Credit Suisse zaraportował pierwszą roczną stratę od kryzysowego roku 2008. Akcje szwajcarskiego banku tanieją o ponad 10%.
Czwarty kwartał zamknął się dla Credit Suisse stratą w wysokości 5,828 mld franków, na co spory wpływ miały odpisy aktualizacyjne w wysokości 3,8 mld franków. Analitycy spodziewali się tymczasem straty sięgającej 4,3 mld franków. Ostatni kwartał 2014 r. bank zamknął zyskiem 691 mln franków. W ujęciu rocznym przychody spadły o 34%, do 4,21 mld franków.
Odpisy, o których mowa, dotyczyły głównie obszarów bankowości inwestycyjnej oraz oddziałów w Azji. Tego rodzaju działania to jeden z elementów wdrażania nowej strategii banku. Dodatkowe koszty restrukturyzacji w czwartym kwartale wyliczono na 355 mln franków. W całym ubiegłym roku szwajcarski potentat branży finansowej odnotował stratę netto w wysokości 2,944 mld franków wobec 1,875 mld franków zysku w 2014 r. To pierwsza roczna strata banku od 2008 r.
- Zważywszy na straty poniesione w 2015 r. oraz utrzymującą się niepewność otoczenia, przyspieszyliśmy tempo prac nad restrukturyzacją banku. Działania te mają przynieść ograniczenie zatrudnienia o 4000 stanowisk – czytamy w komentarzu do dzisiejszych wyników.W październiku nowy prezes Credit Suisse Tidjane Thiam zapowiedział podniesienie kapitału o 6,05 mld franków.
W reakcji na gorsze od oczekiwań wyniki, akcje banku mocno potaniały. Notowane na szwajcarskiej giełdzie papiery tanieją dziś przed południem o 11,9%, a ich cena zeszła do najniższego poziomu od lata 2012 r.

Michał Żuławiński




























































