MS pracuje nad zmianą przepisów umożliwiających konfiskatę aut nietrzeźwym kierowcom - poinformował PAP resort. Nowe kierownictwo chce zrezygnować z obligatoryjności orzekania przepadku pojazdu prowadzonego przez sprawcę pod wpływem alkoholu, ale sądy nadal będą mogły orzekać taki przepadek.


W czwartek weszły w życie przepisy umożliwiające konfiskatę aut m.in. nietrzeźwym kierowcom. W obecnym kształcie regulacji nietrzeźwy kierowca, który będzie miał co najmniej 1,5 promila alkoholu we krwi, musi się liczyć z utratą samochodu i to niezależnie od tego, czy spowodował wypadek drogowy. Przepadek auta będzie stosowany także wtedy, gdy kierowca spowodowuje katastrofę, sprowadzi bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy lub spowoduje wypadek drogowy przy zawartości powyżej promila alkoholu we krwi.
Jeśli kierowca, który spowodował powyższe zdarzenia miał w organizmie powyżej 0,5 promila do 1 promila, to sąd może, ale nie musi, orzec o przepadku pojazdu. Kiedy kierowca prowadził pojazd po alkoholu w sytuacji tzw. recydywy drogowej sąd może orzec przepadek pojazdu niezależnie od stężenia alkoholu w organizmie.
W sytuacjach wskazanych powyżej policja tymczasowo zajmie auto na okres do siedmiu dni, następnie prokurator orzeknie zabezpieczenie tego mienia, a sąd orzeknie przepadek pojazdu.
Wiceszef resortu sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha poinformował w środę w Radiu Zet, że nowe prawo będzie jednak w praktyce martwe, bo nie ma gotowych aktów wykonawczych.

Myrcha: Pijany kierowca ma odczuć dotkliwość kary
"Nowelizacja ma zwiększyć efektywność tej kary, ale już na jej końcowym etapie, czyli na etapie orzeczenia sądu. Konfiskata jest i będzie. My tylko proponujemy zmianę jej stosowania przez sąd" – mówił
Podkreślił, że przepadek auta zniszczonego w wypadku nie byłby odczuwalną karą dla sprawcy. Stąd propozycja, żeby w takich sytuacjach sąd mógł orzec karę finansową.
"Konfiskata zmiażdżonego auta nie jest dla sprawcy wypadku karą. Proponujemy, aby w tych sytuacjach zastąpić to nawiązką, czyli karą o charakterze finansowym. Tak, żeby sprawca faktycznie odczuł dotkliwość kary" – mówił.
Myrcha pytany, dlaczego w życie wchodzą nieprecyzyjne przepisy, przyznał, że "przygotowanie projektu rządowego trochę trwa".
Wszystkim nam zależy na tym, żeby sprawcy byli karani jak najsurowiej, ale przepis musi być możliwy do wykonania" – tłumaczył.
Polityk mówił, że skonfiskowane auta trafią na licytację. "Problem logistyczny może się pojawić, gdy nagle w poszczególnych jednostkach tych samochodów byłoby dużo. Tu musi być prowadzona rozsądna polityka organów ścigania" – podsumował.
Pytany o to, czy nowe przepisy nie doprowadzą do paraliżu prokuratur i sądów, mówił, że resort sprawiedliwości będzie się przyglądać funkcjonowaniu nowych przepisów.
"Zobaczymy, jak te przepisy będą funkcjonować. Będziemy mądrzejsi o te kilka tygodni stosowania tych przepisów. Może wtedy trzeba będzie je jeszcze jakoś pozmieniać" – mówił.
Jak poinformował PAP resort sprawiedliwości, obecne kierownictwo MS proponuje rezygnację z przepisu o obligatoryjnym przepadku pojazdu mechanicznego prowadzonego przez sprawcę na rzecz jego fakultatywności. Wprowadzona zostanie również nowa przesłanka orzeczenia nawiązki na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Według obowiązujących przepisów przepadek pojazdu orzekany jest obligatoryjnie m.in. w przypadku, gdy sprawca katastrofy lub wypadku z następstwem w postaci śmierci lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu znajdował się w stanie nietrzeźwości, a zawartość alkoholu w jego organizmie była wyższa niż 1 promil.
Sąd może odstąpić od orzeczenia przepadku pojazdu tylko w przypadkach uzasadnionych szczególnymi okolicznościami.
"Aktualnie w projekcie przygotowywanym przez nowe kierownictwo ministerstwa przygotowywane są zmiany w przepisach ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny, ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich w zakresie przepadku pojazdów" - przekazało MS.
Bodnar: Nowelizacja dot. konfiskaty pojazdów prawdopodobnie na przełomie marca i kwietnia
Minister sprawiedliwości Adam Bodnar przekazał w czwartek, że projekt nowelizacji przepisów dotyczących konfiskaty pojazdów trafi na Radę Ministrów najprawdopodobniej na przełomie marca i kwietnia.
Dodał, że może w tym półroczu uda się doprowadzić do zmiany tych przepisów. Zauważył też, że "za chwilę" będzie oficjalny projekt Ministerstwa Sprawiedliwości, który ma się odnosić do wątpliwych kwestii, zgłaszanych przez "różnych uczestników życia publicznego".
Jak mówił, w pewnych sytuacjach sąd nie będzie miał obowiązku konfiskaty samochodu, ale tylko i wyłącznie prawo. "Sąd będzie mógł taką decyzję podjąć, ale będzie miał w tym zakresie wybór - a po drugie, sąd będzie mógł na przykład także zamiast przejmować samochód, zasądzić obowiązek zapłaty nawiązki na rzecz Funduszu Sprawiedliwości" - powiedział.
Dodał, że idea jest taka, by te przepisy uelastycznić, żeby mogły funkcjonować w różnych nietypowych sytuacjach.
Resort zaznaczył, że prace - obok rezygnacji z obligatoryjności orzekania przepadku pojazdu - mają na celu konieczność wyeliminowania przepisów budzących zastrzeżenia konstytucyjnie i dostosowanie przepisów dotyczących przepadku pojazdów mechanicznych do standardów konstytucyjnych.
Mają też na celu wprowadzenie możliwości orzeczenia nawiązki na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w przypadku niemożności lub niecelowości orzeczenia przepadku pojazdu.
"Projekt został uzgodniony wewnątrzresortowo. Aktualnie jest na etapie skierowania wniosku o wprowadzenie projektu dokumentu rządowego do wykazu prac legislacyjnych albo wykazu prac programowych Rady Ministrów"- poinformował resort.
Jak dodano, przepisy wprowadzone nowelizacją Kodeksu karnego z 7 lipca 2022 roku, budzą zastrzeżenia z uwagi na konieczność orzekania przepadku pojazdów, zgodność z konstytucyjną zasadą proporcjonalności reakcji prawnokarnej oraz konstytucyjnym standardem równości wobec prawa.
Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2023 roku kierujący, będący pod działaniem alkoholu, spowodowali 1331 wypadków drogowych; 189 z nich to wypadki ze skutkiem śmiertelnym. W wypadkach spowodowanych przez kierowców pod działaniem alkoholu zginęło 212 osób, a 1506 zostało rannych.
W ostatnich pięciu latach najwięcej takich wypadków (1656) zanotowano w roku 2020. W tym samym roku zanotowano również największą liczbę ofiar śmiertelnych - wskutek wypadków spowodowanych przez kierowców pod działaniem alkoholu zginęło 216 osób.
Minister Infrastruktury: Konfiskata auta na 7 dni. Na początek
Ministerstwo Sprawiedliwości będzie nowelizować przepisy o konfiskacie pojazdów – powiedział w czwartek minister infrastruktury Dariusz Klimczak na antenie TVP Info. Dodał, że obecnie policja może nietrzeźwemu kierowcy skonfiskować auto na siedem dni.
Klimczak podkreślił, że według resortu sprawiedliwości ustawa w kwestii konfiskaty pojazdów nietrzeźwym kierowcom jest niedoskonała.
"Jestem wielkim zwolennikiem surowego karania kierowców, którzy są pod wpływem alkoholu albo narkotyków" – powiedział, ale dodał, że "musimy systemowo rozwiązać problem, a nie pastwić się nad kierowcami". Zapowiedział, że jeśli prawo nie przyczyni się do zmniejszenia zatrzymań osób będących pod wpływem substancji odurzających, to nie ma sensu tego prawa podtrzymywać.
"Jeżeli okaże się, że to jest teoretyczny tylko bat na kierowców, to po co stosować takie prawo" – powiedział. "Uważam, że ktoś zatrzymany pod wpływem alkoholu czy narkotyków powinien iść po prostu do paki" – dodał.
bk/ joz/
autor: Marcin Chomiuk
mchom/ agz/































































