REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wzrost płac w górnictwie hamuje. Nadal jednak to znaczna część kosztów

2025-05-12 04:16
publikacja
2025-05-12 04:16
Dodaj Bankier.pl w Google

Wzrost płac w branży górniczej jest ostatnio wolniejszy niż w innych sektorach gospodarki - informuje poniedziałkowy "Dziennik Gazeta Prawna". Ale wydatki na pensje to wciąż duża część kosztów - dodaje.

Wzrost płac w górnictwie hamuje. Nadal jednak to znaczna część kosztów
Wzrost płac w górnictwie hamuje. Nadal jednak to znaczna część kosztów
fot. ironwas / / Shutterstock

"DGP" - powołując się na Agencję Rozwoju Przemysłu - podaje, że w końcu marca w branży górniczej w Polsce zatrudnionych było 73 tys. osób wobec 76 tys. rok wcześniej. "W ciągu 10 lat zatrudnienie spadło o niemal jedną trzecią" - wskazuje gazeta. Równocześnie przytacza dane GUS, według których tempo wzrostu wynagrodzeń w branży jest wolniejsze niż w całej gospodarce. W ciągu 10 lat średnie wynagrodzenie górników uwzględniające premie i dodatki wzrosło o 79 proc., zaś ogółu pracowników o 115 proc.

Jednocześnie - jak podaje "DGP" - w I kwartale 2025 r. średnia miesięczna płaca brutto w sektorze wydobywania węgla kamiennego i brunatnego wynosiła 12,3 tys. zł wobec 8,7 tys. zł dla ogółu gospodarki i 8,6 tys. zł dla przemysłu; w trzech ostatnich latach luka między uposażeniem górników a resztą pracowników się zmniejszała. "Stopniowa redukcja zatrudnienia oraz wyhamowanie wzrostu płac są jednak niewystarczające, by koszty pracownicze przestały być obciążeniem dla sektora wydobywczego" - czytamy.

Według cytowanego przez "DGP" Marcina Zielińskiego, prezesa i głównego ekonomisty Forum Obywatelskiego Rozwoju, w górnictwie od lat mamy do czynienia z brakiem rachunku ekonomicznego, a nierentowne kopalnie funkcjonują dzięki dopłatom państwa. "Wysoki poziom wynagrodzeń wynika przede wszystkim z działania lobby górniczego, które skutecznie walczy o swoje wynagrodzenia kosztem reszty obywateli. Problemem jest też przerost zatrudnienia, będący efektem tego samego zjawiska, czyli blokowania zmian przez związki zawodowe" – tłumaczy Zieliński. (PAP)

dsr/ lm/

Wakacje na giełdzie
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
lolkoniecziutka
A, to cytat dla zielonych hunwejbinów: "W ciągu 10 lat średnie wynagrodzenie górników uwzględniające premie i dodatki wzrosło o 79 proc., zaś OGÓLU pracowników o 115 proc." Bardzo dobrze, że pensje Polaków rosną, co dla wyznawców "czynu społecznego" po ekonomii z Balcerowiczem jest nieakceptowalne. Oczywiście,A, to cytat dla zielonych hunwejbinów: "W ciągu 10 lat średnie wynagrodzenie górników uwzględniające premie i dodatki wzrosło o 79 proc., zaś OGÓLU pracowników o 115 proc." Bardzo dobrze, że pensje Polaków rosną, co dla wyznawców "czynu społecznego" po ekonomii z Balcerowiczem jest nieakceptowalne. Oczywiście, że zostaną podniesione kwestie wydajności górników, ale sama pani Kulczyk oznajmiła, że jej farmy wiatraków rocznie pracują z wydajnością 32-37 proc.. A, za resztę i tak płaci polski podatnik, i to w bilionach PLN. Użytkowniku @carlito1 zgadzam się, że jak coś jest nierentowne, to należy to zamknąć. A nie, jak w przypadku OZEnostry do 2040 roku postawić 93 GW OZE przy zapotrzebowaniu 18,5 GW. Ale zawsze na dotOZE od Polaków się wyciągnie. No i, "wiadomo", że lepiej jest utrzymywać kolumbijski, rosyjski, czy mozambikański ZUS. Przecież taki jest nakaz kolorowego "patryjotyzmu i internacjalizmu" - do zielonej miedzynarodówki towarzyszOZE powstańcie.
carlito1
Jeśli coś jest nie renotwne to należy to zamknąć...

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki