W nalotach na Teheran zniszczono siedzibę irańskiej Gwardii Rewolucyjnej (IRGC) – poinformował na niedzielnej konferencji prasowej rzecznik armii Izraela, generał Efi Defrin, cytowany przez portal Times of Israel. Potwierdziło to również Dowództwo Centralne USA (CENTCOM).


Defrin powiedział, że w atakach wzięło udział ponad 100 myśliwców należących do sił powietrznych Izraela, które zaatakowały dziesiątki siedzib IRGC, w tym służb wywiadowczych, powietrznych i bezpieczeństwa wewnętrznego.
- To znaczące i potężne uderzenia. Te centra dowodzenia działały przeciwko Izraelowi i całemu światu. Dzisiaj zostały zniszczone wraz z wszystkimi, którzy w nich pracowali – poinformował Defrin.
Również Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) przekazało w niedzielę, że ataki – przeprowadzone, jak czytamy w poście na portalu X, przez amerykańskie lotnictwo – zrównały z ziemią siedzibę IRGC.
„W ciągu ostatnich 47 lat IRGC zabiła ponad 1000 Amerykanów. Wczoraj wielka amerykańska akcja zbrojna odcięła głowę wężowi. Ameryka ma najpotężniejsze siły zbrojne na świecie, a IRGC nie ma już swojej siedziby” – napisało CENTCOM na portalu X.
Cytowani przez stację telewizyjną Channel 12 izraelscy urzędnicy twierdzą, że kampania USA przeciwko Iranowi postępuje szybciej niż przewidywano i że reżim będzie miał trudności z wytrzymaniem pełnej realizacji planu kampanii. Irański naród w ciągu kilku dni „otrzyma sygnał, aby wyjść na ulice” – dodała stacja.

- Należy wyeliminować wszystkich, którzy mogą zaszkodzić operacji stworzenia warunków do obalenia reżimu i właśnie na tym się skupiamy – powiedział wysoki rangą izraelski urzędnik, cytowany przez Channel 12.
Izrael i USA od soboty atakują Iran, a ten odpowiada uderzeniami w Izrael i amerykańskie bazy w regionie. W sobotę rano zginął w nalotach najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei.(PAP)
mrf/ zm/






























































