Co czwarty pracownik w Holandii chce w ciągu najbliższych dwóch lat zmienić miejsce zatrudnienia - informuje dziennik „De Telegraaf”. Coraz więcej niderlandzkich firm boryka się także z brakiem rąk do pracy.


Z badań zleconych przez dziennik wynika, że jedna czwarta zatrudnionych w Niderlandach chciałaby w ciągu najbliższych 24 miesięcy zmienić pracodawcę.
„Szefowie firm starają się zatrzymać pracowników podwyżkami lub samochodem służbowym” – powiedziała gazecie Else Slegers, prezes firmy doradztwa personalnego GITP. „Czasami to pomaga, ale bardzo często pracodawca nie ma pojęcia o tym, co naprawdę motywuje jego pracowników” – twierdzi Slegers.
W jej ocenie bardzo często pracownicy czują się po prostu niedoceniani i zamiast podwyżki bardziej im zależy na uznaniu ich pracy.
W Holandii problem ze znalezieniem pracowników ma wiele przedsiębiorstw. Na przykład stołeczne lotnisko, ze względu na setki wakatów, od miesięcy znajduje się w chaosie.

Z Amsterdamu Andrzej Pawluszek




























































