REKLAMA

Wniosek o wotum nieufności dla ministra Czarnka odrzucony przez Sejm

2021-07-21 22:26
publikacja
2021-07-21 22:26
Wniosek o wotum nieufności dla ministra Czarnka odrzucony przez Sejm
Wniosek o wotum nieufności dla ministra Czarnka odrzucony przez Sejm
fot. Grzegorz Krzyżewski / / FotoNews

Sejm odrzucił w środę złożony przez KO wniosek o wyrażenie wotum nieufności ministrowi edukacji i nauki Przemysławowi Czarnkowi. Pozostaje on szefem MEiN.

Za wyrażeniem wotum nieufności ministrowi edukacji i nauki opowiedziało się 205 posłów, 236 było przeciw, 7 wstrzymało się od głosu. Głosowało 448 posłów. Większość bezwzględna potrzebna do odwołania ministra wynosiła 231 głosów.

Wniosek o odwołanie szefa MEiN poparło 125 posłów Koalicji Obywatelskiej, 46 posłów Lewicy, 22 posłów Koalicji Polskiej, 6 posłów Polski 2050, 4 posłów koła Polskie Sprawy i 2 posłów niezrzeszonych (Ryszard Galla i Paweł Zalewski).

Przeciwko odwołaniu Czarnka głosowało: 230 posłów PiS, 3 posłów Kukiz'15 i 3 posłów niezrzeszonych (Zbigniew Ajchler, Łuksza Mejza i Monika Pawłowska).

Od głosu wstrzymało się 7 posłów Konfederacji, 4 nie wzięło udziału w głosowaniu.

Głosowanie poprzedziła debata, podczas której posłowie opozycji zarzucali szefowi MEiN ideologizowanie szkoły i brak pomysłu na dobrą i nowoczesną edukację.

"Pycha i arogancja, nieliczenie się ze zdaniem innych, obrażanie i dzielenie ludzi, kłamstwo – to nie są cnoty ani niewieście, ani męskie. To są wady. I ludzie obciążeni takimi wadami nie powinni mieć wpływu na wychowanie w szkołach następnego pokolenia Polek i Polaków" – mówiła posłanka KO Krystyna Szumilas.

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (Lewica) oceniła, że minister Czarnek chce młodzieży zniszczyć dzieciństwo i ukraść przyszłość, chce im zohydzić szkołę, zafundować im jeszcze więcej historii, żołnierzy wyklętych i przymusową religię.

"Pan minister Czarnek nie chce uczyć dzieci, tylko wychowywać w duchu cnót niewieścich, a szkołę zmienia w szkółkę niedzielną" – powiedziała Urszula Pasławska (KP-PSL).

Ministra bronili posłowie PiS, nazywając wniosek o wotum nieufności "haniebnym". Urszula Rusecka mówiła, że Czarnek postawił na tradycyjne wartości – etykę, wychowanie w duchu patriotyzmu i przywiązania do rodziny. "Tym naraził się lewicy i tym niby wielce oświeconym liberałom" – mówiła posłanka PiS.

Stwierdziła, że opozycja chciała "seksualizować małe dzieci", a rodziców pozbawić prawa do decydowania, kto, kiedy i jakie treści przekaże dzieciom. Rusecka mówiła też, że opozycja kłamie, mówiąc, że Czarnek odbiera możliwość kształcenia się na poziomie XXI w.

Głos w debacie zabrał również premier Mateusz Morawiecki. "Dzisiaj będziemy bronić nie tylko pana ministra przed odwołaniem. Będziemy bronić w tej debacie czegoś jeszcze ważniejszego. Będziemy bronić prawa naszych dzieci do normalnej szkoły, będziemy bronić prawa naszej młodzieży do nauki bez lewackiej indoktrynacji" – powiedział szef rządu.

Czarnek: Wniosek o odwołanie mnie ze stanowiska jest kompromitacją

Czarnek podczas debaty w Sejmie nazwał wniosek o jego odwołanie skandalicznym. "Skompromitowaliście się dzisiaj na wiele sposobów" – powiedział, zwracając się do posłów opozycji. Mówił, że przedstawiciel wnioskodawców – którym był Rafał Grupiński (KO) – przedstawił "wykład na temat kawałka jego publikacji sprzed 10 lat", podczas gdy on jest ministrem edukacji od 19 października 2020, a nie od 2011 r.

"Jeżeli się sporządza się wniosek o wotum nieufności nie na podstawie krytyki decyzji, bo tutaj tego w ogóle nie było, tylko kawałka wycinka publikacji, zmanipulowanego jeszcze, sprzed 10 lat, na temat wypowiedzi sprzed dwóch, trzech lat, kiedy nie byłem ministrem i nawet nie wiedziałem, że będę, to jest to kompromitacja" – powiedział.

"Przypominam, ministrem jestem od 19 października, a nie od kilku, czy kilkunastu lat" – wskazał Czarnek. "Państwo tutaj nie zrobiliście nic, żadnej krytyki, żadnego rozwiązania" – dodał.

Wymieniał "szereg dużych rzeczy, które udało się zrobić w ciągu dziewięciu miesięcy – od weryfikacji wymogów egzaminacyjnych po to, by dzieci i młodzież mogły spokojnie zdawać te matury i egzaminy ośmioklasistów". Mówił w tym kontekście o informatyzacji szkół, 300 mln zł dla nauczycieli na zakup akcesoriów informatycznych i reformę czasopism.

"Oparliście ten wniosek na czymś, co w ogóle nie powinno być przedmiotem krytyki, bo nie należy do tego okresu pracy ministra edukacji i nauki, ale tak naprawdę z tego wniosku wynika jedna rzecz: państwo organicznie brzydzicie się wolnością, organicznie brzydzicie się wolnością. Co jest powodem tego wniosku? Powodem tego wniosku jest to, że my trafiliśmy w samo sedno problemu i to was tak strasznie boli" – powiedział Czarnek.

"Krytykujecie ustawę, która ma chronić prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami. To rodzice będą wyrażać zgodę na organizację pozarządową – tak panie pośle Grupiński, to w Poznaniu jest ten problem, to wy tam w Poznaniu chcecie seksualizować te dzieci, wpuszczać organizacje, które je demoralizują, my jako państwo mamy konstytucyjny obowiązek chronić dzieci przed demoralizacją, niech pan czyta konstytucję. My w Poznaniu też wam na to nie pozwolimy, bo w Poznaniu dzieci też zasługują na to, by je chronić" – oświadczył Czarnek, zwracając się do wnioskodawców.

Przypomniał, że zgodnie z przygotowywanym projektem nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, którego wersję roboczą upubliczniło MEiN, "to rodzice będą wyrażali zgodę na wejście do szkoły organizacji pozarządowej, a kurator będzie musiał otrzymać wcześniej treść, jaka będzie przekazywana w szkole po to, by ustrzec wszystkich przed demoralizacją".

Wskazał, że rada rodziców, która obecnie reprezentuje ogół rodziców w szkole to "tylko kilka, kilkanaście osób, może kilkadziesiąt, w szkole, w której są tysiące dzieci, i nie wszyscy rodzice wiedzą, jakie organizacje do szkoły wchodzą".

Zarzucił wnioskodawcom kłamstwo, jeśli chodzi o zapowiedziane wprowadzenie zmian w składach komisji konkursowych na dyrektora szkoły, w wyniku czego – jak podnosili – kurator będzie wybierał dyrektora.

"Kurator będzie miał pięć głosów w komisji, która ma od kilkunastu do 15 członków. Jakim cudem pięć do jest więcej niż siedem czy dziesięć. Trzeba się nauczyć matematyki, trochę się podszkolić, bo poziom waszej edukacji matematycznej jest zerowy" – powiedział Czarnek.

Zarzucił też opozycji, że zaczęła straszyć dyrektorów, że kurator będzie mógł ich zwolnić, kiedy zechce. Wskazał, że kurator musi mieć narzędzie, by to zrobić "w tych niewielu przypadkach, ale zdarzających się, kiedy nie są wykonywanie zalecenia pokontrolne".

