Inwestorzy w czwartek po południu nie mogą narzekać na nudę. Sporo dzieje się na rynkach surowcowych, a także na foreksie, gdzie wyraźnie umacnia się dolar.


O blisko 1 proc., czyli o 3,66 grosza, drożał w czwartek po południu dolar. Cena amerykańskiej waluty wyznaczona w złotych osiągnęła tym samym wrześniowe maksima.
Słabość złotego była widoczna i na innych parach walutowych, choć spadki tam były mniejsze. Na parze z euro (EUR/PLN) kurs szedł w górę o 0,3 proc., na franku (CHF/PLN) o 0,14 proc., a na funcie (GBP/PLN) o 0,26 proc.
Wyraźnie zatem widać, że mocne zmiany na parze USD/PLN są w większym stopniu zasługą mocnego dolara niż słabego złotego. Dolar zyskiwał też między innymi na bardzo ważnej parze z euro, kurs EUR/USD szedł w dół o 0,6 proc.
W tym kontekście warto dodać, że jednym z głównych rynkowych tematów dnia są problemy Evergrande. Deweloperski gigant z Chin jest coraz bliżej bankructwa. Rosną obawy o to, że plajta gigantycznego dewelopera rozleje się po innych spółkach i sektorach oraz wstrząśnie nastrojami chińskich inwestorów indywidualnych.

Chińskie problemy w połączeniu z mocnym dolarem przełożyły się także na rynek surowcowy. Złoto tanieje o 2,3 proc., podobnie miedź, a srebro aż o 5 proc. Przecenę obserwujemy i na rynku ropy, sięga ona jednak tylko 0,8 proc.
Niemniej złoty przez ostatnie dni również względnie raził słabością także ze względu na tematy wewnętrzne. Polska waluta wyraźnie się osłabia, reagując po części na wypowiedzi prezesa NBP Adama Glapińskiego i innych członków Rady Polityki Pieniężnej, którzy pomimo ponad 5-procentowej inflacji nie chcą porzucić polityki zerowych stóp procentowych.
AT






























































