REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

W porcie w Rotterdamie od roku stoją dwa statki przykute łańcuchami, załodze nie wolno zejść na ląd

2021-08-08 20:17
publikacja
2021-08-08 20:17
Dodaj Bankier.pl w Google

Od jedenastu miesięcy dwa tankowce stoją przykute łańcuchami w porcie w Rotterdamie. Członkom załogi nie wolno ich opuszczać. Jeśli zejdą na ląd, zostaną aresztowani.

W porcie w Rotterdamie od roku stoją dwa statki przykute łańcuchami, załodze nie wolno zejść na ląd
W porcie w Rotterdamie od roku stoją dwa statki przykute łańcuchami, załodze nie wolno zejść na ląd
fot. gokturk_06 / / Shutterstock

Załogę statków stanowią Gruzini i Rosjanie. Nie mogą się nigdzie ruszyć i - jak twierdzą - są „zakładnikami władz portu w Rotterdamie”.

Z informacji dziennika „Algemeen Dagblad” wynika, że załogi miały wrócić do swoich krajów 8 lipca. „Kupiono bilety lotnicze, zamówiono taksówki. Spakowane walizki były już na nabrzeżu. Zamiast taksówki przybył kapitan portu i ogłasza: +członkom załogi nie wolno opuszczać statku. W przeciwnym razie zostaną aresztowani+” – relacjonuje gazeta.

„Nie może być tak, że w porcie, w pobliżu dzielnicy mieszkalnej, znajdują się dwa bezzałogowe tankowce” - wyjaśnia rzecznik portu Tie Schellekens. „Zrobiliśmy wystarczająco dużo dla załóg. Dostarczyliśmy dodatkowe paliwo, aby generatory nie uległy awarii, a na pokładzie była moc. Dostarczono też karty telefoniczne, aby mężczyźni mogli dzwonić do domu” – mówi rzecznik.

Sprawa statków jest skomplikowana. Podobno zarządzający firmą zniknął z pieniędzmi, pozostawiając niezapłacone rachunki. „W toku jest kilka spraw sądowych w Londynie”. W konsekwencji tankowce utkwiły w Rotterdamie.

Wakacje na giełdzie

„Myślałem, że prawa człowieka są w Holandii w porządku” – powiedział gazecie kapitan Walerij Pawluk, odpowiedzialny za jeden z tankowców. „Jeden z marynarzy grozi samobójstwem, nie ma pieniędzy na pensje” – mówi Pawluk.

Zarząd portu stawia sprawę twardo – armator musi wymienić załogę. Do tego czasu każdy statek musi mieć swojego kapitana, starszego oficera, dwóch inżynierów i trzech marynarzy. „Bezpieczeństwo jest naszym priorytetem” – mówi Tie Schellekens.

Z Amsterdamu Andrzej Pawluszek

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
samsza
Czyli niewolnictwo... ktoś tu ma kłopoty z praworządnością.

Do zatrzymującego, czyli portu należy zapewnić bezpieczeństwo na kontrolowanym obszarze, a nie do załogi. Gdy załoga opuszcza jednostkę, zarządca portu wkracza z wynajętą ekipą.
jacekdr64
To jest niezgodne z prawem.
Co ma załoga do wykroczeń armatora?
mararok
wtf, Za co aresztowani ? Co oni zrobili złego ? Na chleb chcieli zarobić - teraz już nawet na to nie mają... A rodziny... za co one od roku żyją tam jak już nawet pensji nie ma ?

To są ludzie !!! Wypuścić natychmiast !!!
prs
Ach te ruskie.. jak zwykle..

Maja u Holendrow przesrane..i dobrze, nalezy sie, zestrzelili ich samolot..

Powiązane: Holandia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki