrobociu ?Nie maja na splate zaciagnietych kredytow i maja kupowac akcje bo tak pasuje oszolomom?Niech rekiny od siebie kupuja
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Włochy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki