REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Włochy: kryzys imigracyjny pogłębia się, imigranci koczują na dworcach

2015-06-13 06:24
publikacja
2015-06-13 06:24
Dodaj Bankier.pl w Google
Włochy: kryzys imigracyjny pogłębia się, imigranci koczują na dworcach
Włochy: kryzys imigracyjny pogłębia się, imigranci koczują na dworcach
fot. Photoshot/REPORTER / / EastNews

Nieznane dotąd rozmiary osiąga we Włoszech kryzys imigracyjny. Setki imigrantów, przybyłych drogą morską, koczują na dworcach kolejowych w Rzymie i Mediolanie. Policja podejmuje próby likwidacji biwaków. Jednocześnie ludziom tym udzielana jest doraźna pomoc.

(fot. Photoshot/REPORTER / EastNews)

W mediach podkreśla się, że po raz pierwszy Włosi, obserwując prymitywne koczowiska pozbawionych środków do życia i dachu nad głową przybyszów z Afryki i Bliskiego Wschodu, przekonują się o skali napływu nielegalnych imigrantów, z jakim ich kraj musi się sam uporać.

Od początku roku na włoskie wybrzeża dotarło prawie 50 tysięcy ludzi. Wielu z nich chce przedostać się dalej na północ Europy, między innymi do Francji, Szwajcarii i innych krajów. Określa się ich jako imigrantów tranzytowych, gdyż dla nich Włochy są dopiero początkiem podróży.

Wakacje na giełdzie

Na pogarszającą się sytuację humanitarną tych migrantów nakłada się wewnętrzna polemika we Włoszech na temat polityki imigracyjnej.

Politycy prawicowej Ligi Północnej protestują przeciwko rozmieszczaniu imigrantów w całych Włoszech na mocy rozporządzenia MSW. Zbuntowały się trzy rządzone przez prawicę regiony: Wenecja Euganejska, Liguria i Lombardia.

Przewodniczący władz tego ostatniego regionu, Roberto Maroni, zaapelował do prefektów, czyli szefów prowincji o to, by nie przyjmowali następnych przybyszów. Lokalnym władzom, które zakaz ten złamią, zagroził obcięciem nakładów z kasy regionalnej. Tym zaś, które odmówią udzielenia gościny, obiecał nagrody finansowe.

W stolicy Lombardii, Mediolanie, szczególnie trudna sytuacja panuje na głównej stacji kolejowej, Milano Centrale, wyjątkowo zatłoczonej ze względu na tłumy turystów przybywających na światową wystawę Expo. Koczują tam i śpią w nocy setki ludzi, głównie Syryjczyków i Erytrejczyków, którzy dostali się do Włoch przez Cieśninę Sycylijską.

Na dworcu zorganizowano dla nich ambulatorium, w którym udzielana jest pomoc medyczna. Jest tam też pediatra ze względu na obecność wielu dzieci. Szef władz regionalnych polecił kontrolę warunków sanitarnych na stacji i ustalenie, czy istnieje - jak napisał w rozporządzeniu - jakiekolwiek zagrożenie.

Tym, którzy tam koczują, rozdawane są posiłki.

W rejon dworca wysłano dodatkowe siły policji, które patrolują cały teren.

Podobna sytuacja panuje na mediolańskiej stacji Porta Venezia.

Na razie miejscowe władze nie wiedzą, jak rozwiązać ten problem. Bezradny jest burmistrz Mediolanu Giuliano Pisapia. My robimy, co jest naszym obowiązkiem, ale są jakieś granice. Nie można sądzić, że nasze miasto samo może rozwiązać ten epokowy problem - oświadczył.

W Rzymie imigranci koczują na wielkim dworcu Tiburtina, gdzie sytuację określa się jako krytyczną. Policja podjęła próbę siłowej likwidacji ich obozowisk, ale imigranci powrócili na zajmowane dotychczas miejsca.

Magistrat w Wiecznym Mieście zapowiedział, że zostanie znaleziona specjalna struktura dla tych tranzytowych imigrantów, którzy nie są w ośrodkach i chcą przedostać się do innych państw.

Prawicowe władze Wenecji Euganejskiej, gdzie znajduje się wiele popularnych miejscowości nadmorskich, odwiedzanych latem przez setki tysięcy turystów, domagają się na progu sezonu wakacyjnego, aby zabrano ulokowanych tam imigrantów. Szef regionu Luca Zaia z Ligi Północnej w specjalnej odezwie do mieszkańców, burmistrzów i przedsiębiorców ostrzegł, że w przeciwnym razie pod znakiem zapytania stać będzie cały sezon turystyczny.

Episkopat Włoch zaapelował, aby nie podsycać nastroju strachu. Jeszcze mocnej klimat ten określił przewodniczący Senatu Pietro Grasso mówiąc: Nie można siać terroryzmu psychologicznego.

Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)

sw/ sp/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (38)

dodaj komentarz
~Dżery
Właśnie w TVNie pokazali kolejne wywiady z zalewającymi Kos uchodźcami. Oczywiście sami faceci. Pytani o plany odpowiadali, że chcą pracować i (uwaga!) studiować w meczecie. Mieli też masę pretensji, że zakwaterowano ich w zrujnowanym hotelu (biedaki pewnie myśleli, że wywalą turystów z 4, a nawet 5-gwiazdkowców). Greccy właściciele Właśnie w TVNie pokazali kolejne wywiady z zalewającymi Kos uchodźcami. Oczywiście sami faceci. Pytani o plany odpowiadali, że chcą pracować i (uwaga!) studiować w meczecie. Mieli też masę pretensji, że zakwaterowano ich w zrujnowanym hotelu (biedaki pewnie myśleli, że wywalą turystów z 4, a nawet 5-gwiazdkowców). Greccy właściciele knajp narzekają na roszczeniową postawę i żądanie posiłków, napojów itp. Tak, to rzeczywiście paniczna ucieczka w obronie życia.
~Dżery
Zapomniałem o najważniejszym. Zaraz po przybyciu ustawiają się pod komisariatem greckiej policji, w celu uzyskania kwitu umożliwiającego im bezproblemowe podróżowanie po Europie. Co na to służby, które mają chronić obywateli EU np. przed terrorystami?
~swiatnarozdrozu
Prezydent Duda ich przyjmie, obiecał!!! Proponuję w Warszawie osiedlić z 200 tys Syryjczyków, 100 tys z Erytrei w Krakowie. Wreszcie ceny nieruchomości spadną, a warszawka nie będzie musiała manifestować na marszach równości jaka jest tolerancyjna.... niech warszawiacy udowodnią że maja duże serca !!
~ola
Z satelity można z łatwością ustalić z którego portu przypłynęła łódź z imigrantami i tam też należy ich odsyłać. Jak Włosi są tak nieudolni to niech ich trzymają na swoim terytorium a nie wciskają innym.
~asdasdasd
Imigranci mogą wybrać Egipt, Algierię, itp. Jeżeli wybierają Europę to już nie jest ucieczka przed wojną a emigracja ekonomiczna.
~ojom
Trochę dziwny ten kryzys. Taki jakby na zamówienie. Czyżby polityka faktów dokonanych? Skoro nie chcecie wpuszczać drzwiami, podrzucimy wam trochę oknem. I co nam zrobicie? ;)
~igor
wyłowić/ nakarmić/ opatrzyć/odziać a następnie
zawieźć z powrotem skąd przybyli

Czy żaden urzędnik nie rozumie, że skoro ich przyjmujemy to pierwsze co oni zrobią to wyślą sms'a do kolegów w Afryce, że jest ok przybywajcie.

Przecież kilkuset milionów ludzi Europa nie przyjmie - czy ktoś z decydentów myśli długofalowo
wyłowić/ nakarmić/ opatrzyć/odziać a następnie
zawieźć z powrotem skąd przybyli

Czy żaden urzędnik nie rozumie, że skoro ich przyjmujemy to pierwsze co oni zrobią to wyślą sms'a do kolegów w Afryce, że jest ok przybywajcie.

Przecież kilkuset milionów ludzi Europa nie przyjmie - czy ktoś z decydentów myśli długofalowo - czy miłosierdzie ich zaślepia.
~plazowicz
To wszystko nie jest takie oczywiste. Tam gdzie mieszkają jest wojna, w której cywil ginie nie tylko dlatego, że zabłakał się pocisk, ale również dlatego że jest innej wiary czy z innego plemienia. To są kraje w których interesy wewnętrzne od wieków ingerują mocarstwa. Robią realpolitik, skłócają jednych z drugimi, inicjują przewroty,To wszystko nie jest takie oczywiste. Tam gdzie mieszkają jest wojna, w której cywil ginie nie tylko dlatego, że zabłakał się pocisk, ale również dlatego że jest innej wiary czy z innego plemienia. To są kraje w których interesy wewnętrzne od wieków ingerują mocarstwa. Robią realpolitik, skłócają jednych z drugimi, inicjują przewroty, wydobywają surowce eksploatując przy tym Murzynów za dolara dziennie... Dziś zbierają niechciane plony tego kolonializmu. Problem jedynie w tym żeby zrobić jakoś tak, żeby to nie był także problem Polski. Bo z obecnymi politykami, nie mam złudzeń, zaraz to problemem PL będzię.
~Eltor odpowiada ~plazowicz
A to na całym świecie jest tylko "tam, gdzie mieszkają" i "Europa"?
Wiesz, aby uciec od wojny, mogliby ruszyć do pobliskich krajów, w których jej nie ma, nie bawiąc się w próby przepłynięcia morza.
Niestety, Twój argument jest ułomny.
~plazowicz odpowiada ~Eltor
A co innego czekałoby ich w pobliskich krajach? To jest Afryka. Tam nawet woda jest na wagę złota. Dworzec Centralny to w porównaniu z tym rajskie warunki. Zresztą... a czy Polacy emigrują do dajmy na to do Kazachstanu albo na Ukrainę jak im źle?
Ja nie argumentuję, tylko tak wygląda źródło kłopotów. Jest nim pokolonialny budrel.
A co innego czekałoby ich w pobliskich krajach? To jest Afryka. Tam nawet woda jest na wagę złota. Dworzec Centralny to w porównaniu z tym rajskie warunki. Zresztą... a czy Polacy emigrują do dajmy na to do Kazachstanu albo na Ukrainę jak im źle?
Ja nie argumentuję, tylko tak wygląda źródło kłopotów. Jest nim pokolonialny budrel. Granice państw kreślone na chama linijką itp.

Powiązane: Włochy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki