Do tego, aby Euro-Dolar zaczął spadać potrzebne więc były złe informacje makroekonomiczne z Eurolandu. I proszę! Nie minęło wiele dni, jak informacje takie faktycznie zaczęły się pojawiać. Nagle okazało się, iż Euro wcale nie musi być tak drogie. Dość szybko spadł więc kurs euro-Funt i Euro- Dolar docierając do ważnego wsparcia znajdującego się w okolicy 1,5350.
Teraz ważyć się będą dalsze losy średnioterminowego trendu. Długoterminowy trend póki co wydaje się być niezagrożony. Pamiętamy, jak to było w latach 2000-2001, kiedy trwał proces odwracania trendu na Eur/Usd. Rynek przez prawie 9 miesięcy wahał się w przedziale 0,83-0,96, by wreszcie po wybiciu się górą wygenerować długoterminowy sygnał umacniania Euro względem Dolara. Nie należy więc nastawiać się na to, iż Euro- Dolar zmieni kierunek trendu raptownie. Proces ten (przy założeniu, że właśnie teraz się zaczyna) może bowiem potrwać aż do wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych.
Nie mówmy wobec tego na razie o trendzie długoterminowym. Gdy pojawią się sygnały odwrócenia tego trendu, wrócimy do tematu. A teraz skupmy uwagę na trendzie średnioterminowym oraz krótkoterminowym. K krótkim terminie widzę możliwość dotarcia w okolice 1,5200 i tam rozstrzygnęłyby się losy trendu średnioterminowego. Gdyby poziom 1,5200 został przełamany, moglibyśmy zejść nawet w okolice 1,4400 – co i tak nie zmieniło by kierunku trendu długoterminowego.
Drugim ważnym poziomem odniesienia jest strefa 1,5500-1,5550. Po dwóch tygodniach spadku kursu Euro-Dolara nadszedł czas, by fala ta lekko się skorygowała. Wzrost w okolice 1,5500-1,5550 nie będzie więc niczym zaskakującym. Gdyby faktycznie do takiego podskoku doszło, to należy zwrócić baczną uwagę na zachowanie się rynku na tych poziomach. Przełamanie wspomnianej strefy oporu wywołałoby z wysokim prawdopodobieństwem wydłużenie fali wzrostowej w kierunku 1,5800.
Mamy więc sytuację dość niejasną w krótkim terminie. Jak zwykle w takich przypadkach najlepsze efekty spekulacyjne przynosi strategią Long Straddle lub Long Strangle (czyli jednoczesny zakup opcji PUT i CALL). Można więc albo kupić opcja PUT i CALL z kursem wykonania 1,55 i terminem wygasania 1 miesiąc (strategia na wybicie) lub też kupić opcje PUT 1,52 i CALL 1,58 i 3-miesięcznym terminem wygasania (strategia na grę „od bandy do bandy”).
Obydwie strategie są dobre, a wybór konkretnej z nich zależy wyłącznie od subiektywnego nastawienia inwestorów. Ja osobiście wybrałbym strategię Strangle -czyli zakup opcji PUT 1,52 i CALL 1,58 i starał się otwierać długie pozycje tuż powyżej 1,52 oraz krótkie pozycje tuż poniżej 1,58. Opcje zaś stanowiłyby linie obrony dla otwartych pozycji futures.
Zapraszamy do zapoznania się z pełnym tekstem raportu





























































