Ministerstwo Finansów planuje zmianę w podatku od czynności cywilnoprawnych. Limit zwolnienia z PCC przy sprzedaży rzeczy ruchomych ma wzrosnąć z 1000 zł do 3000 zł. Resort argumentuje, że obecne przepisy są nieefektywne fiskalnie, a koszty poboru podatku często dorównują jego wysokości lub ją przewyższają.


Ministerstwo Finansów zamierza podnieść limit zwolnienia z podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC) przy sprzedaży rzeczy ruchomych. Zgodnie z nowelizacją, próg ma wzrosnąć z obecnych 1000 zł do 3000 zł. Zmiana ma uprościć system i ograniczyć nieefektywne fiskalnie postępowania podatkowe.
Podatek często wyższy niż koszty jego poboru
Obecnie stawka PCC w przypadku sprzedaży rzeczy ruchomych wynosi 2 proc. W praktyce oznacza to, że przy transakcjach nieznacznie przekraczających 1000 zł należny podatek jest relatywnie niski. Jak wskazano w uzasadnieniu projektu, koszty jego rozliczenia zarówno po stronie podatnika (np. koszt przelewu czy przesyłki), jak i administracji (koszty korespondencji i obsługi postępowania) zbliżają się, a niekiedy nawet przewyższają kwotę samego podatku.
„Konieczność egzekwowania podatku od umów o niskiej wartości ich przedmiotu generuje po stronie organów egzekucyjnych koszty przewyższające kwotę podatku, co czyni go nieefektywnym fiskalnie” – czytamy w projekcie nowelizacji.
Limit ma wzrosnąć do 3000 zł
W celu „urealnienia” kwoty zwolnienia resort finansów proponuje podniesienie limitu zwolnienia sprzedaży rzeczy ruchomych z 1000 zł do 3000 zł. Oznaczałoby to, że sprzedaż rzeczy o wartości do 3000 zł nie podlegałaby PCC.

Ministerstwo wyjaśnia, że zaproponowane w projekcie podniesienie limitu zwolnienia sprzedaży rzeczy ruchomych od PCC do 3000 zł jest efektem skalibrowania tej „niewielkiej” wartości przyjmowanej przy zwolnieniu z PCC umów sprzedaży, z uwzględnieniem skumulowanego wzrostu cen, które od 2001 r. wzrosły o blisko 111 proc., oraz wzrostu siły nabywczej obywateli, wyrażającego się we wzroście przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej o 297 proc.
Mniej formalności przy drobnych transakcjach
Resort podkreśla, że projektowana ustawa ma charakter deregulacyjny i wpisuje się w działania zmierzające do zwiększenia przejrzystości systemu podatkowego. Zmiana ma również realizować założenia rządowego „Programu regulacyjnego na lata 2026–2028”, w części dotyczącej ograniczania obciążeń administracyjnych.
Podniesienie limitu ma przede wszystkim uwolnić od podatku drobny, nieprofesjonalny obrót np. sprzedaż używanych przedmiotów między osobami fizycznymi oraz ograniczyć przypadki, w których koszty administracyjne przewyższają wpływy budżetowe.
Oprac. DF

































































