REKLAMA
ZAGŁOSUJ

Wysokość emerytur będzie spadać. Polacy zaczną oszczędzać samodzielnie?

2021-11-24 06:25
publikacja
2021-11-24 06:25
Wysokość emerytur będzie spadać. Polacy zaczną oszczędzać samodzielnie?
Wysokość emerytur będzie spadać. Polacy zaczną oszczędzać samodzielnie?
fot. vivooo / / Shutterstock

Niekorzystne tendencje demograficzne powodują, że świadczenia emerytalne będą coraz niższe w relacji do wynagrodzeń. Za kilkadziesiąt lat Polacy odchodzący na emeryturę będą dostawać tylko 1/3 swojej ostatniej pensji.

- Wysokość przyszłych emerytur będzie rosła wolniej niż wynagrodzenia. W rezultacie stopa zastąpienia - czyli relacja przyszłej emerytury do przeszłego wynagrodzenia - wyniesie zaledwie około 30 proc. Innymi słowy, wysokość emerytury będzie stanowiła zaledwie 1/3 naszego ostatniego etatowego wynagrodzenia - mówi agencji Newseria Biznes dr Adam Czerniak z warszawskiej SGH, główny ekonomista Polityki Insight. - Wpływ ma na to szereg czynników, a głównym jest demografia. Zarówno wysokość naszych emerytur, jak i cała pula pieniędzy, którą będziemy dysponować na wypłaty środków przyszłym emerytom, zależy od tego, ile osób będzie pracować w gospodarce, ile będzie na bieżąco odprowadzać składki do systemu ZUS. A ta liczba niestety z roku na rok będzie spadać.

Bankier.pl

Według analiz Instytutu Badań Strukturalnych przeciętna stopa zastąpienia w Polsce w 2060 roku wyniesie już tylko 24 proc. Dla porównania jeszcze w 2016 roku wynosiła ona 61 proc. Według analityków Polska zanotuje największy spadek przeciętnej stopy zastąpienia spośród wszystkich państw UE.

Prognozy zakładają, że do 2060 roku na każde 100 osób w wieku produkcyjnym (15-64 lata), które pracują i odprowadzają składki, będzie przypadać aż 68 osób w wieku 65+. W tej chwili na każdą setkę pracujących Polaków przypada tylko 25 seniorów.

- Wyzwania związane z bezpieczeństwem emerytalnym są więc bardzo istotne i rozumie to coraz młodsza populacja - mówi Jacek Kowalski, członek zarządu ds. human capital w Orange Polska.

Złym prognostykiem jest też poziom wydatków emerytalnych, które w tej chwili wynoszą w Polsce ok. 11 proc. PKB. Prognozy Komisji Europejskiej zakładają, że do 2060 roku ich wysokość pozostanie na podobnym poziomie. Efektem połączenia obu tych czynników będzie zaś sukcesywny spadek wysokości emerytur. Analizy IBS zakładają, że w 2060 roku nawet 2/3 emerytur może być wypłacanych w minimalnej wysokości.

- Już dzisiaj trzeba myśleć o tym, że sami powinniśmy oszczędzać na przyszłą emeryturę. Oczywiście możemy kupować nieruchomości i odkładać pieniądze w banku, ale jest też szereg instrumentów finansowych, które zapewnia nam państwo w ramach III filaru. Mowa tutaj zarówno o IKE, IKZE, jak i PPE czy PPK - wymienia ekonomista Polityki Insight. - W nadchodzących latach będziemy mieć do czynienia ze spadającą wysokością emerytur w relacji do wynagrodzeń, zwłaszcza w sytuacji wysokiej inflacji. Dlatego coraz więcej Polaków będzie decydować się na to, żeby oszczędzać samodzielnie i zgłaszać do programów takich jak PPE czy PPK, które oferują im pracodawcy.

W połowie września wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju Bartosz Marczuk poinformował, że liczba Polaków, którzy oszczędzają w ramach pracowniczych planów kapitałowych oraz pracowniczych programów emerytalnych, przekroczyła już 3 mln, z czego 0,63 mln to uczestnicy PPE, a 2,38 mln - PPK.

Pracownicze plany kapitałowe zostały wprowadzone od 2019 roku i są obowiązkowe prawie we wszystkich firmach i instytucjach publicznych. Na poczet przyszłej emerytury w ramach PPK odkłada zarówno pracownik, jak i jego pracodawca. Państwo dodaje wpłatę powitalną i dopłatę roczną. Mimo to wielu pracowników dobrowolnie się z tego systemu wypisuje. Poziom partycypacji oscyluje wokół 30 proc., a wartość zgromadzonych w nich aktywów to ok. 6,44 mld zł.

Dużo większe środki Polacy trzymają w pracowniczych programach emerytalnych, które zwalniają firmy z oferowania PPK. Pierwsze PPE były zakładane już ponad 20 lat temu. W tym modelu składkę finansuje pracodawca, a pracownik może - choć nie jest to obowiązkowe - wpłacać składkę dodatkową. Według danych KNF na koniec 2020 roku w Polsce funkcjonowało dokładnie 2110 PPE, świadczących usługi dla pracowników zatrudnionych w 2370 firmach. Zgromadzone w nich środki osiągnęły wartość 17 mld zł. Istotny jest też fakt, że w firmach prowadzących PPE do programu należy średnio 65,8 proc. pracowników.

- Rola pracodawców w zabezpieczaniu przyszłości emerytalnej pracowników od wielu lat jest znacząca - podkreśla Jacek Kowalski. - W naszym funduszu aż 70 proc. jego członków stanowią pracownicy, którzy mieszczą się w grupie wiekowej 35-54 lata. Wpłacają środki na PPE regularnie od wielu lat, a z drugiej strony także my, jako firma, dokładamy się do ich przyszłości emerytalnej. 

Pracowniczy program emerytalny w Orange Polska jest jednym z najdłużej działających na polskim rynku, powstał niemal dokładnie 20 lat temu. Jest też jednym z największych - wartość jego aktywów netto przekracza w tej chwili 1,7 mld zł, czyli ok. 10 proc. wartości aktywów wszystkich PPE działających w Polsce.

- Fundusz cieszy się bardzo dużą popularnością, w Orange Polska należy do niego blisko 90 proc. pracowników i w zasadzie każdego roku ten odsetek lekko rośnie - mówi członek zarządu ds. human capital w Orange Polska. - Co szósty z naszych pracowników dopłaca do PPE składkę dodatkową. Pracujemy nad tym, żeby te dopłaty były wyższe, bo wiarygodny fundusz gwarantuje bezpieczeństwo i przyszłość emerytalną. O tej przyszłości i bezpieczeństwie myślą też odchodzący pracownicy, bo wielu z nich jeszcze przez długi czas pozostawia fundusze w zarządzaniu naszego towarzystwa emerytalnego.

Orange Polska finansuje pracownikom comiesięczną składkę w wysokości 7 proc. wynagrodzenia brutto. Według obowiązujących regulacji jest to najwyższa składka, jaką może wpłacać pracodawca w ramach PPE. Pracownicy mogą ponadto zdecydować się na składkę dodatkową i w ten sposób zwiększyć swoją pulę oszczędności. Wszystkie składki wpłacane do PPE trafiają na indywidualne rachunki uczestników, stanowią ich własność i podlegają dziedziczeniu, a zarządza nimi Pracownicze Towarzystwo Emerytalne Orange Polska.

- Przez ostatnich 20 lat stopa zwrotu wyniosła ponad 235 proc., tylko w ostatnim roku było to kilkanaście procent. W ostatnich latach w zasadzie zawsze osiągaliśmy wynik powyżej tego, co oferował rynek - mówi Jacek Kowalski. - To efekt przemyślanej strategii, inwestycji w różne produkty i na różnych rynkach, pracy dwóch konkurujących ze sobą zarządzających naszymi środkami, ale także profesjonalnego zarządu, który od wielu lat prowadzi działalność funduszu - dodaje.