"Państwo musi być skuteczne i to wam przeszkadza, wy nie chcecie skutecznego państwa" – ocenił.

Minister edukacji i nauki odniósł się także do wypowiedzi posłów na temat projektu nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, nazywanego pakietem wolności akademickiej.

"Pakiet wolności akademickiej staje do pierwszego czytania na Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży w piątek. Zapraszam, będziemy o tym dyskutować. My musimy uwolnić debatę akademicką, my rzeczywiście musimy zrobić tak, żeby te lewackie bojówki na uniwersytetach przestały terroryzować naszą młodzież, naszych naukowców. Musimy doprowadzić do sytuacji, w której debata akademicka będzie wreszcie wolna" – powiedział.

"My chcemy tylko tego, żeby nikt nie był karany za głoszenie swoich przekonań światopoglądowych, filozoficznych i religijnych, bo gwarantuje nam to konstytucja" – podkreślił. "Konstytucja" – zaczęli skandować i klaskać posłowie PiS.

Jak mówił, dziś bardzo często wyrzuca się z debaty akademickiej tych, którzy mają konserwatywne poglądy.

"Rektor będzie miał święty obowiązek zapewnić wszystkim prawo do dyskusji na uczelni, a jeśli nie, to będzie łamał przepisy prawa i będzie ponosił tego konsekwencje" – zapowiedział Czarnek.

Poinformował, że brytyjski rząd, "wzorując się na naszych przepisach", skierował do Izby Gmin projekt. "Oni też tam chcą wolnej debaty na swoich uczelniach" – dodał.

"Ostatnia rzecz, która was wzburzyła, to nauka historii" – wskazał szef MEiN. "Państwo przez lata swoich rządów, państwo z Lewicy, państwo z PO, doprowadziliście do tego, że polska młodzież jest kompletnie nieświadoma swojej historii drugiej połowy XX wieku, a przez to jest bardzo podatna na manipulacje" – zauważył.

Dlatego – jak mówił – w ramach programu Polski Ład nauczana będzie historia najnowsza z podziałem na powszechną i polską. Zapowiedział dofinansowanie do 100 proc. wycieczek szkolnych do muzeów narodowych, miejsc i muzeów pamięci, do miejsc związanych z kulturą ludową.

"Wszystko po to, by polskie dzieci były świadome swojej historii. Będziemy ich uczyć, wiecie czego? Że Polacy, setki tysięcy, miliony Polaków ratowało swoich żydowskich braci z okupacji niemieckiej, że ratowało ich życie, narażając swoje życie i ginąc za to. Nie chcieliście ich uczyć tego. To nie w smak wam. My chcemy tego uczyć, żeby byli dumni z tego, że są młodymi Polakami i żeby byli świadomi tego, co mają robić w przyszłości. I to wam nie pasuje" – podkreślił.

"Chcemy uczyć w szkole męstwa, umiarkowania, roztropności, mądrości. Wiecie, co to jest? To są cnoty. To są cnoty, które wyjście wyśmiali w ostatnich tygodniach, ale nic dziwnego, wy macie inne modele edukacyjne" – zaznaczył.

Nawiązał do demonstracji sprzed kilku dni przed gmachem MEiN przy ulicy Szucha, w którym w czasie II wojny światowej była siedziba Gestapo. Jak mówił, młodzi ludzie, którzy tam byli, "mieli swastykę i nie wiedzieli, co to w ogóle jest".

Premier: Bronimy prawa naszych dzieci do normalnej szkoły

Szef rządu podkreślił, że program realizowany przez Czarnka jest programem PiS i Zjednoczonej Prawicy. "Będziemy bronić tego programu i będziemy bronić ministra Czarnka" - zapowiedział.

Morawiecki wystąpił w środę w sejmowej debacie nad wnioskiem KO o wyrażenie szefowi MEiN wotum nieufności. W późniejszym głosowaniu wniosek został odrzucony głosami posłów PiS, Kukiz'15 i części niezrzeszonych.

Premier powiedział, że chodzi nie tylko o obronę ministra Czarnka przed odwołaniem go z rządu. "Będziemy bronić i bronimy w tej debacie czegoś jeszcze ważniejszego. Będziemy bronić prawa naszych dzieci do normalnej szkoły, będziemy bronić prawa naszej młodzieży do nauki bez lewackiej indoktrynacji" - mówił.

Zwracając się do polityków opozycji, szef rządu stwierdził, że chcą oni szkoły "pełnej różnego rodzaju indoktrynacji". "Dlatego zasady, które wdrażamy, pozostawiają w rękach rodziców i owszem, również pod nadzorem kuratora to, kto może wejść do tej szkoły, kto może je próbować ideologizować, indoktrynować; nie dopuścimy do tego" - mówił.

Zdaniem premiera, szkoła musi być miejscem nie tylko pozyskiwania wiedzy i zdobywania umiejętności, ale także "uszlachetniania dusz". "Chcemy takiej polskiej szkoły, która uczy współczesnych, potrzebnych dzisiaj umiejętności i wychowuje do patriotyzmu" - podkreślił Morawiecki.

Przekonywał, że badania PISA (Programme for International Student Assessment - Program Międzynarodowej Oceny Umiejętności Uczniów) pokazują, że polskie dzieci wypadają lepiej jeśli chodzi o czytanie ze zrozumieniem tekstu czytanego, rozumowania matematycznego i zrozumienia nauk przyrodniczych niż w poprzednim badaniu tego typu.

Szef rządu broniąc Czarnka mówił, że KO zapomniała o kilku "wielkich, wspaniałych programach, które wdrożył lub kontynuuje obecny minister edukacji takich jak Narodowy Program Czytelnictwa, czy program Ogólnopolska Sieć Edukacyjna".

"Przekazujemy na subwencję oświatową bezprecedensowe kwoty pieniędzy w porównaniu do okresu, kiedy wy zarządzaliście szkolnictwem. To są 52 mld zł w porównaniu do 39 mld zł niespełna sprzed pięciu, sześciu lat. To także zasługa pana ministra Czarnka" - mówił premier, zwracając się do posłów KO.

"To, co rzeczywiście jest waszą solą w oku, to fakt, że nie chcemy doprowadzić do rewolucji światopoglądowej w szkołach, nie chcemy dopuścić do lewackiej indoktrynacji, lewicowej; chcemy, żeby szkoła była neutralna światopoglądowo, uczyła, ale uczyła patriotyzmu, uczyła i wychowywała naszą młodzież i nasze dzieci" - dodał.

Przekonywał, że szczególne zadanie, jakie wykonuje Czarnek, dotyczy "polskiej nauki i swobody dyskusji". Mówił, że "prawo do wolności zbyt często zamieniane jest de facto w swoją odwrotność poprzez polityczną poprawność, która planuje na zbyt wielu uczelniach".

"Dlatego wprowadzimy prawdziwą wolność dyskusji na uczelniach. Niech żyje wolność, tak jest, niech żyje konstytucja. Jesteśmy obrońcami wolności, nikt z was nie może wykazać czegokolwiek przeciwnego, ponieważ swoboda debaty jest dokładnie obroną wolności słowa, wolności myślenia" - oświadczył premier.

Chcemy - dodał - samodzielności intelektualnej, ale także szacunku dla wspólnoty. Przekonywał, że z tych dwóch przesłanek rodzą się właściwe postawy, w tym praca zespołowa i zdolność do samorealizacji. "To jest nasz program i nie jesteśmy w tym programie inni od najlepszych, nie chcemy tylko dopuścić do zapanowania w naszych szkołach, na naszych uczelniach, lewackich ideologii" - mówił Morawiecki.

"Dzisiaj bronimy nie tylko ministra Czarnka, bronimy pewnej filozofii, bronimy również fundamentów naszej kultury" - stwierdził premier podkreślając, że jest ona oparta na wartościach chrześcijańskich oraz na poszanowaniu godności i wolności. "Jesteśmy obrońcami tych wartości" - oświadczył.

