REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

World Energy Investment 2026: Wojna o cieśninę Ormuz przyspiesza zieloną transformację

2026-05-31 08:00
publikacja
2026-05-31 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Globalne inwestycje w sektorze energii wzrosną w 2026 r. do 3,4 bln dol., czyli o 5 proc. rdr, mimo destabilizującego wpływu konfliktu na Bliskim Wschodzie – wynika z raportu „World Energy Investment 2026” Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA).

World Energy Investment 2026: Wojna o cieśninę Ormuz przyspiesza zieloną transformację
World Energy Investment 2026: Wojna o cieśninę Ormuz przyspiesza zieloną transformację
fot. Erlin Diah / / Shutterstock

Największa część nakładów – ok. 2,2 bln dol. amerykańskich – trafi do sektora czystej energii, obejmującego odnawialne źródła energii, energetykę jądrową, sieci elektroenergetyczne, magazynowanie energii, paliwa niskoemisyjne oraz efektywność energetyczną i elektryfikację.

„To potwierdza utrzymujący się trend przesuwania kapitału w stronę technologii niskoemisyjnych, który w ostatnich latach wyraźnie przyspieszył” - napisano.

Szczególnie silny wzrost inwestycji dotyczy energetyki odnawialnej, przede wszystkim fotowoltaiki, a także infrastruktury sieciowej i magazynowania, które odgrywają coraz większą rolę w stabilizowaniu systemów opartych na OZE. Nakłady na te obszary są coraz częściej postrzegane nie tylko przez pryzmat polityki klimatycznej, ale również jako element bezpieczeństwa energetycznego.

Jednocześnie ok. 1,2 bln dol. nadal trafia do paliw kopalnych – ropy, gazu i węgla – co pokazuje, że mimo transformacji energetycznej sektor ten pozostaje kluczowy dla globalnych dostaw energii.

Wakacje na giełdzie

IEA podkreśla, że raport publikowany jest w okresie największej w historii presji na globalne bezpieczeństwo energetyczne. Około trzy czwarte inwestycji planowanych na 2026 r. zostało jednak „zablokowanych” wcześniej – decyzje inwestycyjne zapadły jeszcze przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie, co ogranicza krótkoterminowy wpływ kryzysu na poziom wydatków.

Konflikt, następujący krótko po kryzysie energetycznym z lat 2021–2023, dodatkowo wzmacnia koncentrację decydentów na bezpieczeństwie dostaw.

„Tym razem skutki zaburzeń są jednak silniej odczuwalne w Azji i na samym Bliskim Wschodzie niż w Europie. Podważone zostało zaufanie do transportu surowców przez cieśninę Ormuz, przez którą wcześniej przechodziła większość eksportu energii z regionu Zatoki Perskiej” - napisano.

W odpowiedzi zarówno eksporterzy, jak i importerzy energii zwiększają nacisk na dywersyfikację i odporność systemów. W regionie Bliskiego Wschodu przyspieszono poszukiwania nowych tras eksportowych oraz przygotowania do odbudowy zniszczonej infrastruktury. Według IEA, uszkodzonych zostało ponad 30 obiektów energetycznych – od rafinerii po instalacje LNG – a koszty napraw mogą sięgnąć dziesiątek miliardów dolarów.

Mimo wyższych cen ropy inwestycje w jej wydobycie mają spaść trzeci rok z rzędu, poniżej 500 mld dol. W regionie Bliskiego Wschodu ograniczają je spadki dochodów eksportowych i opóźnienia projektów. Jednocześnie firmy naftowe dostosowują strategie, zakładając utrzymywanie się cen na relatywnie wysokim poziomie, co może sprzyjać inwestycjom w projekty krótkoterminowe, np. w sektor łupkowy w USA, oraz w nowe moce wydobywcze poza regionem.

Nakłady na gaz ziemny wzrosną do ok. 330 mld dol. i będą najwyższe od dekady, jednak drugi w ciągu pięciu lat kryzys gazowy osłabia zaufanie importerów, zwłaszcza w Azji. Dynamicznie rozwijają się inwestycje w LNG – głównie w Stanach Zjednoczonych i Katarze – ale napięcia po stronie podaży utrzymują się, a efekt ich łagodzenia został opóźniony przez konflikt.

IEA ocenia, że jego skutki będą długotrwałe i trwale zmienią kierunki przepływu kapitału – przyspieszając rozwój czystej energii, ale jednocześnie wzmacniając rolę bezpieczeństwa energetycznego jako kluczowego czynnika decyzji inwestycyjnych. (PAP Biznes)

map/ asa/ pad/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
prof-es-jonalista
Przykre to ale kolejny raz okazje się że wojny są motorem zmian i postępu :( Co na to lewicowi progresywiści?!
to_i_owo
To jest chore
Z OZE pochodzi 7-15% energi na swiecia a inwestycje w nią sa 4x większe niż w tradycyjną
Porażająca skala marnotrawstwa środków
I najlepsze ze nie prywatnych a w sporej mierze z naszych podatków...
toporski
Emerytowany profesor geografii fizycznej Uniwersytetu w Oslo przedstawił swój doroczny raport na temat stanu klimatu – oparty wyłącznie na rzeczywistych obserwacjach i pomiarach, a nie na modelach komputerowych. Rezultat: temperatury nieznacznie spadły.
Wyniki corocznego raportu klimatycznego profesora Ole Humluma to ogólne rozliczenie
Emerytowany profesor geografii fizycznej Uniwersytetu w Oslo przedstawił swój doroczny raport na temat stanu klimatu – oparty wyłącznie na rzeczywistych obserwacjach i pomiarach, a nie na modelach komputerowych. Rezultat: temperatury nieznacznie spadły.
Wyniki corocznego raportu klimatycznego profesora Ole Humluma to ogólne rozliczenie z alarmistyczną narracją IPCC: temperatury nieznacznie spadły w 2025 r., pokrywa lodowa w Arktyce jest znacznie większa, niż przewidują modele, wzrost poziomu morza nie wykazuje tendencji przyspieszającej, a obserwowane ocieplenie w ciągu ostatnich 40 lat można łatwo wytłumaczyć zmniejszaniem się globalnego zachmurzenia. Jego raport – „Stan klimatu 2025: globalny i arktyczny” – opiera się na prostym, ale radykalnym założeniu: liczy się tylko to, co faktycznie zmierzono. Żadnych prognoz modelowych. Żadnych założeń dotyczących wrażliwości na CO₂. Żadnych ekstremalnych scenariuszy motywowanych politycznie. Tylko dane.
więcej - https://tkp.at/2026/05/31/messung-statt-modelle-ole-humlums-klimabericht-2025-beweist-natuerlichen-klimawandel/
marianpazdzioch
I kończenie dochodów dyktatur. Gdyby uciąć zaledwie o 30% zużycie ropy i gazu to już są dla nich potężne uderzenia. A przecież wchodzą nowe technologie magazynowania jak LIFOPO4 i da się to posunąć dużo dalej. Oczywiście V kolumna w polsce wraz z kopiejkami putlera będą kwiczeć kwiczeć, ale kto by się przejmował? Sama kalkulacja I kończenie dochodów dyktatur. Gdyby uciąć zaledwie o 30% zużycie ropy i gazu to już są dla nich potężne uderzenia. A przecież wchodzą nowe technologie magazynowania jak LIFOPO4 i da się to posunąć dużo dalej. Oczywiście V kolumna w polsce wraz z kopiejkami putlera będą kwiczeć kwiczeć, ale kto by się przejmował? Sama kalkulacja ekonomiczna wyznacza kierunek. Nawet stowarzyszone z putlerem Chiny są już w tym bardzo zaawansowane.
to_i_owo
Jak to kończą się dochody dyktator?

Praktycznie całe EV jest z Chin, części do wiatraków tez
Przytłaczająca ilość metali ziem rzadkich jest z tych samych Chin...

Te całe OZE i Zielony Ład tylko wspomaga chinską dyktature, podczas gdy cześć ropy, gazu i węgla jest z Europy, Ameryk, czy Australii

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki