Ukraiński rząd stworzył projekt zagospodarowania bezużytecznego obszaru okalającego miejsce katastrofy jądrowej sprzed 30 lat. Propozycją jest budowa elektrowni słonecznej i wykorzystanie skażonego terenu do produkcji energii ze źródeł odnawialnych.
Według dziennika "Guardian" ukraińscy ministrowie zaprezentowali nową wizję Czarnobyla. Projekt przedstawiono największym bankom, aby zdobyć środki na sfinansowanie przedsięwzięcia. Ukraina jest w trakcie negocjacji z amerykańskimi i kanadyjskimi firmami inwestycyjnymi. Również Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju wyraził wstępne zainteresowanie projektem.
Rozwiązanie proponowane przez rząd opiera się na potencjale obszaru, na który składa się przede wszystkim duże nasłonecznienie - porównywalne z tym w rejonie południowych Niemiec, gdzie na dużą skalę stosowana jest technologia paneli słonecznych. Zaletą jest również nienaruszona infrastruktura tworząca sieć linii wysokiego napięcia niezbędnych do przesyłania energii elektrycznej. Zanieczyszczone pustkowie wokół niedziałającej elektrowni obejmuje około 6 tys. hektarów. Grunt ten w części można wyposażyć w panele słoneczne, które byłyby w stanie wytworzyć ponad 1000 MW energii słonecznej. Oprócz tego kolejne 400MW mogłyby generować inne odnawialne źródła energii. Przed katastrofą nuklearną elektrownia była przystosowana do przetwarzania około 4000MW energii.
Nowy projekt ukraińskiego rządu bierze pod uwagę wszystkie zasady i przepisy bezpieczeństwa - uwzględniając promieniowanie w zamkniętej strefie. Odnawialne źródła energii są jednym z nielicznych możliwych rozwiązań dla okolic Czarnobyla. Hodowla zwierząt oraz uprawa roślin nie wchodzi w grę przez skażenie tego terenu.
Wielki krok w stronę UE
Minister środowiska Ostap Semerak wspomniał, również o tym, że rozwój czarnobylskiej farmy solarnej stanowiłoby dla Ukrainy wielki krok w stronę Unii Europejskiej. Co więcej, nowa elektrownia mogłaby być szansą na częściowe uniezależnienie się naszych wschodnich sąsiadów od rosyjskiego węgla.

26 kwietnia 1986 roku - po wybuchu reaktora jądrowego z obszaru wokół elektrowni atomowej i miejsc, do których dotarła radioaktywna chmura rozprzestrzeniająca skażenie, ewakuowano dziesiątki tysięcy ludzi. Obecnie kilkaset ludzi wciąż zamieszkuje kilkanaście częściowo wyludnionych wsi w okolicach Czarnobyla. Według ekspertów na dzień dzisiejszy stężenie radioaktywne w Czarnobylu spadło do poziomów niegroźnych dla ludzi. Badania dowodzą, że teren zaczynają zamieszkiwać dzikie zwierzęta oraz zauważalny jest rozwój się przyrody.




























































