Biura Obrońcy Publicznego działałyby przy samorządach lokalnych jako organy administracji państwowej. Wykwalifikowani prawnicy udzielaliby bezpłatnie pomocy prawnej osobom, dla których koszty sfinansowania adwokata są zbyt wysokie.
Z kolei inna propozycja zakłada powołanie zespołu prawnego, który podpisywałby umowy z prawnikami lub kancelariami prawniczymi obsługującymi wyłącznie sprawy z urzędu.
Pomysł stworzenia Biura Obrońcy Publicznego podoba się Filipowi Czernickiemu z Fundacji Uniwersyteckich Poradni Prawnych. Uważą on, że propozycja ta umożliwi osobom ubogim dostępu do prawników, tym samym prowadząc do upowszechnienia pomocy prawnej w Polsce.
Przeciwko propozycji rzecznika Zolla i tworzenia nowych instytucji administracji państwowej jest profesor Piotr Kruszyński, karnista z Uniwersytetu Warszawskiego. Uważa on, że należy przede wszystkim wzmocnić obronę z urzędu poprzez wprowadzenie specjalizacji adwokackiej. „ Nie może być bowiem tak, że adwokat z urzędu jest Leonardem da Vinci i mimo, że lepiej czuje się w sprawach cywilnych musi prowadzić sprawę karną, bo do takiej wyznaczył go sąd" – dodaje Kruszyński.
Andrzej Zoll będzie dzisiaj rozmawiał z ministrem sprawiedliwości i przedstawicielami organizacji pozarządowych na temat reformy systemu pomocy prawnej dla najuboższych.
J.B.






























































