REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zamiast więzienia, do aresztu domowego. Wszystkim się to opłaca

2023-01-12 07:04
publikacja
2023-01-12 07:04
Dodaj Bankier.pl w Google

Miesiąc pobytu w więzieniu jest pięć razy droższy niż kara odbywana w Systemie Dozoru Elektronicznego – donosi w czwartek "Rzeczpospolita".

Zamiast więzienia, do aresztu domowego. Wszystkim się to opłaca
Zamiast więzienia, do aresztu domowego. Wszystkim się to opłaca
fot. kittirat roekburi / / Shutterstock

Dziennik wskazuje, że Ministerstwo Sprawiedliwości stawia na rozwój systemu dozoru elektronicznego w Polsce. "Pozwala, by jak najwięcej skazanych mogło odbywać karę więzienia z elektroniczną bransoletą, w domu. Od 2009 r., kiedy to system ruszył, karę pozbawienia wolności odbyło w ten sposób ponad 146 tys. osób. Dziś ponad 7 tys. skazanych. Ma być ich więcej" - czytamy.

"Rz" przypomina, że od 1 stycznia 2023 r. o możliwości odbywania kary w systemie dozoru elektronicznego będzie mogła decydować także, poza sądem penitencjarnym, komisja penitencjarna w zakładzie karnym, w którym skazany przebywa. SDE będzie można stosować także do skazanego na pozbawienie wolności do trzech lat, ale któremu do jej końca pozostało maksymalnie sześć miesięcy. Chyba że jest recydywistą. "Trudno znaleźć przeciwników tej formy odbywania kary" - zauważa gazeta.

Generał Paweł Nasiłowski, szef Biura SDE w rozmowie z "Rz" zapewnia, że stosowanie SDE "przynosi spore pożytki". Wykonanie kary w SDE jest o wiele tańsze niż utrzymywanie skazanego za kratkami. Miesięcznie wykonywanie kary z bransoletą kosztuje obecnie 818 zł, za kratami 4 tys. 175 zł. Ta dysproporcja z roku na rok się powiększa - wylicza "Rz".

Gazeta przypomina, że złamanie zasad odbywania kary z elektroniczną bransoletą lub próba uwolnienia się z niej (np. przecięcie) oznacza niemal pewny powrót za kraty. Rocznie taki los wybiera od 7 do 10 proc. objętych SDE.

Wakacje na giełdzie

"Rz" informuje, że zainteresowanych takim sposobem odbywania kary jest sporo, co mają potwierdzać najnowsze statystyki Ministerstwa Sprawiedliwości. "Dziś w SDE przebywa niewiele ponad 7 tys. skazanych, w 2020 r. było ich 6 tys., a rok wcześniej – 5 tys. Najlepszy był rok 2013, kiedy to aż 13 tys. skazanych odbywało karę w domu" - podsumowuje dziennik. (PAP)

amk/ ok/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
andrettoni
Straszna kara. Chyba dla lewaków, bo dla nich rodzina jest gorsza od więzienia.
kacz-dzong-un
Niby ok, ale jak ktoś siedzi sobie w domu przy kompie i bardzo rzadko wychodzi, to może sobie na przykład kogoś okraść i jego tryb życia się praktycznie nie zmieni, tak jakby nie miał żadnej kary. Może będzie się takim ludziom to wręcz opłacać.
czarny_kuskus
Widziałem przetargi na wyżywienie więźniów - koszt posiłku 4zl dziennie. Na co idzie zatem ponad 4K skoro 90% więźniów pracuje i otrzymają za 8h pracy 300zl?
chudy_january
nie wprowadzaj w błąd ! ....
każdy więzień za "nic nie robienie" ma zagwarantowane 600 zł miesięcznie !!!
.
art.114 Kodeks karny wykonawczy:
"...Skazanemu, który nie ma możliwości zarobkowania oraz nie
posiada niezbędnych środków materialnych, dyrektor zakładu karnego może przyznać miesięczną zapomogę
nie wprowadzaj w błąd ! ....
każdy więzień za "nic nie robienie" ma zagwarantowane 600 zł miesięcznie !!!
.
art.114 Kodeks karny wykonawczy:
"...Skazanemu, który nie ma możliwości zarobkowania oraz nie
posiada niezbędnych środków materialnych, dyrektor zakładu karnego może przyznać miesięczną zapomogę w wysokości do 1/5 minimalnego wynagrodzeni za pracę...".
.
ja w więżeniu zarabiałem około 4 300 zł (pomoc gospodarcza). 2150 mogłem wydawać a druga połowa była odkładana na "żelazną rezerwę" wypłaconą przy wyjściu z więzienia.
czarny_kuskus odpowiada chudy_january
Aby dostać zapomogę trzeba nie mieć ręki albo nogi, a najlepiej jedno i drugie.

Po drugie często jest to praca społeczna - usuwanie nielegalnych wysypisk, zamiatanie ulic a za to wynagrodzenie NIE PRZYSŁUGUJE.
czarny_kuskus odpowiada chudy_january
I kto wprowadza w błąd? 30.11.21, money.pl:

„ Ile właściwie zarabiają? Jeśli pracują w pełnym wymiarze godzin, to mogą zarobić co najmniej 2850 zł miesięcznie. To minimalne wynagrodzenie ustalone na 2021 r.

Nie otrzymuje jednak całości wynagrodzenia ze względu na liczne potrącenia. O czym mówimy? Po pierwsze - składka
I kto wprowadza w błąd? 30.11.21, money.pl:

„ Ile właściwie zarabiają? Jeśli pracują w pełnym wymiarze godzin, to mogą zarobić co najmniej 2850 zł miesięcznie. To minimalne wynagrodzenie ustalone na 2021 r.

Nie otrzymuje jednak całości wynagrodzenia ze względu na liczne potrącenia. O czym mówimy? Po pierwsze - składka na ubezpieczenia społeczne, a więc emerytalna, rentowa – 273,28 zł.

To nie wszystko, 7 proc. wynagrodzenia kierowane jest na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, czyli 196 - zł, które trzeba odjąć od wynagrodzenia.

Aż 45 proc. wynagrodzenia przekazane zostaje na Fundusz Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy, to kolejne 1260 zł "na minusie". A są jeszcze podatki. 174,88 zł odlicza się jako zaliczkę na podatek dochodowy od osób fizycznych (z uwzględnieniem miesięcznej ulgi podatkowej).

W sumie na rękę więzień mógłby otrzymać 897,72 zł. To jednak często tylko teoretyczna kwota, bo jak szacuje Służba Więzienna, do 40 proc. mogą stanowić zajęcia komornicze czy alimenty. Tak więc więzień do dyspozycji ma zwykle niecałe 360 zł.”


damamad odpowiada czarny_kuskus
No biedaki.. alimenty i komornik jeszcze ich w więzieniu ścigają.
czarny_kuskus odpowiada damamad
Każdy widzi co chce widzieć. To, że połowa wynagrodzenia idzie na fundusz resocjalizacji, do tego często osadzony zapłacił już grzywnę, która zasiliła budżet państwa, a w przestrzeni publicznej funkcjonuje narracja, że to „są wczasy” już nikt nie chce dostrzec.

To podważenie zaufania do państwa i stanowionego prawa. Nie ma
Każdy widzi co chce widzieć. To, że połowa wynagrodzenia idzie na fundusz resocjalizacji, do tego często osadzony zapłacił już grzywnę, która zasiliła budżet państwa, a w przestrzeni publicznej funkcjonuje narracja, że to „są wczasy” już nikt nie chce dostrzec.

To podważenie zaufania do państwa i stanowionego prawa. Nie ma nic wspólnego z karą, to zwykle upokarzanie.
czarny_kuskus
Po obniżeniu progu kary w zawieszeniu dla przestępstw do 12 mcy widocznie zaczyna brakować miejsc. Niedługo bransoletka dla każdego.

Czy naprawdę są ludzie, którzy myślą że kara odbyta wśród patologii resocjalizuje?
ssmentek
I jeszcze niech ofiara kupuje jedzenie i płaci czynsz skazanego sprawcy. To się nam opłaci.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki