REKLAMA

W życie wchodzi estoński CIT. Opodatkowane zostaną także spółki komandytowe

2020-11-29 16:43
publikacja
2020-11-29 16:43
fot. Proxima Studio / Shutterstock

Prezydent Andrzej Duda podpisał uchwalone przez Sejm w sobotę dwie nowelizacje ustaw o podatkach dochodowych - poinformowała w niedzielę Kancelaria Prezydenta. Wprowadzają one m.in. tzw. estoński CIT oraz obejmują CIT-em spółki komandytowe.

Podpisane przez prezydenta akty prawne to: nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw i nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne oraz niektórych innych ustaw.

Głównym założeniem pierwszej ustawy jest wprowadzenie od 1 stycznia 2021 r. możliwości rozliczania się niektórych firm za pomocą tzw. estońskiego CIT. Istotą tego rozwiązania jest przesunięcie czasu poboru podatku na moment wypłaty zysków z przedsiębiorstwa. Przedsiębiorca będzie mógł wybrać, czy chce skorzystać z nowego rodzaju opodatkowania, czy woli rozliczać się na starych zasadach. Zgodnie z ustawą, z opodatkowania na nowych zasadach będzie mogła skorzystać spółka kapitałowa - z o.o. lub akcyjna, w której udziałowcami są wyłączenie osoby fizyczne. Próg, poniżej którego firma będzie miała prawo do tego rozwiązania, to 100 mln zł rocznie.

Rząd szacuje koszty wprowadzenia estońskiego CIT dla małych i średnich firm na 5,6 mld zł w roku 2021.

Druga nowela wprowadza m.in. opodatkowanie spółek komandytowych podatkiem CIT. Jak tłumaczyło Ministerstwo Finansów, głównym celem zmian jest uszczelnienie systemu podatkowego i obrona przed wyprowadzaniem pieniędzy do rajów podatkowych.

Zmiany, obok nadania spółce komandytowej statusu podatnika podatku dochodowego i rozszerzenia zakresu szacowania wartości transakcji, przewidują też m.in., że limit przychodów z bieżącego roku podatkowego uprawniających do korzystania z obniżonej 9 proc. stawki podatku CIT zostanie podniesiony z 1,2 do 2 mln euro.

Wprowadzono też limit odliczenia tzw. ulgi abolicyjnej do wysokości 1360 zł. Zdaniem MF, obecne stosowanie tzw. ulgi abolicyjnej nie realizuje polityki podatkowej, jeśli chodzi o eliminowanie podwójnego opodatkowania dochodów, a także nie zachęca do osiągania dochodów w Polsce. Ograniczenie ulgi abolicyjnej nie dotyczy dochodów osiąganych z tytułu pracy lub usług wykonywanych poza terytorium lądowym państw. (PAP)

Autor: Piotr Gozdowski

pgo/ mmu/

Źródło:PAP
Tematy

Otwórz konto w promocjach: 300 zł premii za otwarcie i polecenie konta

Advertisement

Komentarze (4)

dodaj komentarz
_boss_
Oznacza to, że każda sp. k. w przyszłym roku kupi luksusowe, przynajmniej jedno auto aby zwiększyć koszty. Ja np. X7 za pół bani. To jest prezent dla dilerów aut. Brawo. Niemiecki przemysł moto juz się cieszy.
dertyh
A nie lepiej zainwestować w firmę?

To już rozumiem, kto psioczy na tę ustawę...
jas2
Wydatków na tak drogie samochody osobowe nie można wrzucać w koszty.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki