REKLAMA
TYLKO U NAS

Wszyscy kandydaci na prezydenta po raz pierwszy razem. Debata prezydencka "Super Expressu"

2025-04-28 18:12
publikacja
2025-04-28 18:12

W poniedziałek o godz. 18 rozpoczęła się debata prezydencka "Super Expressu", pierwsza w tej kampanii z udziałem wszystkich 13 kandydatów. Debata odbędzie się w nowej formule - pytań nie będą zadawać dziennikarze, tylko kandydaci będą przepytywali siebie nawzajem. Będą mieli też czas na ripostę.

Wszyscy kandydaci na prezydenta po raz pierwszy razem. Debata prezydencka "Super Expressu"
Wszyscy kandydaci na prezydenta po raz pierwszy razem. Debata prezydencka "Super Expressu"
/ FB: Rafał Trzaskowski

Zaproszenie na debatę przyjęli wszyscy zarejestrowani kandydaci na prezydenta. Jak zapowiada "Super Express", "to pierwsza taka debata, w której to nie dziennikarze, lecz sami pretendenci do najwyższego urzędu w Polsce będą zadawać sobie nawzajem pytania, będą też mieli czas na ripostę i polemikę". Debatę poprowadzą Jan Złotorowicz, zastępca redaktora naczelnego „SE” i Jacek Prusinowski, dziennikarz „SE”, jednak ich rola ma się ograniczyć do nadzorowania przebiegu wydarzenia.

Złotorowicz tłumaczył przed debatą, że każdy kandydat wytypował sobie dwóch przeciwników, którym zada pytania; trzeciego konkurenta wylosował "Super Express".

W wyniku losowania Adrian Zandberg ma zadać pytanie Grzegorzowi Braunowi, Szymon Hołownia - Markowi Jakubiakowi, Sławomir Mentzen - Markowi Wochowi, Joanna Senyszyn - Arturowi Bartoszewiczowi, Krzysztof Stanowski - Adrianowi Zandbergowi, Artur Bratoszewicz - Sławomirowi Mentzenowi, Marek Woch - Rafałowi Trzaskowskiemu, Maciej Maciak - Krzysztofowi Stanowskiemu, Marek Jakubiak - Maciejowi Maciakowi, Rafał Trzaskowski - Magdalenie Biejat, Grzegorz Braun - Karolowi Nawrockiemu, Magdalena Biejat - Joannie Senyszyn, a Karol Nawrocki - Szymonowi Hołowni.

W drugiej rundzie kandydaci będą mieli po 90 sekund na podsumowanie i oświadczenia.

Debata będzie relacjonowana w portalu se.pl, na kanale „Super Expressu” na You Tubie i w telewizji internetowej Super Express TV. Debatę transmitują też telewizje TVP Info, Polsat oraz TVN24.

Pytania Adriana Zandberga:

Podczas debaty "Super Expressu" Adrian Zandberg powiedział do Rafała Trzaskowskiego, że w kwestii traktowania majątku publicznego nic się nie zmieniło, bo legitymacje PiS zostały zamienione na legitymacje PO i jej przystawek. Trzaskowski odpowiedział mu, że miał szanse wejść do rządu i realizować postulaty swojej partii.

Kandydat na prezydenta partii Razem Adrian Zandberg zadał w trakcie debaty pytanie kandydatowi KO Rafałowi Trzaskowskiemu. Zandberg przypomniał, że Platforma Obywatelska obiecywała, iż skończy z traktowaniem majątku publicznego jak koryta dla polityków. Jak ocenił, w tej kwestii nic się nie zmieniło. "Legitymacje PiS zmieniły się na legitymacje PO i jej przystawek" - podkreślił.

Trzaskowski, wywołany do odpowiedzi, przyniósł polską flagę. Jak powiedział, jest to flaga, z którą kandydat popierany przez PiS Karol Nawrocki przyszedł na debatę w Końskich. "Później, jak zgasły światła, porzucił ją na sali. Wszyscy wiemy, co to oznacza porzucić flagę na placu boju. Każdy to wie z historii Polski, każdy, kto interesuje się wojskiem, kto był w harcerstwie. Flagi się po prostu nie porzuca i dlatego ją dzisiaj tutaj mam" - oświadczył kandydat KO.

Odpowiadając na pytanie, stwierdził, że Zandberg miał szanse wziąć sprawy w swoje ręce, mógł wejść do rządu i realizować postulaty swojej partii, np. dotyczące mieszkalnictwa. Jak ocenił, w tej sprawie obaj byliby w stanie się porozumieć. Kandydat KO zaznaczył, że to co robił PiS pod względem rabunku państwa i nepotyzmu nie miało precedensu w historii Polski. Dodał, że „porównywanie PiSu do wszystkich innych jest nie fair”.

Zandberg ripostował, że dzisiaj w Sejmie PO blokuje wszystkie próby ograniczenia wykorzystywania majątku publicznego. "Ta koryciarska orgia w spółkach Skarbu Państwa jest zwyczajnie nieprzyzwoita” - dodał kandydat partii Razem.

Zandberg zadał też pytania kandydatowi popieranemu przez PiS Karolowi Nawrockiemu i europosłowi Grzegorzowi Braunowi. Nawrockiego zapytał o jego zapowiedź, że chce wpisać do konstytucji zakaz podatku katastralnego. "Moja propozycja podatkowa odnosi się do jasnej deklaracji, że jestem przeciwnikiem podatku katastralnego" - wyjaśnił Nawrocki.

Zwracając się do Brauna Zandberg stwierdził, że broni się on rękami i nogami, żeby otwarcie powiedzieć, że Władimir Putin jest zbrodniarzem wojennym. Braun odrzekł, że Polska granicząc z Rosją powinna dążyć do normalizacji relacji, "nie po to, żeby zapraszać się wzajemnie na jakieś festiwale przyjaźni, ale po to, żeby robić dobry interes".

Pytania Szymona Hołowni: 

Podczas debaty "Super Expressu" kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski zarzucił Szymonowi Hołowni (Trzecia Droga), że bardzo łatwo jest dystansować się do rządu i atakować go z wygodnej pozycji. Trzaskowski dodał, że Hołownia jako marszałek Sejmu ponosi większą odpowiedzialność za sytuację w spółkach Skarbu Państwa.

Kandydat Trzeciej Drogi Szymon Hołownia jako pierwszemu zadał pytanie prezydentowi Warszawy Rafałowi Trzaskowskiemu. Wręczył mu na wstępie torbę na gadżety, i zapytał kandydata KO, czy jeśli zostanie prezydentem RP podpisze ustawę porządkującą sytuację w spółkach Skarbu Państwa, "która nie dopuści do tego, żeby partyjny nepotyzm, zatrudnianie hejterów, ludzi z Tramwajów Warszawskich było standardem". Hołownia podkreślił, że odpowiedni projekt jest już gotowy, przygotowała go Polska 2050, by przywrócić jak najwyższe standardy.

Trzaskowski podkreślił, że "absolutnie jest i będzie zwolennikiem tego typu rozwiązań" ws. najwyższych standardów w spółkach SP. Jak dodał, dziwi się Hołowni, że próbuje atakować Warszawę, ponieważ "człowiek" Hołowni jest jego zastępcą w stołecznym ratuszu. Chodzi o wiceprezydenta stolicy Jacka Wiśnickiego. Trzaskowski zwracając się do Hołowni zapewnił, że "jeżeli choroba partyjniactwa toczy państwa, to jest absolutnie gotów walczyć z nią". "I ręka w rękę możemy to zrobić razem" - dodał.

Zwrócił uwagę Hołowni, że "bardzo łatwo jest dystansować się od tego, co robi w tej chwili rząd i atakować go z wygodnej pozycji". "Natomiast przypomnę ci, że jesteś drugą osobą w koalicji rządzącej i ponosisz dużo większą odpowiedzialność za to, co się w tej chwili dzieje w spółkach Skarbu Państwa niż ja" - powiedział Trzaskowski do marszałka Sejmu, lidera Polski 2050. Zaznaczył jednocześnie, że przyjaciele nie powinni się kłócić.

Hołownia odparł, że Trzaskowski (jako wiceszef PO - PAP) "jest zastępcą tego, który ponosi odpowiedzialności największą".

Następnie Hołownia pytał Marka Jakubiaka (poseł koła Wolni Republikanie), czy zagłosuje za projektem ustawy przewidującym obowiązek referendum w przypadku pomysłów polityków, by Polska opuściła UE. Jakubiak wyraził nadzieję, że to on ogłosi takie referendum jako prezydent. Według Jakubiaka, zbliża się moment odpowiedzi na pytanie, czy "UE jeszcze nam się opłaca".

Ostatnie pytanie Hołownia skierował do Sławomira Mentzena; zapytał kandydata Konfederacji, dlaczego ludzie mieliby na niego głosować, jeśli nie chcą, by wygrał Rafał Trzaskowski. Mentzen odparł, że z prawie wszystkim badań wynika, że w drugiej turze ma większe szanse niż pozostali kandydaci na pokonanie Trzaskowskiego. Kandydat Konfederacji podkreślił też, że jeżeli ktoś chce prawdziwej zmiany w Polsce, końca "rządów PO-PiS", to najpierw trzeba zmienić prezydenta. Hołownia odparł, że rządy Mentzena oznaczałyby chaos w kraju i likwidację np. 800 plus.