Przekonywał, że "jeśli Czarnek jest pod ostrzałem to dlatego, że nie godzi się na współczesne polowanie na czarownice, odmawia politycznej poprawności". Według szefa rządu, minister edukacji "jest obrońcą wolności w naszych szkołach i na naszych uczelniach".

Premier zadeklarował, że będzie "bronić dzieci przed lewicową ideologizacją". Podkreślał, że program realizowany przez Czarnka jest programem PiS i Zjednoczonej Prawicy. "Będziemy bronić tego programu i będziemy bronić ministra Czarnka" - oświadczył Morawiecki.

Autorki: Olga Zakolska, Danuta Starzyńska-Rosiecka, Wiktoria Nicałek

Źródło:PAP
Tematy
Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Komentarze (53)

dodaj komentarz
pstrzezek
Oh, skrytykowałem pana Czarnka i bankier usunął mój wpis ;) No smuteczek
Rozumiem że "średniowieczne poglądy" to trochę za ostre stwierdzenie na ten portal :)
Ośmieszacie się
barttek
mój wpis gdzie pisałem o tym, że to średniowiecze umysłowe też zniknął z bankiera ;)
marxs
widać że w bankier.pl też wierzą w gadającego ludzkim głosem węża i gościa który łaził boso po jeziorze pełnym wody dlatego usuwają bo niezgodne z ich wiedzą
oilman odpowiada marxs
Czy to tak trudno zaakceptowac, ze duza czesc spoleczenstwa jest religijna?:)
oilman
Do "marxs":) Co Koledze dolega, ze tak zieje nienawiscia? Normalnenu czlowiekowi taki stan emocjonalny szkodzi:)
marxs
lepiej pomóż finansowo biednym ludziom pokrzywdzonym przez "moralność" takich jak czarnek
"Trwa dramat mieszkańców jednej z kamienic w Wałbrzychu. Usłyszeli oni od zarządzającego budynkiem księdza, że mają miesiąc na wyprowadzkę. W zamian nie zaproponowano im żadnych lokali zastępczych. "
to
lepiej pomóż finansowo biednym ludziom pokrzywdzonym przez "moralność" takich jak czarnek
"Trwa dramat mieszkańców jednej z kamienic w Wałbrzychu. Usłyszeli oni od zarządzającego budynkiem księdza, że mają miesiąc na wyprowadzkę. W zamian nie zaproponowano im żadnych lokali zastępczych. "
to jest kapitalny przykład czarnkowych i cnót męskich i moralności
oilman odpowiada marxs
W koncu Kolega zaczal pisac jak normalny czlowiek:) Jeszcze kilka takich postow i uwierze w przemiane wewnetrzna. Co do komienicy w Walbrzychu to zapoznam sie z tematem:)
marxs
"Minister edukacji Przemysław Czarnek uderzył w Poznań i Warszawę. Stwierdził, że to w tych właśnie miastach dochodzi do "demoralizacji" i "indoktrynacji" dzieci, a one same masowo przez to unikają lekcji religii. Jego opinie spotkały się ze zdecydowaną reakcją przedstawicieli władz Warszawy."Minister edukacji Przemysław Czarnek uderzył w Poznań i Warszawę. Stwierdził, że to w tych właśnie miastach dochodzi do "demoralizacji" i "indoktrynacji" dzieci, a one same masowo przez to unikają lekcji religii. Jego opinie spotkały się ze zdecydowaną reakcją przedstawicieli władz Warszawy. - To minister Czarnek chce zideologizować polską szkołę i zrobić z niej szkołę partyjną - mówi Wirtualnej Polsce wiceprezydent Warszawy ds. edukacji Renata Kaznowska."-wp.pl
oilman
Do "marxs":) Moderator juz sie polapal kto Pan jest, wiec zaczal czyscic forum:) Koledze juz zabraklo wlasnej tworczosci, wiec zaczal wklejac z innych portali:)
marxs
"Poplecznicy i obrońcy pedofilów w koloratkach chcą dzieci uczyć czego? Moralności?"-z forum interia.pl
ps.zobaczymy czy to usuną na interii powyższy post wisi juz 3 godziny

Powiązane: Edukacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki