Podczas gdy we wtorek WIG20 był czerwoną latarnią wśród głównych europejskich indeksów, tak w środę zyskał miano najsilniejszego. Oba wyniki w kontekście atmosfery międzyświątecznej nie mają jednak większego znaczenia, może oprócz tego, że indeks oddalił się bardziej od poziomów wsparcia, jednak od ponad 3 tygodni pozostaje w wąskim kanale o szerokości 60 punktów.
Pozytywny mimo wszystko nastrój wczorajszej sesji może zostać zmącony prognozami odnośnie do polityki monetarnej Ludowego Banku Chin - analitycy szacują, że cykl podwyżek stóp procentowych obejmie jeszcze co najmniej dwie podwyżki w przyszłym roku. Raczej nie pomoże to indeksowi szanghajskiej giełdy we wzrostach, choć wynik może osiągnąć lepszy niż w tym roku, kiedy spadł o 16%, będąc najsłabszym indeksem w Azji.
Dziś o atak na tegoroczne szczyty może być trudno, choć znajdują się one w zasięgu ręki - jednak prawdopodobieństwo znacznego ruchu zmniejsza szczupłość danych makro. Te, które już poznaliśmy (indeksy PMI dla przemysłu Japonii i Chin) znoszą się wzajemnie - lepszy odczyt z Japonii jest równoważony słabszym z Chin. Po południu spłyną do nas ważne dane ze Stanów na temat ilości wniosków o zasiłek dla bezrobotnych i kondycji rynku nieruchomości i będzie to w zasadzie ostatnia szansa dla indeksu na jakiś znaczniejszy ruch. Jeśli gracze nie zareagują i na nie, to - choć konsolidacja trwa już bardzo długo - chyba będziemy musieli pogodzić się z tym, że indeks pozostanie w niej jeszcze przez pewien czas.
Złoto i srebro na fali kryzysu zadłużenia i związanego z nim niedawnego obniżenia ratingu Portugalii szybko rosną, przekraczając odpowiednio 1410 i 30 dolarów za uncję. Ropa rośnie w reakcji na spodziewany spadek zapasów - na NYMEXie ustanowiła najwyższy poziom od 26 miesięcy. Ożywiły się także waluty - jen szybko umacnia się względem dolara, co odbiło się na notowaniach japońskich eksporterów, którzy ciągnęli giełdę tokijską w dół. Dolar osłabia się do euro, przekraczając poziom 1,32 - złoty zareagował na to umocnieniem się do euro i dolara, schodząc w drugim przypadku poniżej bariery 3 złotych.
Marcin Bielicki
Makler Papierów Wartościowych
Dyrektor Domu Maklerskiego FIO
































































