ZNP złoży wniosek do Trybunału Konstytucyjnego ws. statusu nauczycieli

41. Krajowy Zjazd Delegatów Związku Nauczycielstwa Polskiego zdecydował w sobotę, że związek złoży wniosek do Trybunału Konstytucyjnego dotyczący statusu zawodowego nauczycieli ze szkół publicznych, których prowadzenie samorządy przekazały innym podmiotom.


(fot. Piotr Lampkowski/REPORTER / EastNews)

Nauczyciele w tych szkołach nie są bowiem dalej zatrudniani w oparciu o przepisy ustawy Karta nauczyciela, lecz w oparciu o Kodeks pracy. Według związkowców, ich warunki pracy i płacy ulegają w ten sposób pogorszeniu, tracą też możliwość awansu zawodowego.


"Zadania dydaktyczne i opiekuńczo-wychowawcze realizowane przez nauczycieli w publicznych przedszkolach, szkołach i placówkach prowadzonych przez osoby fizyczne lub prawne niebędące jednostkami samorządu terytorialnego nie różnią się od zadań wykonywanych przez nauczycieli w przedszkolach, szkołach i placówkach publicznych podlegających obecnie ustawie Karta nauczyciela" - przypomnieli delegaci w uchwale przyjętej w sobotę, w ostatnim dniu zjazdu ZNP.

Jednocześnie podkreślili, że nauczyciele pracujący w publicznych placówkach prowadzonych przez inne podmioty, np. stowarzyszenia, muszą posiadać takie same kwalifikacje zawodowe jak nauczyciele w szkołach prowadzonych przez samorządy.

Przypomnieli także, że na prowadzenie tych placówek stowarzyszenia otrzymują w subwencji oświatowej środki na jednego ucznia tej samej wysokości, co dostają samorządy.

Zdaniem związkowców status zawodowych nauczycieli zatrudnionych we wszystkich placówkach publicznych powinien być taki sam. Dlatego chcą, by Trybunał Konstytucyjny zbadał, czy obecne zróżnicowanie statusu zawodowego nauczycieli szkół publicznych w zależności od ich organu prowadzącego (samorządu lub innego podmiotu) jest zgodne z konstytucją.

Delegaci na zjazd wystosowali też apel do parlamentarzystów, władz rządowych i samorządowych o wprowadzenie rozwiązań systemowych zapewniających prawidłowe wykonywanie przez samorządy ich ustawowych obowiązków. Jak napisali w apelu, dochodzi do eskalacji naruszeń prawa oświatowego, szczególnie dotyczących likwidowania szkół publicznych i przekazywania ich prowadzenia innym podmiotom.

W jednym z przyjętych w sobotę stanowisk podkreślili, że zdecydowanie sprzeciwiają się zamiarom likwidacji Karty nauczyciela. "Ranga społeczna zawodu nauczyciela i wiążąca się z tym jakość kształcenia jest zbyt ważną sprawą, by podejmować kluczowe decyzje o zmianach pragmatyki nauczycielskiej głównie na podstawie rachunku ekonomicznego. Działania niektórych decydentów oświatowych, zarówno na szczeblu lokalnym jak i centralnym, wymierzone przeciwko nauczycielom prowadzą do pozbawienia ich niezależności i poczucia bezpieczeństwa w zawodzie" - napisali.

W innych stanowiskach przyjętych przez zjazd związkowcy postulowali m.in. przywrócenie kuratorom prawa weta wobec uchwał samorządów w zakresie kształtowania sieci szkół, w tym likwidacji i przekształcania placówek. Opowiedzieli się także za wprowadzeniem finansowania wynagrodzeń nauczycieli z dotacji celowej budżetu państwa oraz stworzeniem rozwiązań systemowych, które zapewnią nauczycielom stały wzrost wynagrodzeń. Chcą też objęcia przedszkoli subwencją oświatową oraz zmiany zasad wspierania oświaty niepublicznej ze środków publicznych.

41. Krajowy Zjazd Delegatów Związku Nauczycielstwa Polskiego rozpoczął się w czwartek. Uczestniczyło w nim blisko 270 delegatów. Głównym tematem zjazdu był status zawodowy nauczycieli.

