Ustawa o wsparciu odbiorców energii elektrycznej, paliw gazowych i ciepła oraz niektórych innych ustaw, jak również jej przebiegu legislacyjnego, wywołuje sporo kontrowersji m.in. w związku z przepisami odnośnie do wiatraków, które zostały w niej ujęte. Teraz do sporów sejmowych wkroczyła także Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa płatnej protekcji.


Informację na ten temat przekazał PAP we wtorek minister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Prokuratorzy – jak podał - zbadają okoliczności powstania projektu tzw. ustawy wiatrakowej, a przede wszystkim, kto jest faktycznym jego autorem. Śledztwo – jak poinformował - obejmie także kwestie związane z podejrzeniem popełnienia przestępstwa manipulacji akcjami giełdowymi spółki Orlen.
"Prokuratorzy zbadają okoliczności powstania projektu, a przede wszystkim, kto jest faktycznym jego autorem. Treść zawiadomień wskazuje bowiem na nieuprawnioną działalność lobbingową, czy wręcz działania o charakterze korupcyjnym" – stwierdził szef MS.
"Nagły spadek notowań o prawie 8 procent, tuż po prezentacji raportu i publicznym ogłoszeniu, że spółka zostanie obciążona wielomiliardowymi kosztami zamrożenia cen energii i ciepła, był bezprecedensowy. I każe postawić pytanie: kto do tego doprowadził i co na tym zyskał" – zaznaczył minister Warchoł.
Prokuratura: Analiza treści wskazanych w zawiadomieniach uzasadnia konieczność zbadania okoliczności przygotowania projektu
Analiza treści wskazanych w zawiadomieniach uzasadnia konieczność zbadania okoliczności przygotowania projektu ustawy i ustalenia czy postępowanie osób odpowiedzialnych za jego powstanie wypełniło znamiona przestępstw korupcyjnych oraz nieuprawnionej działalności lobbingowej - poinformował PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Szymon Banna.

Podkreślił, że śledztwo swoim zakresem obejmie również kwestie związane z podejrzeniem popełnienia przestępstwa manipulacji akcjami giełdowymi spółki Orlen S.A., której notowania zanotowały spadek o blisko 8 proc. tuż po prezentacji projektu ustawy oraz przekazaniu do wiadomości publicznej planowanej wysokości składki na Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny w wysokości 15 mld złotych.
"Postępowanie znajduje się na etapie gromadzenia materiału dowodowego" - dodał.
Przeczytaj także
Zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożyli: posłowie Jacek Ozdoba i Janusz Kowalski w imieniu Suwerennej Polski oraz posłowie Joanna Lichocka i Krzysztof Szczucki z Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.
Co znalazło się w projekcie?
Grupa posłów Polska 2050-TD i KO 28 listopada wniosła do Sejmu projekt nowelizacji ustawy dot. wsparcia odbiorców energii, przedłużający zamrożenie cen energii do 30 czerwca 2024 r., który zawiera także przepisy liberalizujące stawianie farm wiatrowych i wiatraków w Polsce. Projekt ma umożliwić budowę cichych wiatraków w odległości od 300 m od zabudowań. Autorzy projektu zaproponowali też rozszerzenie katalogu inwestycji strategicznych o elektrownie wiatrowe, co oznacza, że nie trzeba będzie analizować zgodności ich lokalizacji z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.
Posłanka Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska przekazała w poniedziałek w Polsat News, że do projektu tzw. ustawy wiatrakowej złożone będą 3 grupy poprawek. Pierwsza grupa to przepisy dot. odległości wiatraków od zabudowy - będzie to min. 500 m. Pozostałe poprawki będą dotyczyć ochrony środowiska i "rzekomych wywłaszczeń".
Marszałek Sejmu: Wszczęcie śledztwa ws. projektu ustawy wiatrakowej to jednoznaczna deklaracja polityczna ze strony prokuratury
Wszczęcie śledztwa ws. projektu ustawy wiatrakowej to jednoznaczna deklaracja polityczna ze strony prokuratury. Jeśli prokuratura chce coś sprawdzać, niech to sprawdza. Nic nie znajdzie - powiedział we wtorek marszałek Sejmu Szymon Hołownia.
W jego ocenie wszczęcie śledztwa w sprawie projektu ustawy wiatrakowej to "jednoznaczna deklaracja polityczna ze strony prokuratury". "Bardzo czekam na ustalenia prokuratury w tym zakresie" - powiedział Hołownia.
"Przy całym szacunku dla wymiaru sprawiedliwości - jaki by on nie był - nie mam wątpliwości co do efektu tego postępowania. Chyba, że się jakoś bardzo mocno zaskoczę" - dodał marszałek Sejmu.
Jego zdaniem w najbliższych kilku dniach będziemy obserwowali "różne cuda i różne wydarzenia". "Jeżeli prokuratura chce coś sprawdzać, niech to sprawdza. Naprawdę, nic nie znajdzie" - powiedział.
"Natomiast rozumiem, że ten news, który dzisiaj musi pójść w świat - że prokuratura się tym zajmuje i sam prokurator nadał bieg sprawie, w związku z powyższym na pewno coś musi być na rzeczy, bo, wiadomo, że prokuratura błahymi sprawami się nie zajmuje i po nie nie sięga - jest elementem gry komunikacyjno-politycznej, która teraz będzie się w tej sprawie toczyć" - powiedział Hołownia.
Autorzy: Katarzyna Lechowicz-Dyl, Aleksandra Rebelińska, Karol Kostrzewa
ktl/ mir/




























































