„W ślad za gigantami, jak PGNiG czy PKN Orlen, który jest największym polskim inwestorem, idzie coraz więcej średnich i małych przedsiębiorstw. Często wybierają one Ukrainę jako najlepsze miejsce podbudowę swoich zakładów - przede wszystkim ze względu na niższe koszty pracy - średnia płaca wynosi tam 0,65 dol. na godzinę, czyli prawie pięć razy mniej niż w Polsce” – napisała „Rzeczpospolita”.
„Warunki prowadzenia biznesu na Ukrainie są na tyle korzystne, że niektóre przedsiębiorstwa zamierzają przenieść tam całą swoją produkcję. -W Polsce coraz mocniej dotykają nas problemy ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników, a Ukraina jest dużo tańsza -wyjaśnia rzecznik Inter Groclin Auto Jerzy Pięta. [...]Rosnące szybko zainteresowanie polskich firm Ukrainą widać już w wartości przeprowadzonych inwestycji. Po pierwszym kwartale 2007 r. wyniosły one łącznie 282 mln euro, prawie dwa razy więcej niż na koniec 2005 r” – dalej w „Rzeczpospolitej”.
Rosną także polskie inwestycje w Rosji. -W 2007 r. mogą one wynieść nawet 150 mln euro -mówi "Rz" Aleksander Milota, I radca Ambasady RP w Moskwie. W ubiegłym roku ich wartość przekroczyła 121 mln euro (o 15 mln euro więcej niż rok wcześniej). Wiele dzieje się w branżach: drzewnej i meblarskiej, materiałów budowlanych, AGD i przetwórstwie spożywczym. [...]Obecnie na tamtym rynku działa ponad tysiąc firm z polskim kapitałem, zdecydowana większość nie prowadzi jednak produkcji - to głównie przedstawicielstwa handlowe. Kilkaset kolejnych spółek funkcjonuje z powodzeniem w obwodzie kaliningradzkim” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.
Z każdym rokiem rosną ku uciesze ekonomistów inwestycje polskich przedsiębiorstw za granicą. W 2004 roku wyniosły one 600 mln zł, aby już rok później osiągnąć poziom 2,5 mld zł. Zagraniczne inwestycje mają na celu przede wszystkim zdobycie nowych rynków zbytu, co automatycznie umacnia pozycję przedsiębiorstwa w regionie, wzrost konkurencyjności oraz redukcję kosztów. Dodatkowym atutem jest niedopuszczenie konkurentów do rozwoju działalności na rynkach sąsiednich, skąd ekspansja na nasz rynek rodzimy byłaby ułatwiona. W ostatnich latach zanotowano również wzrost zainteresowania przejęciami zagranicznych podmiotów. Zgodnie z danymi w 2006 roku doszło do 29 zagranicznych transakcji fuzji oraz przejęć z udziałem polskich przedsiębiorstw.
A.W.
Więcej w dzisiejszym wydaniu „Rzeczpospolitej” w artykule autorstwa Andrzeja Krakowiaka pt. „Polskie firmy na zakupach”































































