Ustabilizowanie sytuacji finansowej Poczty Polskiej, odbudowanie pozycji rynkowej, poprawa standardu obsługi klientów - to niektóre z wyzwań stojących przed spółką, które w rozmowie z PAP wskazał minister aktywów państwowych Wojciech Balczun.


Od 1 czerwca prezesem Poczty Polskiej jest Magdalena Gaj. Od kwietnia 2025 r. do 26 maja 2026 r. była prezesem państwowego operatora telekomunikacyjnego - spółki Exatel. W latach 2009 - 2011 Gaj była wiceministrem infrastruktury, a od 2011 do 2016 roku - administracji i cyfryzacji. W latach 2012–2016 była prezesem Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
W kuluarach odbywającego się w Sopocie Europejskiego Kongresu Finansowego, szef resortu aktywów państwowych Wojciech Balczun powiedział PAP, że jest zadowolony, iż rada nadzorcza Poczty Polskiej zakończyła proces wyboru nowego prezesa.
- Jestem też przekonany, że pani prezes Gaj ze swoim doświadczeniem zawodowym po stronie administracji państwowej, jak i po stronie Poczty, bo przecież była w radzie nadzorczej, to jest duża gwarancja i prawdopodobieństwo realizacji celów, które stawiamy przed Pocztą - podkreślił Balczun.
Jednocześnie przyznał, że sytuacja w spółce jest trudna, a Poczta „od lat boryka się z problemami związanymi ze zmianą strukturalną rynku”, w tym ze stopniowym zanikaniem tradycyjnych listów. Wskazał też, że wyzwaniem będzie odzyskanie pozycji Poczty na rynku KEP (kurier, ekspres, paczka - PAP). W 2015 r. Poczta Polska miała 20-proc. udział w rynku KEP, który po 2016 r. zaczął systematycznie spadać, a obecnie wynosi ok. 4-5 proc.
- Chcemy, żeby przede wszystkim uspokoiła się sytuacja wewnątrz poczty (...) To jest kilkadziesiąt tysięcy pracowników, więc potrzebna jest też pewna umiejętność prowadzenia dialogu społecznego - podkreślił minister. Dodał, że jest przekonany, iż prezes Gaj „taką umiejętność posiada”.

Zwrócił uwagę, że wyzwaniami dla państwowego operatora pocztowego są także: ustabilizowanie sytuacji finansowej, przeprowadzenie procesów związanych z informatyzacją oraz poprawa standardu obsługi klientów.
Balczun pytany o plany Poczty Polskiej dotyczące komercjalizacji niektórych jej nieruchomości ocenił, że jest to próba rozszerzenia „spektrum działalności” spółki. Zwrócił uwagę, że Poczta dysponuje ogromnym zasobem nieruchomości.
- To nie są tylko urzędy pocztowe, to nie są tylko budynki w centrach miast, to są też zaplecza, to są działki, tereny, które mogą mieć wartość komercyjną. Nie widzę w tym nic zdrożnego - podsumował minister.
Elementem wdrażanego przez Pocztę Polską tzw. planu transformacji Poczty są zmiany w zakresie nieruchomości spółki. W ostatnim czasie Poczta Polska zgłosiła plan zmiany statutu spółki, tak by móc komercjalizować nieruchomości. Przedstawiciele operatora zastrzegali jednak, że nie chodzi o ich sprzedaż, a jedynie bardziej efektywne wykorzystanie.
Pod koniec marca z funkcji prezesa Poczty Polskiej odwołano Sebastiana Mikosza, co Ministerstwo Aktywów Państwowych uzasadniało „potrzebą zapewnienia zgodności polityki zarządczej Spółki z celami właścicielskimi oraz koniecznością skutecznej realizacji założeń strategicznych, w tym odbudowy pozycji rynkowej spółki”. Po odwołaniu Mikosza obowiązki prezesa powierzono Sławomirowi Żurawskiemu.
Poczta Polska to spółka Skarbu Państwa, największy operator pocztowy w kraju. Realizowany przez nią plan transformacji ma m.in. poprawić jej wynik finansowy. W 2024 r. spółka miała 213 mln zł straty netto, o 408 mln zł mniej wobec 2023 r.
W 2025 r. Poczta Polska wypracowała 469 mln zł zysku netto. Wynikał on przede wszystkim z dwóch dotacji otrzymanych przez Pocztę Polską z tytułu rekompensaty kosztu netto świadczenia usług powszechnych za lata 2023 i 2024 - odpowiednio 963 i 954 mln zł. W ubiegłym roku poprawie uległ wynik sprzedażowy spółki, strata została zmniejszona o 24 proc. rdr (189 mln zł) i wyniosła minus 612 mln zł. (PAP)
jls/ arw/ mick/




























