Pytania Joanny Senyszyn:

Podczas debaty "Super Expressu" kandydat popierany przez PiS Karol Nawrocki oświadczył, że pobór do wojska powinien się odbywać na zasadzie dobrowolności i on nie chce tego zmieniać. Dodał, że należy przyspieszyć system rekrutacji do Wojska Polskiego.

Nawrocki odpowiedział w ten sposób na pytanie Joanny Senyszyn, b. posłanki SLD kandydującej w wyborach, czy jako prezydent podpisałby ustawę o powszechnym poborze do wojska.

"Będę prezydentem bezpiecznej Polski, w której pobór do wojska powinien się odbywać na zasadzie dobrowolności. Trzeba zbudować silną, nowoczesną armię polską, co najmniej trzystutysięczną, z mocnymi sojuszami, ale pozostawać na zasadzie dobrowolności, która jest fundamentalna także dla mnie" - wskazał Nawrocki. Dodał, że ustawa o obronie ojczyzny daje możliwość pewnych zmian, ale - jak ocenił - dzisiaj Polska nie jest w sytuacji, która wymagałaby przymusowego poboru do służby wojskowej.

Kandydat zaznaczył też, że należy przyspieszyć rekrutację do Wojska Polskiego, bo według niego jej poziom spadł za zarządów Platformy Obywatelskiej.

Senyszyn zadała też pytania Sławomirowi Mentzenowi (kandydatowi Konfederacji) i Arturowi Bartoszewiczowi (ekonomiście). Mentzena zapytała, jak ukrócić sprzedawanie ziemi Kościołowi katolickiemu za 2 proc. wartości i jaki jest jego stosunek do zwolnień podatkowych kościołów i związków wyznaniowych.

Mentzen odparł, że chciałby, by kościoły i związki wyznaniowe były traktowane jak inne organizacje. "Jeżeli organizacje pozarządowe, np. fundacje albo stowarzyszenia mają prawo do zwolnienia podatkowego, ponieważ zajmują się chociażby działalnością charytatywną, to Kościół katolicki, czy jakakolwiek inna organizacja religijna ma takie same prawo, ponieważ jest organizacją pozarządową, do korzystania z tych samych zwolnień" - powiedział Mentzen. Dodał, że jest przeciwny temu, żeby jakiekolwiek organizacje kupowały ziemię za 2 proc. ich wartości.

Mentzen zaznaczył też, że Fundusz Kościelny to rekompensata za ziemie, które komuniści za Bieruta ukradli Kościołowi. Senyszyn ripostowała, że Kościół dostał więcej ziemi niż mu odebrano.

Bartoszewicza Senyszyn zapytała o zwiększenie wydatków na obronność - jak zamierza przekonać społeczeństwo, że więcej czołgów to lepsze życie. Bartoszewicz odparł, że Polska może zbudować gospodarkę na takim poziomie, by mieć równocześnie środki na obronę i na zaspokojenie wszystkich niezbędnych świadczeń.

Pytania Krzysztofa Stanowskiego: 

Podczas debaty "Super Expressu" Krzysztof Stanowski zarzucił Rafałowi Trzaskowskiemu całkowity brak konsekwencji, jeśli chodzi o podejście do kwestii migrantów na granicy polsko-białoruskiej. Pan się za tymi ludźmi wstawiał i nagle po objęciu władzy oni stali się najeźdźcami, którzy szturmują naszą granicę - zauważył.

Kandydat na prezydenta Krzysztof Stanowski zapytał podczas debaty kandydata KO Rafała Trzaskowskiego o jego podejście do kryzysu na granicy polsko-białoruskiej oraz o to, kiedy rozpoczęła się tam wojna hybrydowa. “Przeoczyłem ten moment, w którym skończyli się migranci, których powinniśmy utulić, a zaczęli się agresywni najeźdźcy” - mówił Stanowski.

Trzaskowski zauważył, że w 2015 r. mieliśmy do czynienia z prawdziwym kryzysem migracyjnym na Morzu Śródziemnym. "Wtedy jako minister spraw europejskich mówiłem, że trzeba na twardo utwardzić granicę. Mówiłem, że jeżeli będzie presja ze strony Ukrainy, to w tym momencie nie będziemy przyjmowali żadnych innych uchodźców, dlatego, że wykonamy swoje zadanie. To się niestety ziściło wiele lat później, w momencie kiedy w 2022 r. rozpoczęła się wojna. Wtedy jasno, dzięki solidarności całego narodu polskiego, zostaliśmy zwolnieni z jakichkolwiek innych obowiązków, bo to jest zapisane w unijnych dokumentach” - odpowiedział kandydat KO.

Jak dodał, “wojna hybrydowa na granicy rozpoczęła się wtedy, kiedy Putin rozpoczął destabilizację Polski i całej Europy od 2022 r".

