W poniedziałek Japonia została nawiedzona przez kolejne wstrząsy wtórne. Tym razem trzęsienie ziemi dotknęło północną część kraju. Na szczęście wstrząsy nie wyrządziły większych zniszczeń. Mimo to zdołały wpłynąć na obraz rynku walutowego, poprawiając notowania jena. Przyczyną umocnienia japońskiej waluty są spekulacje, że firmy ubezpieczeniowe sprowadzają do kraju zagraniczne zyski, aby mieć środki na wypłatę odszkodowań.
Po 15.30 jen umacniał się o 0,5 proc. wobec euro oraz 0,2 proc. w stosunku do dolara.
Europejski Bank Centralny decydując się na podwyżkę stóp procentowych, nie dał wyraźnego sygnału, że rozpoczyna cykl zacieśniania polityki pieniężnej. Jednakże za kolejnymi podwyżkami przemawia wysoka inflacja, przekraczająca obecnie dwuprocentowy cel założony przez EBC. Zgodnie ze wstępnymi szacunkami Eurostatu inflacja HICP wzrosła w marcu do 2,6 proc. wobec poprzedniego roku. Presję na wzrost cen wywierają rekordowe ceny surowców i żywności na rynkach światowych.
Po tym jak stało się jasne, że Portugalia nie poradzi sobie bez pomocy zagranicznej, coraz częściej w kontekście kryzysu finansowego mówi się o Hiszpanii. Ten iberyjski kraj zmaga się ze stagnacją gospodarczą oraz ponad dwudziestoprocentową stopą bezrobocia.
Podwyżka stóp procentowych może pogłębić problemy krajów zagrożonych kryzysem finansowym. Po pierwsze zwiększa koszt obsługi zadłużenia, który już jest bardzo wysoki w przypadku krajów grupy PIIGS. Ponadto wzrost ceny pieniądza oznacza wyższe oprocentowanie kredytów mieszkaniowych. Problem jest bardzo poważny w przypadku Hiszpanii, gdzie może zwiększyć się odsetek złych kredytów. W dodatku spadek popytu na nieruchomości spotęguje kryzys na rynku nieruchomości, co w pierwszej kolejności odczuje sektor bankowy.
Euro osłabiało się o ponad 0,3 proc. wobec dolara. Kurs pary wynosił 1,4438 dolara.
P.L.






























