Źródło:
Tematy
Tanie konta z przelewami ekspresowymi – styczeń 2022 r.

Tanie konta z przelewami ekspresowymi – styczeń 2022 r.

Komentarze (19)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
blesso
Obligacje indeksowane inflacją "opakowane" w IKE - to taka rada dla tych, którzy nie wiedzą jak zabezpieczyć środki na przyszłość , szczególnie na emeryturę !
ZUS ma bardzo dobrą ideksację w ostatnich latach - problemem będzie niska stopa zastąpienia.
Dbać o zdrowie i oszczędzać ! Innej drogi nie ma !
3xx
oszczedzac??? przy takiej inflacji??
wwojtekw
I to jest piękne (albo tragiczne, zależy czy patrzeć z punktu widzenia ZUSu czy zwykłego człowieka). Z jednej strony oszczędzać się nie opłaca i trzeba mocno kombinować by w ogóle przechować wartość kapitału. Z drugiej pomimo wzrostu składek mówi się zatrudnionym, że jak w końcu przejdą na emeryturę to będą I to jest piękne (albo tragiczne, zależy czy patrzeć z punktu widzenia ZUSu czy zwykłego człowieka). Z jednej strony oszczędzać się nie opłaca i trzeba mocno kombinować by w ogóle przechować wartość kapitału. Z drugiej pomimo wzrostu składek mówi się zatrudnionym, że jak w końcu przejdą na emeryturę to będą dostawać coraz mniej pieniędzy. Cała kasa przejadana przez ZUS na aktualne emerytury/renty. Mimo, że ci emeryci/renciści całe życie wpłacali składki to kasy nie ma. Worek bez dna, za to przymusowy.
newsman
poziom umyslowy co niektorych piszacych tu to zespol downa szczegolnie tego co pisze o ZUSie
pstrzezek
Powiedz to tym którzy gremialnie popierają obniżkę wieku emerytalnego. "Polak mądry po szkodzie"? To powiedzenie już dawno straciło swoją wartość. Głupi zarówno przed jak i po. Tylko zdzienie pozostaje takie samo ;)))
bogdant
Majac do wyboru:
- przejsc na emeryture i dostawac pieniadze ze skladek osób ktore pracuja
albo:
- pracowac i w skladkach placic na swiadczenia dla emerytow
wybierasz drugą opcje? i twierdzisz ze to jest mądrość?

Chyba sam o sobie piszesz, albo masz jakies dziwne i nierealne założenia co do wpływu Twoich
Majac do wyboru:
- przejsc na emeryture i dostawac pieniadze ze skladek osób ktore pracuja
albo:
- pracowac i w skladkach placic na swiadczenia dla emerytow
wybierasz drugą opcje? i twierdzisz ze to jest mądrość?

Chyba sam o sobie piszesz, albo masz jakies dziwne i nierealne założenia co do wpływu Twoich składek na Twoją emeryturę...
pstrzezek odpowiada bogdant
Nie. Ja po prostu nie liczę że ktoś mi da. W przeciwieństwie do twardego elektoratu. ZUS to wydmuszka. Wiara w godną emeryture z tej organizacji przypomina wiarę że się wygra w totka
bogdant odpowiada pstrzezek
Ano własnie, jaki więc sens w trwaniu w opłacaniu składek?
Lepiej przejść na emeryturę najwcześniej jak tylko się da... i pracować dalej (póki zdrowie pozwala).
Z tego punku widzenia pęd do przejścia na emeryturę jest najbardziej logicznym rozwiązaniem.
anty12
Za co ja place tyle pieniedzy na ZUS ?! zlodzieje oddajcie mi moje pieniedze!

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki