REKLAMA

Zarobki w Biedronce. Miliony dla zarządu i stawki dla "reszty"

2026-05-05 12:00
publikacja
2026-05-05 12:00

Od 5,3 tys. zł brutto dla kasjerów po ponad 360 tys. zł dla członków zarządu i rady nadzorczej - takie zarobki proponuje Biedronka. Jeronimo Martins zapłaciło kadrze zarządzającej o 7 mln zł mniej w porównaniu do analogicznego okresu w zeszłym roku - podaje dlahandlu.pl.

Zarobki w Biedronce. Miliony dla zarządu i stawki dla "reszty"
Zarobki w Biedronce. Miliony dla zarządu i stawki dla "reszty"
fot. Magda Wygralak / / Shutterstock

W sumie siedmiu członków zarządu Jeronimo Martins Polska i rady nadzorczej otrzymało wynagrodzenia w wysokości około 31 mln zł brutto (odpowiednio ponad 30 mln zł i 30 tys. zł). To daje średnio około 4 mln zł brutto rocznie na każdego zatrudnionego na wyższym szczeblu w spółce, a co za tym idzie - ok. 360 tys. zł brutto miesięcznie.

To spadek o 20 proc. w stosunku do 2024 roku (wówczas łącznie przelano im na konta ok. 37 mln zł brutto).

Biedronka jest jednym z największych prywatnych pracodawców w Polsce, zatrudniając ponad 85 tys. osób (uśrednione dane za 2025 rok). Generuje przy tym ponad 25 mld euro sprzedaży rocznie. Z kolei widełki wynagrodzeń poszczególnych pracowników kształtują się od tego roku następująco:

  • kasjer/ sprzedawca - 5300 - 5650 zł brutto,
  • magazynier - od 5500 zł brutto,
  • zastępca kierownika sklepu: od 5950 zł brutto,
  • kierownik sklepu - od 7450 zł brutto.

Co do regionalnej kadry kierowniczej, to sieć nie podaje szczegółowych danych, gdyż wiele zależy tu od indywidualnych negocjacji. Prawdopodobnym wydaje się wynagrodzenie w przedziale od 12 do 18 tys. zł. Z kolei w centrali firmy mówi się o zarobkach od 20 do 50 tys. zł brutto. 

Wakacje na giełdzie

W 2026 roku firma planuje otworzyć w Polsce ponad 120 nowych sklepów oraz przeprowadzić remonty 250 placówek.

opr. red. 

Źródło:
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
fabianek
Sporadycznie zaglądam do tych sklepów i tylko wtedy gdy nie mam nic innego w pobliżu. Brudno, brudno , brud taki że mnie odrzuca. Jak widać polski konsument nie ma problemu z syfem panującym w tych sklepach. Do tego ceny do najniższych nie należą, a jakość produktów... Cóż jak ktoś nie widzi różnicy pomiędzy np płynem do mycia naczyń Sporadycznie zaglądam do tych sklepów i tylko wtedy gdy nie mam nic innego w pobliżu. Brudno, brudno , brud taki że mnie odrzuca. Jak widać polski konsument nie ma problemu z syfem panującym w tych sklepach. Do tego ceny do najniższych nie należą, a jakość produktów... Cóż jak ktoś nie widzi różnicy pomiędzy np płynem do mycia naczyń czy piwem znanej marki wyprodukowanym dla biedry , a kupionym w innym sklepie, to jego problem :P
bt5
Nie ma co uogólniać. Bo Biedra to nie Dino z identycznym formatem. Są starsze Biedry powciskane na starych dzielniach w jakichś lokalach z odzysku. Ale grubo więcej jest nowych sklepów na przedmiesciacj obszernych , nowiutkich i czysciutkich. Ceny w Biedronce są zróżnicowane. Jest też karta Biedronki gdzie na wielkosztukach jest Nie ma co uogólniać. Bo Biedra to nie Dino z identycznym formatem. Są starsze Biedry powciskane na starych dzielniach w jakichś lokalach z odzysku. Ale grubo więcej jest nowych sklepów na przedmiesciacj obszernych , nowiutkich i czysciutkich. Ceny w Biedronce są zróżnicowane. Jest też karta Biedronki gdzie na wielkosztukach jest do 50% taniej. Browary i mocne alko są tez w szerokim wyborze tylko nalezy się uwaznie przejsc. Kiedyś Biedra była dla mnie obciachem ale od czasu jak zamknęli mi po kolei PiP i jeszcze drugą lepszą sieciówkę to się przekonałem do owada w kropki. A syf to bys zobaczył w sklepach na Zachodzie i szczury jak koty biegajace miedzy regałami.
fabianek odpowiada bt5
Tak się składa, że mam okazję robić zakupy na "zachodzie" i bardzo sobie cenię czystość w takich sklepach jak SPAR czy ALDI SUD. Co innego COOP , tam bywa różnie. Trochę przypomina naszą Biedronkę . Ale jedno jest pewne , tak brudnych kas jak w Biedronce to nigdy w sklepie na "zachodzie" nie widziałem!
wizytator
Tymczasem minimalna w DE 2400ojro.
wizytator
Tymczasem minimalna w DE 2400ojro. Kogo my mamy gonić? Chyba włąsny ogon.
wizytator
Tymczasem minimalna w DE 2400 ojro brutto. I my niby kogo doganiamy? Chyba swój ogon.
bha
Taki jest niestety od dawna Kapitalizm Rynkowy
bawara54
A to nie Biedronka a Dino strajkuje ...Co jest grane ??? Ściema...?
inwestor.pl
W Biedronce nie ma stanowiska kasjer/sprzedawca, ale kasjero/sprzedawco/magazynier.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki