

Na 21 miliardów euro rocznie szacują włoscy kupcy i rzemieślnicy obroty swoich nielegalnych konkurentów, działających w tzw. szarej strefie. W raporcie przygotowanym na doroczną konferencję izb kupieckich dostało się także uczestnikom kiermaszów i odpustów, korzystającym z ulg podatkowych.
Dwadzieścia jeden miliardów euro obrotów na czarno oznacza, że do urzędów skarbowych nie trafia rocznie połowa tej sumy. Nieuczciwa konkurencja w usługach i handlu to żerowanie na skutkach kryzysu. Sklepy, magazyny i warsztaty, działające nielegalnie egzystują i bogacą się przez to, że po latach kryzysu włoskim konsumentom najbardziej zależy na tym, by zaoszczędzić.
Uczestnicy konferencji, która odbywa się w Perugii w Umbrii, zwrócili tez uwagę na objazdowe jarmarki, kiermasze i odpusty, ponieważ biorący w nich udział kupcy i restauratorzy korzystają z dużych ulg podatkowych. W całym kraju rośnie też liczba nielegalnych hoteli i przychodni lekarskich, głównie dentystycznych. To także efekt kryzysu.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Lehnert/Rzym/ab



























































