WGPW była dzisiaj najsłabszym rynkiem w Europie
Fatalna sesja. W Eurolandzie trwały nadal bardzo duże zwyżki. Informacje z France Telecom, Vivendi, a przede wszystkim dobre prognozy Nokii na 2003 rok kazały zapomnieć o ostrzeżeniu Nortela.Nasz rynek nie rósł mocno, ale przełamał 1078 pkt. Słabo zachowywała się KGHM, mocny był Pekao. Jednak tuż przed 11.00 indeks zaczął się obniżać. Szczególnie źle wyglądała KGHM. Od 11.15 zapanowała stabilizacja, a potem indeks zaczął się osuwać. Źle wyglądał PKN.
Informacje o zagrożeniu terrorystycznym w liniach lotniczych i o nowych napięciach na linii Indie – Pakistan wywołały osuwanie się w Eurolandzie i pogorszyły naszą sytuację. Jednak trzeba brać pod uwagę, że nasz rynek był słaby już przed tymi wydarzeniami. Cały czas znakomicie zachowywał się BZ WBK.
O 12.45 rynek znalazł dno i zaczął odbijać i ustabilizował się w okolicach 1070 pkt. z lekką tendencją do wzrostu. Bardzo dobrze zachowywał się Pekao, odbijała KGHM. Nadal słaby był PKN i BPH. Dane w USA były dużo lepsze od prognoza, co natychmiast dało duże wzrosty w Eurolandzie. U nas rynek nie bardzo chciał reagować, a po 15.00 znowu zaczął spadać. Widać wyraźnie, że duża część inwestorów widzi wzrosty na świecie jedynie jako odreagowanie, po którym powrócą spadki i koniecznie chce się pozbyć akcji.
Dobre otwarcie w USA w ogóle nie wpłynęło pozytywnie na nasz rynek. Wręcz pogorszyło sytuację (bardzo słaby był Prokom). Po wczorajszym sporym wzroście na małym obrocie dzisiejszy spadek na dużym robi złe wrażenie. Wygląda to tak, jakby wczoraj podciągnięto kursy, żeby dzisiaj dystrybuować. Jednak potrzebna jest jeszcze sesja z dużymi spadkami w Eurolandzie. Jeśli nasz rynek się nie podda to będzie bardzo dobry sygnał. Jeśli popłyniemy to będzie potwierdzenie teorii o robieniu bazy do sprzedaży.
W obrazie WIG-20 nie ma zmian. Nadal opór jest na 1078 pkt. a wsparcie w obszarze 1030 do 1042 pkt.
































