W pierwszym dniu obrad delegaci wybrali nowe władze związku - na prezesa związku wybrany został ponownie Sławomir Broniarz; był jedynym kandydatem. Obecna kadencja jest jego piątą na tym stanowisku. W drugim dniu zjazdu jego gośćmi byli minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska i sekretarz generalny Międzynarodówki Edukacyjnej Fred van Leeuwen.

Związek Nauczycielstwa Polskiego jest najstarszym i najliczniejszym związkiem zawodowym działającym w oświacie. Zrzesza około 260 tys. pracowników oświaty i wychowania, szkolnictwa wyższego i nauki, instytucji z nimi współpracujących. (PAP)

dsr/ ala/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~MiśUszatek

ZNP - jedna z ostatnich organizacji pozostała ze ZŁEJ opcji PRL !

! Odpowiedz
0 1 ~normawrp

sa nauczyciele ktorzy maja tak zwany urlop dla podratowania zdrowia [1 rok 100procent platne ] w kraju ucza j.obcych a w trakcie tego urlopu pracuja za granica .pracuja po kilka godzi w kilku szkolach w kazdej szkole biora wczasy pod grusza paczki na dzieci bony swiateczne czyli te same rzeczy razy kilka oprocz tego wczasy z karty nauczyciela [cos podobnego jak lekarze ]za byle co zadaja wynagrodzenia.uwazam ze powinni pracowac jak inni miec normalne umowy a karta nauczyciela to nieporozumienie i woda na mlyn dla ZNP.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 7 ~antysocjalista

Nauczyciele to jedni z większych komunistów w tym kraju spośród grup społecznych. Każdego chroni związek zawodowy, których jest bardzo dużo. Nietykalni nieudacznicy w większości na państwowych etatach, których nie może tknąć nawet Dyrektor szkoły.

! Odpowiedz
0 7 ~baluu

Podzielam pogląd związkowców, że status zawodowych nauczycieli zatrudnionych we wszystkich placówkach publicznych powinien być taki sam. Zabrać im kartę nauczyciela i zrównać w prawach wszystkich nauczycieli i innych ludzi żyjących z pracy! Pierwszy raz podobają mi się postulaty związkowców :)

! Odpowiedz
2 5 ~jss

takich fenomenow jest wiecej nauczyciele ksztalca latami a 99% laduje na miotlach i zmywakach w normalnych panstwach gdzie ukladow nie ma i kosiniak-kamysze nie siedza w misnisyerstwach i ambasadach tudziez dyrektorach - czego te nieudolne ludziska chca ? czy jie rozumieja ze ich nauczanie do jiczego sie nie nadaje ? i szkoda na to jakichkolwiek pieniedzy ?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 2 ~maja

Nauczyciele skarżą się , że uczą w klasach gdzie maja po 25 uczniów. Natomiast jak się rozpoczynał rok szkolny 2014/2015, po podzieleniu liczby uczniów przez liczbę nauczycieli wynikało, że na 1 nauczyciela przypada 11 uczniów. Czy koś może wytłumaczyć ten fenomen polskiej edukacji?

! Odpowiedz
1 5 ~Agnieszka

odpowiedź jest bardzo prosta, aby mieć pełen etat, nauczyciel powinien mieć średnio 5 klas do daje około 125 uczniów, ale te 5 klas obsługuje około 10-11 nauczycieli zależy od roku i tego ile jest przedmiotów i jak to sobie podzielisz to wyjdzie owe około 11 uczniów na nauczyciela.Wystarczyłoby się trochę pouczyć matematyki a nie krytykować.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 3 ~Taktowidze

Uczeń spędza w szkole powyżej 30 godzin tygodniowo a nauczyciel tylko 18 godzin tygodniowo. Do tego duża część nauczycieli korzysta z rocznych urlopów dla podratowania zdrowia.

! Odpowiedz
1 0 ~INWESTOR odpowiada ~Taktowidze

Żal mi tak słabo wyedukowanego społeczeństwa jak polskie... niech się uczą sami wtedy zobaczymy jeszcze większy poziom nędzy edukacyjnej i nawet na kopalni będzie ciężko etat dostać z dwudziestoma parami przywilejami- to jest komuna... W normalnych krajach edukacj jest doceniana...INWESTOR - na szczęęcie wyedukowany!!!

! Odpowiedz
0 0 ~nick odpowiada ~Taktowidze

powyżej 30 godz/tydz to średnio ponad 6 godz (lekcyjnych) dziennie! W której szkole uczniowie tye się "uczą" ???!!!

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.