Zagórski: Jestem za podatkiem cyfrowym, ale prostym

Polska powinna wprowadzić łatwy do wyliczenia podatek cyfrowy, ale bez koordynacji z resztą krajów w UE byłoby to trudne. Ten podatek ma sens, ale tylko wtedy, gdy będzie wprowadzony w całej UE - powiedział PAP minister cyfryzacji Marek Zagórski.

(fot. Andrzej Hulimka / FORUM)

Jak zauważył, w poprzedniej kadencji KE nie udało się tej sprawy uzgodnić, więc co najmniej kilka państw członkowskich zapowiedziało swoje przepisy w tym zakresie. Należy do nich także Polska.

"Jestem zwolennikiem podatku cyfrowego, bo wszystkie analizy pokazują, jak wysoce rentowna jest działalność platform cyfrowych np. wobec firm, które inwestują w infrastrukturę. Powinien to być podatek ogólnounijny. Mógłby stanowić swego rodzaju opłatę na rzecz rozwoju infrastruktury. Chodzi też o to, by było to rozwiązanie proste" - ocenił szef MC.

Ocenił, że dobrym rozwiązaniem byłby podatek ryczałtowy, np. od przychodów generowanych na terenie danego kraju. Jak podkreślił minister, wydaje się to i najlepsze, i najbardziej sprawiedliwe rozwiązanie. Zwrócił uwagę, że platformy, od których byłby pobierany podatek, mają bardzo wysoką stopę zwrotu, a bazują na infrastrukturze budowanej przez firmy telekomunikacyjne, często niewielkie, które nie mają z tego należnych profitów.

"Pytanie tylko od czego go wyliczać. W grę wchodzi np. podatek od obrotu, albo przychodów z reklam. Tu jest potrzebny konsensus w UE, bo to daje większą gwarancję efektywności. Liczymy, że nowa KE podejmie ten temat" - dodał Zagórski. W ocenie szefa MC wprowadzenie jakiegoś rozwiązania na poziomie jednego kraju groziłoby niepotrzebną konkurencją podatkową, a w konsekwencji ucieczką platform do państw, gdzie tego podatku nie ma.

"Oczywiście nie chodzi o to, że jakakolwiek firma wycofałaby się z Polski, ale np. moglibyśmy mieć do czynienia z sytuacją, że kampanie reklamowe realizowane są przez firm zarejestrowane np. w innym kraju. Wszystko to trudno też rozliczyć, a kontrola wymaga wprowadzenia bardzo skomplikowanych narzędzi analitycznych" - zauważył.

Dodał, że prace nad wprowadzeniem podatku cyfrowego trwają - przede wszystkim w Ministerstwie Finansów, ale także w resorcie cyfryzacji - już od dłuższego czasu, choć nie zostały jeszcze ukonkretnione. Dochody z takiego podatku nie zostały uwzględnione w projekcie budżetu na 2020 r.

Jak powiedział, prace nad podatkiem zostały zawieszone w oczekiwaniu decyzji Komisji Europejskiej, a także szerzej w OECD, G7 i G20. Mimo wszystko kilka państw członkowskich Francja, Grecja, Węgry i Włochy przyjęły rozwiązania opodatkowujące sektor cyfrowy. Na świecie tych państw jest kilkanaście, a kilka kolejnych państw, w tym sześciu członków UE (Austria, Belgia, Czechy, Słowacja, Hiszpania i Wielka Brytania) jest w trakcie uchwalania aktu prawnego bądź konsultacji. Obok Polski także Słowenia zakomunikowała intencję opodatkowania sektora cyfrowego.

W ocenie Zagórskiego, obok trudności związanych z wyliczeniem i wyegzekwowaniem podatku w jednym kraju, czynnikiem wstrzymującym szybkie wprowadzenie daniny cyfrowej jest także potrzeba poszanowania wolności w internecie. "Chcemy, by wolność w internecie oznaczała zarówno wolność słowa, jak i wolność obrotu gospodarczego. Nadmierna regulacja może prowadzić do jego nieproporcjonalnych zaburzeń" - podkreślił szef MC. Jako przykłady wskazał niektóre przepisy RODO. Dodał, że jego zdaniem realny termin wprowadzenia podatku to minimum 2-3 lata.

Według propozycji UE podatkiem cyfrowym obciążone miałby być wyłącznie największe przedsiębiorstwa takie jak tzw. GAFA (skrót od Google, Amazon, Facebook, Apple), które w skali globalnej osiągają łączne roczne przychody w wysokości 750 mln euro, a w skali UE – 50 mln euro. Zakładano, że podatek miałby wynosić 3 proc. przychodu przedsiębiorstwa. Szacunki Brukseli wskazywały na to, że miałby on przynieść państwom członkowskim wpływy w wysokości 5 mld euro rocznie.

Dotąd nie udało się osiągnąć porozumienia na poziomie wspólnotowym, m.in. dlatego że niektóre państwa obawiają się retorsji ze strony USA, gdzie technologiczni giganci mają swoją siedzibę. Dlatego część krajów zdecydowała się wprowadzić podatek na własną rękę. W lipcu podatek cyfrowy w wysokości 3 proc. od przychodów z tytułu usług cyfrowych wprowadziła Francja. Nowa danina przyczyniła się do wzrostu napięcia pomiędzy Paryżem a Waszyngtonem.(PAP)

autor: Małgorzata Werner-Woś

mww/ amac/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 3 doradca102

Jak zwykle "komentatorzy" wypowiadają się po przeczytaniu zaledwie tytułu artykułu. Czytania ze zrozumieniem uczą podobno od dawna w szkołach. Oczywiście świadczy to też o autorze tytułu tego artykułu czyli zapewne o szefie dziennikarza-autora.
Podsumuję: podatek nie ma dotyczyć obywateli naszego kraju a nawet innych krajów unii ani nawet budżetów tych krajów lecz GAFA (szczegóły w artykule powyżej), którzy od lat czerpią ogromne nieopodatkowane dochody z tytułu reklam podsyłanym internautom na podstawie za darmo pozyskanych danych co do preferencji zakupowych np. Polaków.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 5 lubi01

Podatek i tak na końcu płaci konsument płacąc za towar. Wszyscy na forum to wiedzą, widac ty jeszcze do tej wiedzy nie dorosłeś.

! Odpowiedz
3 12 nostsherlock

Kolejny podatek dla podatku bez konkretnego celu.

! Odpowiedz
4 21 specjalnie_zarejestrowany2

Niech Polacy płacą za to że wybrali komucha.

! Odpowiedz
4 19 cowabunga

Francja już dostała w rewanżu cło na wino, z Włochami się jeszcze wahają bo próbują ich namówić na ban Huawei ("Cła nie objęły włoskiego wina, makaronu i oliwy z oliwek") ale pewnie skończy się jak z Francją.
Prawda jest taka, że Google, Facebook i reszta dostają za darmo nasze dane i opis behavioralny ( co kupujemy , gdzie kupujemy, kiedy kupujemy ), które potem masowo odsprzedają i czerpią duże zyski. Dodatkowo są operatorami OTT ( Over The Top) i używają szyfrowanych protokołów z adaptacją więc dostawcy internetu nie mogą nic zablokować ani w żaden sposób wpłynąć na takiego operatora. Co więcej muszą jeszcze utrzymywać ich serwery u siebie ( Google Cache ), bo w precziwnym wypadku gawiedź nie byłaby zadowolona bo im Jutube źle działa.
Także jestem za podatkiem. Jak zwykle jestesmy strzyżeni jak owce na własne życzenie...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 6 dudapomoc

Tldr: Trump nam zakazał, ale może UE wprowadzi podatek cyfrowy...

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% IX 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 125,26 zł VIII 2019
Produkcja przemysłowa rdr -1,3% VIII 2019

Znajdź profil