REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wydali miliony na linię, która nie powstanie

2015-01-05 19:13
publikacja
2015-01-05 19:13
Wydali miliony na linię, która nie powstanie
Wydali miliony na linię, która nie powstanie
fot. iStockphoto / Thinkstock /

Portugalski budżet stracił ponad 180 mln euro na inwestycję w linię szybkiej kolei TGV z Lizbony do Madrytu, która została odrzucona przez rząd w 2012 r. Najwięcej kosztowało przygotowanie planów przedsięwzięcia - wynika z ogłoszonego w poniedziałek audytu.

Portugalski budżet stracił ponad 180 mln euro na inwestycję w linię szybkiej kolei TGV (fot. iStockphoto / Thinkstock / )

Jak poinformowała Najwyższa Izba Kontroli w Lizbonie (TC), tylko na same projekty budowy trasy kolejowej z budżetu rozdysponowano 120 mln euro w ciągu 12 lat.

Z danych TC wynika, że dodatkowe 32,9 mln euro Lizbona wydała na utworzenie spółki, która miała zająć się realizacją przedsięwzięcia, a kolejne 29,3 mln euro trafiło na wypłatę trzech odszkodowań.

"Po przeprowadzeniu audytu tego przedsięwzięcia nasuwa się wniosek, że inwestycja budowy trasy szybkiej kolei łączącej Portugalię z Hiszpanią nigdy nie miała finansowej racji bytu" - poinformowała w komunikacie TC.

Jej przedstawiciele ujawnili, że z badania rentowności tego przedsięwzięcia wynika, że wpływy z działania szybkiego połączenia kolei pasażerskiej między Lizboną a Madrytem nie przewyższyłyby kosztów poniesionych przez państwo.

Idea połączenia Lizbony z Madrytem linią szybkiej kolei TGV pojawiła się w 1988 r. w socjaldemokratycznym rządzie Anibala Cavaco Silvy, obecnego prezydenta Portugalii. Pociągi miały kursować z prędkością 250-350 km na godzinę.

Jak przypomniała PAP lizbońska ekonomistka Ana Sena, forsowany od kilku lat przez portugalską klasę polityczną projekt szybkiej kolei TGV łączącej Lizbonę z Madrytem, szacowany na łączną kwotę 11,6 mld euro, w ostatnich latach cieszył się szczególnym poparciem Partii Socjalistycznej. W niektórych miejscach kraju rozpoczęto nawet przygotowania do budowy linii.

"W okresie rządów socjalistycznych gabinetów Jose Socratesa, w latach 2005-2011, projekt budowy szybkiej kolei pasażerskiej łączącej Lizbonę z Madrytem nabrał realnych kształtów, lecz był stale krytykowany przez ekspertów. Wielu ekonomistów powątpiewało, że realizacja tego przedsięwzięcia przełoży się na korzyści dla Portugalii" - dodała Sena.

Wstępem do likwidacji projektu budowy portugalsko-hiszpańskiej linii TGV było podpisanie w maju 2011 r. przez rząd Socratesa umowy pomocowej o pożyczce zewnętrznej z Unią Europejską i Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Na mocy tego porozumienia Portugalia w zamian za 78 mld euro zobowiązała się do wdrożenia surowego programu oszczędnościowego. Przewidywał on m.in. wstrzymanie dużych inwestycji w infrastrukturę.

Po zwycięstwie socjaldemokratów w wyborach w czerwcu 2011 r. nowy premier Pedro Passos Coelho zapewnił, że jego gabinet wypełni umowę z UE i MFW. W 2012 r. jego rząd podjął decyzję o odstąpieniu od budowy linii TGV. Decyzja ta była wielokrotnie krytykowana przez kierownictwo portugalskich socjalistów.

Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)

zat/ mc/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~Bref26
Ktoś na tym zarobił - może tylko o to chodziło. A w Polsce mało to takich pomysłów biznesowych - te wszystkie duże hale sportowe i stadiony świecące pustkami, kolejne nikomu nie potrzebna lotniska (Szczytno????), mosty i wiadukty do nikąd ???
~dav
to widzę, że u nich tak samo jak u nas
~MacGawer
Optymista. Na budowę elektrowni jądrowej wydaliśmy już ok. 100 mln zł ( z czego ok. 20 na propagandę), a podpisane kontrakty przewidują kolejny 1.3 mld. Co ważne nie ma mowy o jakimkolwiek materialnym śladzie w/w działań - cała kasa poszła/pójdzie na przygotowanie do budowy. Jeżeli ktoś wierzy w polski atom oraz płynące z niego korzyści,Optymista. Na budowę elektrowni jądrowej wydaliśmy już ok. 100 mln zł ( z czego ok. 20 na propagandę), a podpisane kontrakty przewidują kolejny 1.3 mld. Co ważne nie ma mowy o jakimkolwiek materialnym śladzie w/w działań - cała kasa poszła/pójdzie na przygotowanie do budowy. Jeżeli ktoś wierzy w polski atom oraz płynące z niego korzyści, to jest bardziej naiwny niż w/w Portugalczycy. Pocieszające jest jedno - mamy zancznie większego "Misia" niż oni: Polska mistrzem świata w budowie słomianych misiów!

Powiązane: Portugalia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki