REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Za dużo wody w mięsie, odchody gryzoni w przyprawach... Inspekcja sprawdza, co kryje się w jedzeniu

2018-04-11 12:03
publikacja
2018-04-11 12:03
Dodaj Bankier.pl w Google

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych przeprowadziła kontrole artykułów spożywczych w celu sprawdzenia, czy spełniały wymagania sanitarne oraz te zadeklarowane przez producenta. Powiedzieć, że wyniki są niepokojące, to nic nie powiedzieć.

fot. Marcin Makowka / / FORUM

Kontrola obejmowała m.in. takie produkty jak: mięsa i wyroby mięsne, ryby, sery, masła, jaja, makarony, owoce, warzywa, oleje, przyprawy, a badano cechy organoleptyczne (m.in. wygląd, smak i zapach), parametry fizykochemiczne (m.in. wilgotność, gęstość, ekstrakt, zawartość tłuszczu, białka, sacharozy, wody, soli, kwasowość, identyfikację surowców mięsnych i rybnych) oraz znakowanie produktów żywnościowych.

Wyniki wskazują m.in. na zawyżoną wartość wody w mięsie drobiowym i zaniżonej wartości mięsa czy niezgodnej z deklaracją zawartości tłuszczu, białka, soli i wody w przypadku innych mięs i wyrobów mięsnych. Warto dodać, że w przypadku mięs i wyrobów mięsnych uchybienia wykazano w co piątej badanej partii.

Zauważono również, że w przypadku produktów, w których występowały określenia „wiejski” i „chłopska” używano dodatków i gotowych półproduktów (np. jaj w proszku).

W przypadku przypraw ziołowych wykryto obecność odchodów gryzoni, martwych szkodników i ich oprzędów czy też liści nadgryzionych przez szkodniki. Martwe szkodniki znaleziono również w przetworach owocowych i warzywnych.

Wakacje na giełdzie

Soki zawiniły z kolei niezgodną z deklaracją producenta zawartością ekstraktu i witaminy C oraz kwasowości. Stosowano również oznaczania typu „100% sok”, podczas gdy do produktów dodano również substancje dodatkowe (np. przeciwutleniacze). Używano również określeń „świeży” lub „świeżo tłoczony” w przypadku soków pasteryzowanych. Inspektorzy zauważyli również, że na sokach znalazły się informacje typu „bez konserwantów”, „bez dodatku cukru” i „bez dodatku wody, cukru i konserwantów”, chociaż zgodnie z przepisami tych składników i tak nie można dodawać do soku.

W związku z wykrytymi uchybieniami inspektorzy IJHARS wydali 335 decyzji administracyjnych:

  • 141 decyzji nakazujących poddanie produktów zabiegom prawidłowego oznakowania,
  • 123 decyzje nakładające kary pieniężne na łączną kwotę ponad 250 tys. zł,
  • 51 decyzji zakazujących wprowadzenia do obrotu artykułów rolno-spożywczych,
  • 11 decyzji o odstąpieniu od wymierzenia kar pieniężnych ze względu na niski stopień szkodliwości czynu,
  • 5 decyzji nakazujących zniszczenie zakwestionowanych partii,
  • 2 decyzje zakazujące składowanie artykułów rolno-spożywczych w nieodpowiednich warunkach,
  • 2 decyzje o umorzeniu postępowania administracyjnego.

Nałożyli również 129 grzywien w drodze mandatów karnych na łączną kwotę ponad 27,6 tys. zł. Z całym raportem można zapoznać się tutaj.

Jakub Krześnicki

Źródło:
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
montyp
Gdzie są nazwy produktów, producentów?! Bez tego ten raport jest tyle wart, co uzywany papier toaletowy (bo nawet nie ten nowy).
W niemczech, słowacji, czechach i innych publikują pełne dane.
np http://www.potravinynapranyri.cz/Search.aspx?lang=en...
Tylko wtedy ta cała kontrola ma sens. U nas znowu pozorowanie.. i to
Gdzie są nazwy produktów, producentów?! Bez tego ten raport jest tyle wart, co uzywany papier toaletowy (bo nawet nie ten nowy).
W niemczech, słowacji, czechach i innych publikują pełne dane.
np http://www.potravinynapranyri.cz/Search.aspx?lang=en...
Tylko wtedy ta cała kontrola ma sens. U nas znowu pozorowanie.. i to za nasze pieniądze.
Efekt "kontroli"? Zgaduj-zgadula, a niech się Polacy dalej trują. A zyd ma pewne, koszerne.
kolumb1234
Kilo papieru toaletowego jest droższe niż kilo pasztetowej tyle w temacie
grzechu_comeback
"123 decyzje nakładające kary pieniężne na łączną kwotę ponad 250 tys. zł,"
czyli po 2,03 tys. "na łepka". Pioruńsko dotkliwe te kary. Jeszcze słychać ŚMIECH kontrolowanych. Nawet gdyby połowa tej kwoty przypadałaby na jeden podmiot to i tak nadal byłby to tylko śmiech. Do D....Y z taką kontrolą!
turysta2017
O wiele skuteczniejsza niż te kary byłaby informacja, które firmy tak oszukiwały. Niestety, tego nam już nie powiedzą.
karbinadel
Skoro jest takie parcie na niskie ceny, to nie ma się co dziwić. Jeśli ktoś wierzy, że prawdziwa szynka może kosztować kilkanaście złotych za kilo, to sam jest sobie winien.
mkx
Niska cena=niska jakość. Dla mnie to oczywiste. Natomiast karygodne jest zatajanie składu albo zamieszczanie na etykietach fałszywych informacji! To jest oszustwo, które ma wpływ na decyzje zakupowe.
trollmaster
kurczak marketowy - 5 zł/kg, pędzony antybiotykami, sterydami, hormonem wzrostu i cholera wie czym jeszcze,
kurczak zagrodowy w ekologicznych sklepach - 25 zł/kg.

Smacznego.
kryzysio
Kiełbasa dla człowieków dostępna w pewnej dużej sieci sklepów ma skład gorszy, niż kiełbasa dla psów z niewielkiej masarni.
andrew_
No niestety a ludzie lecą do marketów jak muchy do... Porządne sklepy padają bo nie wytrzymują konkurencji, lepiej faszerować się marketowymi odchodami. Już niedługo nie będzie gdzie kupować.

Powiązane: Zdrowie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki