REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Pułapka" dla zarabiających powyżej średniej coraz bardziej dotkliwa. Rząd nie planuje zmian. Sprawdź, kto zapłaci

Dominika Florek2026-01-21 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-01-21 06:00

Drugi próg PIT obejmuje już 7,6 proc. podatników. Odpowiadają oni za niemal połowę wszystkich wpływów z podatku dochodowego ustalanego na zasadach ogólnych. Brak waloryzacji limitu 120 tys. zł sprawia, że w "pułapkę" 32-proc. stawki wpada coraz więcej osób, choć ich siła nabywcza nie rośnie. Na ten moment rząd nie planuje rzucić żadnego koła ratunkowego dla zarabiających powyżej średniej.

"Pułapka" dla zarabiających powyżej średniej coraz bardziej dotkliwa. Rząd nie planuje zmian. Sprawdź, kto zapłaci
"Pułapka" dla zarabiających powyżej średniej coraz bardziej dotkliwa. Rząd nie planuje zmian. Sprawdź, kto zapłaci
fot. studiostoks / / Shutterstock

Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że coraz większa grupa osób rozliczających się na zasadach ogólnych, czyli według skali podatkowej (12/32%) "wpada" w drugi próg podatkowy. W 2024 roku 1 935 495 podatników uzyskało dochody przekraczające 120 tys. zł, a tym samym zapłaciło podatek dochodowy (od nadwyżki) według drugiego progu podatkowego. Stanowili oni 7,6 proc. wszystkich podatników rozliczających się według skali podatkowej.

Jednocześnie ta stosunkowo niewielka grupa odpowiadała za 48,7 proc. całkowitych wpływów z PIT płaconego przez podatników na zasadach ogólnych. Oznacza to łącznie 54,7 mld zł, czyli blisko połowę podatku dochodowego od osób fizycznych rozliczanego według skali, który zasilił budżet państwa.

Oprac. własne na podstawie danych Ministerstwa Finansów

W tej grupie podatników znajdują się zarówno osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę i umów cywilnoprawnych, emeryci, jak i przedsiębiorcy opodatkowani PIT na tzw. zasadach ogólnych. Największy udział w puli podatku dochodowego ustalanego według skali podatkowej pochodził ze źródeł takich jak stosunek służbowy, stosunek pracy, praca nakładcza oraz spółdzielczy stosunek pracy (62,4 proc.)

Kto wpada w drugi próg podatkowy?

Granica drugiego progu podatkowego na poziomie 120 tys. zł rocznie obowiązuje od 2022 roku i pozostaje niezmieniona. W praktyce oznacza to, że w 2025 roku do objęcia 32-procentową stawką wystarczy miesięczny dochód na poziomie ok. 1,35 przeciętnego wynagrodzenia prognozowanego w ustawie budżetowej lub ok. 2,5-krotność płacy minimalnej. Rosnące płace nominalne sprawiają, że próg ten „zasysa” coraz więcej osób, nawet jeśli ich standard życia się nie poprawia.

Aby pod koniec roku wpaść w drugi próg podatkowy, wystarczy zarabiać 12 tys. zł brutto miesięcznie (ok. 8 506 zł netto), wtedy podatnik zapłaci jedynie kilkaset złotych więcej podatku w grudniu. Jeśli jednak średnie miesięczne wynagrodzenie wyniesie 14 tys. zł brutto, kwota PIT wzrośnie już o około 4 tys. zł (po ok. 2000 zł więcej w listopadzie i grudniu). 

Pułapka braku waloryzacji 

Ostatnia podwyżka drugiego progu podatkowego miała miejsce w 2022 r., kiedy został on zwiększony z 85 528 zł do 120 tys. zł. Wcześniej przez wiele lat próg pozostawał zamrożony. Jednocześnie zmianom z 2022 roku (określanym jako Polski Ład) towarzyszyło: obniżenie stawki pierwszego progu z 18 proc. do 17 proc., a następnie do 12 proc., likwidacja możliwości odliczenia części składki zdrowotnej oraz wprowadzenie i późniejsze usunięcie ulgi dla klasy średniej, która okazała się skomplikowana i nieczytelna.

Usunięcie ulgi w trakcie roku podatkowego de facto wymusiło obniżkę stawki PIT z 17 % na 12%. Zgodnie z zasadą, że zmiany podatkowe w ciągu roku nie mogą pogarszać sytuacji podatników.

Coraz większa koncentracja wpływów z PIT

Dane resortu finansów za 2024 r. pokazują narastającą koncentrację wpływów podatkowych. Niecałe 2 mln podatników finansuje niemal połowę PIT, podczas gdy pozostałe ponad 90 proc. podatników odpowiada za drugą część wpływów. Brak waloryzacji progów podatkowych przy rosnących wynagrodzeniach oznacza w praktyce rozszerzanie się drugiego progu bez formalnej zmiany przepisów. 

Danina soliadrnościowa ze spadkiem wpływów

Poza dwoma progami podatku dochodowego od kilku lat funkcjonuje także danina solidarnościowa.  Obowiązek jej zapłaty dotyczy osób, których roczne dochody przekraczają 1 mln zł. Stawka daniny wynosi 4 proc. i jest naliczana od nadwyżki ponad ten limit. Do podstawy opodatkowania wlicza się dochody (pomniejszone o zapłacone składki na ubezpiecznie społeczne) opodatkowane według skali podatkowej oraz podatkiem liniowym, a także wybrane dochody kapitałowe wykazywane indywidualnie. Próg daniny od 2019 roku nie został zwaloryzowany.

W 2024 r. wpływy z daniny solidarnościowej wyniosły 2,14 mld zł, co oznacza drugi rok z rzędu ich spadek. Jedną z przyczyn może być rosnąca popularność ryczałtu ewidencjonowanego, który pozwala uniknąć płacenia daniny – jest to bowiem jedyna forma opodatkowania osób fizycznych nieobciążona tym świadczeniem publicznoprawnym.

Propozycje zmian w skali podatkowej

W debacie publicznej pojawiają się różne koncepcje modyfikacji systemu PIT. Wśród nich m.in.: powiązanie drugiego progu ze wzrostem przeciętnego wynagrodzenia, inflacją lub płacą minimalną, czy wprowadzenie większej liczby progów podatkowych, tak aby przejście z 12 proc. do 32 proc. było stopniowe (np. co 5 pkt proc.). Zdaniem części ekspertów takie rozwiązania mogłyby ograniczyć presję na przechodzenie z umów o pracę na jednoosobową działalność gospodarczą i zmniejszyć efekt tzw. zimnej progresji podatkowej.

Co dalej? Rząd mówi "nie" zmianom

Mimo postulatów ekspertów, by powiązać progi podatkowe z inflacją lub średnią płacą, Minister Finansów Andrzej Domański ucina spekulacje. "Próg podatkowy nie zostanie podniesiony na ten rok. W budżecie mamy zapisane dochody przy starych progach" - wskazał szef resortu pytany o ewentualne podniesienie drugiego progu podatkowego. 

Źródło:
Dominika Florek
Dominika Florek
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadząca (p.o.) dział „Twoje Finanse – Biznes” w Bankier.pl. Doktorantka na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Zajmuje się tematyką podatkową i konsumencką, śledzi także nowości w sektorze MSP. Monitoruje ofertę produktów bankowych dla firm, przygotowując rankingi kont dla przedsiębiorców. Śledzi zmiany legislacyjne i ich wpływ na przedsiębiorców. Prywatnie zgłębia temat motywacji podatkowej polskich podatników. Wierzy, że dobra książka potrafi wytłumaczyć świat lepiej niż niejeden wykres. Tel.: +48 539 733 969

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (74)

dodaj komentarz
barysza51
PIT należy oprzeć o płacę minimalną
do 1 płacy minimalnej 0% podatku
od 1-2 10% podatku
od 2-3 15% podatku
od 3-4 20% podatku
od 4-5 25% podatku
powyżej 5 30% podatku
------------
Przy okazji obietnica o kwocie wolnej od podatku zostanie spełniona.
i zniknie problem waloryzacji progów
PIT należy oprzeć o płacę minimalną
do 1 płacy minimalnej 0% podatku
od 1-2 10% podatku
od 2-3 15% podatku
od 3-4 20% podatku
od 4-5 25% podatku
powyżej 5 30% podatku
------------
Przy okazji obietnica o kwocie wolnej od podatku zostanie spełniona.
i zniknie problem waloryzacji progów podatkowych
arturma
Ja i wielu kolegów przestaliśmy robić nadgodziny. W dobie braku pracowników, jak więcej osób tak zrobi to pracodawcy sami wymuszą na rządzie zmiany
kaczyslaw_
Trzeba pamiętać, że to za ***iego dobrobytu w jednym tylko roku 2023 inflacja przekroczyła 18% r/r a progi podatkowe nie były zmienianie. Pieniądz tracił na wartości, ***iory cieszyły się, że dzięki ich działaniom (dodrukowi) pensje szybko rosną, minimalna też szybko rośnie i nic z tym nie robiły, czyli zwiększały podatki oficjalnie Trzeba pamiętać, że to za ***iego dobrobytu w jednym tylko roku 2023 inflacja przekroczyła 18% r/r a progi podatkowe nie były zmienianie. Pieniądz tracił na wartości, ***iory cieszyły się, że dzięki ich działaniom (dodrukowi) pensje szybko rosną, minimalna też szybko rośnie i nic z tym nie robiły, czyli zwiększały podatki oficjalnie ich nie zwiększając. Przy takiej inflacji tylko w tym jednym roku drugi próg podatkowy powinien być podniesiony do CO NAJMNIEJ 150k. Jeszcze lepszym wyjściem byłoby sztywne związanie progów podatkowych z pensją minimalną tak jak związane są kary za brak OC. To by sprawiło, że politycy nie podnosiliby tak chętnie pensji minimalnej, której przecież nie wypłacają.
jas2
Ale PiS przynajmniej światowy rozmach i potrafił wywołać inflacje na całym świecie.
jag63
Halo, halo, szanowny komentariacie.
A czy ktoś z was wpadł w drugi próg podatkowy ?
Co ? Nikt ?
Biedactwa.

.
barysza51
Jak policzysz te myślące głosy to się dowiesz.
prawdziwynierobot
jak tak dalej pójdzie wszyscy przekroczymy najwyższy próg i wszyscy będziemy płacić najwyższe stawki podatku. Genialne posunięcie ze strony urzędników naszego umiłowanego rządu
lolkoniecziutka
Tylko JE Pan Premier Donald Tusk może odebrać więcej niż jest wstanie obiecać. P.S. Jakoś 3,1 BLN PLN do 2040 roku z nowego KPEiK trzeba znaleźć na nieskończone przywileje przyszłego elektoratu lewicowo-liberalnego, czyli wiatraków, PV, magazynów energii i pomp ciepła. OZE macht frei.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Rozliczenia podatkowe - PIT 2025

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki