Giełdy amerykańskie ponownie odbiły się od kluczowych oporów mimo spadającej cen ropy. Korelacja między ceną ropy a indeksami ostatnio przestała się sprawdzać. Sezon wyników powoli zbliża się do końca. W przyszłym tygodniu wyniki podadzą Procter & Gamble, Cisco, Verisign. Początek sierpinia może być ostatnim okresem konsolidacji na indeksach i być może dlatego inwestorzy postanowili zrealizować zyski z carry.
Dolar zachowywał się tak jakby publikacja raportu z rynku pracy miała nastąpić wczoraj. Osłabienie w kierunku 1,57 za euro wywołały słabsze dane z rynku pracy w połączeniu z niższą od oczekiwań dynamiką PKB za II kwartał. Dolar ponownie się umocnił do euro po tym jak pojawiła się informacja, że ECB prognozuje szczyt inflacji w Eurolandzie.
Do 14:30 rynek będzie oczekiwał na miesięczny raport z rynku pracy. Rynek spodziewa się spadku zatrudnienia i wrostu stopy bezrobocia. Pozytywnie zaskoczyć rynek mogą dane ISM z amerykańskiego sektora produkcyjnego publikowane o 16:00. Naszym zdaniem dolar może w przyszłym tygodniu umocnić się poniżej 1,55 za euro, o ile dane z rynku pracy nie będą dużo słabsze niż tego spodziewa się rynek.
EURPLN kolejny raz obronił wsparcie przy 3,20. Waluty z regionu od kilku dni zachowują się dużo słabiej od złotego. EURCZK wzrósł z 23 na 24, EURHUF - 228 - 234. Jest to ostrzeżenie dla rynku, że prawdopodobnie realizują zyski inwestorzy zagraniczni. Pivotem na EURPLN pozostaje strefa 3,23-3,24. Rentowności obligacji polskich ostatnio notują minima co jest sygnałem, że rynek zaczyna dyskontować koniec cyklu podwyżek w Polsce. Jest to prawdopodobne zważywszy, że ECB ostatnio sugerował szczyt inflacji w Eurolandzie. Utrzymujemy na przyszły tydzień prognozowany zakres na 3,18-3,28.
EURUSD zdołał obronić opór w postaci linii krótkoterminowego trendu spadkowego. Dane gorsze od oczekiwań tylko przez chwilę osłabiły dolara. Powrót poniżej 1,56 jest sygnałem siły dolara (lub słabości euro). Do raportu z rynku pracy o 14:30 rynek powinien poruszać się w dość wąskim zakresie. Na pół godziny przed publikacją często zaczynają się ruchy w kierunku wsparć / oporów technicznych. Często są to fałszywe sygnały. "Właściwy" kierunek ustala się przeważnie po 16:00.
GBPUSD po wczorajszym teście przebitej linii trendu wzrostowego powrócił w strefę konsolidacji 1,9760-1,9830, co jest sygnałem słabości funta. Dzisiaj publikowany będzie indeks PMI z sektora produkcyjnego w Wielkiej Brytanii. W przypadku gdy dane będą gorsze od oczekiwań GBPUSD może spaść do 1,97. Obecne zachowanie rynku po przebiciu kluczowego wsparcia 1,9820-1,9830 zwiększa prawdopodobieństwo wybicia się kursu dołem na tej parzej.
Jen się umacnia do większości walut, w szczególności do dolara nowozelandzkiego, australijskiego, funta i euro. Dolar amerykański jest silniejszy i w związku z tym USDJPY spada relatywnie mniej. Najbliższym wsparciem jest strefa 106,80-107. Trudno znaleźć obecnie przyczynę umocnienia jena, co wskazuje na realizację zysków z tzw. "carry trade". Proces ten może dopiero nabrać tempa.





























