“Chętnie porozmawiałbym z panem o tym dłużej. Zapraszam do siebie, bo też mam na youtubie swój kanał” - zwrócił się Trzaskowski do Stanowskiego, który przyjął zaproszenie.

Stanowski dodał, że nie ma żadnej wypowiedzi Trzaskowskiego sprzed wyborów parlamentarnych, która zawiera słowa "wojna hybrydowa”. “Wymyślił pan to hasło dopiero, kiedy Platforma Obywatelska doszła do władzy i +zły PiS+ przestał być odpowiedzialny za sytuację na granicy. Za to da się znaleźć pana list, w którym pisze pan, że +migranci, uchodźcy, w tym kobiety, dzieci i osoby starsze doświadczają bólu, głodu, zimna, pozbawieni są opieki prawnej oraz medycznej+. Pan się za tymi ludźmi wstawiał i nagle po objęciu władzy oni stali się najeźdźcami, którzy szturmują naszą granicę. To jest całkowity brak konsekwencji” - zaznaczył.

Trzaskowski zaprzeczył. “To jest nieprawda, dlatego że empatia, w stosunku do ludzi, którzy są w Polsce nie kłóci się z twardym stanowiskiem wobec granicy” - odpowiedział zwracając się do Stanowskiego.

Pytania do Szymona Hołowni: 

Przyjęcie przez Polskę waluty euro nie jest "dogmatem", ale jest zobowiązaniem, którego się podjęliśmy wchodząc do UE - mówił podczas debaty "Super Expressu" Szymon Hołownia. Ale, jak dodał, należy poczekać do momentu, gdy nasza gospodarka będzie wystarczająco konkurencyjna. Teraz nie jest - dodał.

Krzysztof Stanowski spytał marszałka Sejmu, kandydata Trzeciej Drogi Szymona Hołownię o ewolucję jego poglądów dotyczącą przyjęcie waluty euro w Polsce. Według Stanowskiego, jeszcze niedawno Hołownia był za, a w trakcie kampanii wyborczej zmienił zdanie.

Marszałek Sejmu zaznaczył, że przyjęcie euro nie jest "dogmatem", ale jest "naszym zobowiązaniem", którego się podjęliśmy wchodząc do Unii Europejskiej. Podkreślił, że z przyjęciem tej waluty należy poczekać na właściwe warunki. Jak dodał, te warunki zmieniły się od jego wcześniejszych wypowiedzi. "Euro należy wstrzymać do momentu, kiedy nasza gospodarka i otoczenie konkurencyjne będzie pozwalało, żeby o tym myśleć. Teraz nie pozwala i koniec historii" - oświadczył Hołownia.

Stanowski zauważył, że marszałek Sejmu jeszcze niedawno mówił, że przyjęcie euro "jest polską racją stanu". Jak podkreślił, wcześniej postrzegał Szymon Hołownię jako osobę, "która nie chce być typowym politykiem", ale zmienił zdanie.

Stanowski zwrócił się z pytaniem również do kandydata Partii Razem Adriana Zandberga. Pytał polityka, czy nie denerwuję go fakt, że "nie ma żadnych szans na zwycięstwo" za sprawą firm sondażowych, które jak stwierdził, manipulują wynikami swoich badań.

Zandberg odparł, że "decyzję przy urnach podejmują ludzie, a nie właściciele sondażowni". Przypomniał wyniki wyborów prezydenckich w 2015 roku, w których "wszystkie sondaże wskazywały" na wygraną Bronisława Komorowskiego, a ostatecznie wygrał Andrzej Duda.

Stanowski stwierdził ironicznie, że jeśli Zandberg "wierzy w to, że sondaże nie mają znaczenia", to podziwia jego naiwność. "Gdyby sondaże były zakazane miałby pan szansę w tych wyborach" - ocenił.(PAP)

kmz/ mk/ par/ iwo/ par/ sza/ par/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (5)

dodaj komentarz
mrtornister
Widzę strach wśród pisowskiego motłochu! Jestes"za"? Daj łapkę w dół.
polonu
z tej całej bandy Braun wypada najlepiej .
grzegorzkubik
Hołownia odzywką po rosyjsku do Maciaka ośmieszył się. Szymek płaczek konstytucyjny to jest tragiczny człowiek.
grzegorzkubik
Grzegorz Braun rozwalił system a Zenberg jest dużo lepszym reprezentantem Lewicy niż Biejat. Hołowni -kłamca i narcyz, Trzaskowski ściemniacz i oszust. Jak zwykle bezbłędny Stanowski a Nawrocki był po prostu ok. Mentzen udowodnił kłamstwa Hołowni i trochę odegrał się po poprzedniej debacie.
samsza
Debata ok, tylko czas bym szanował i wyciszał mikrofon gadającym bez końca oraz zakrzykującym innym wypowiedzi.

Powiązane: Wybory prezydenckie 2025

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki