Komisja Europejska oświadczyła w poniedziałek, że uszanuje wybór obywateli Serbii, gdy odbędą się wybory, o których rozpisanie od miesięcy apelują uczestnicy antyrządowych protestów. Bruksela nie skomentowała zapowiedzi prezydenta Aleksandara Vuczicia dotyczącej jego zapowiedzianej dymisji.


Komisja Europejska została poproszona w poniedziałek o komentarz do zapowiedzi prezydent Serbii Aleksandara Vuczicia, ktróry poinformował w sobotę przed tysiącami zgromadzonych w Belgradzie zwolenników władz, że wkrótce poda się do dymisji. Zaznaczył, że „prezydentem będzie jeszcze tylko przez kilka tygodni”.
- Oczywiście śledzimy sytuację w Serbii, ale nie do nas należy komentowanie, ponieważ mówimy o polityce krajowej. Organizacja wyborów, ich przeprowadzenie to kwestia kompetencji krajowych – odpowiedział rzecznik KE Guillaume Mercier.
Komisja Europejska została dopytana, czy rezygnacja Vuczicia to dobry znak dla europejskiej przyszłości Serbii.
- Cóż, doskonale wiemy o demonstracjach, które od dawna trwają w Serbii i domagają się ustąpienia prezydenta. (...) Odbędą się wybory i jak zawsze, to ludzie wybiorą swojego lidera. Oczywiście uszanujemy wybór narodu serbskiego, kiedy nadejdą wybory. Zobaczymy, kto zgłosi swoją kandydaturę, kto będzie kandydował, i w pełni uszanujemy decyzję – dodała inna rzeczniczka KE, Paula Pinho.
Wcześniej w czerwcu Vuczić powiedział, że rozważa możliwość ubiegania się w wyborach o stanowisko premiera.
Vuczić nie podał w sobotę daty najbliższych wyborów, których rozpisania domagają się protestujący od ponad roku studenci i popierający ich obywatele. Według wcześniejszych zapowiedzi powinny się one odbyć jesienią.
Żądanie przedterminowych wyborów jest podnoszone przez protestujących w Serbii studentów od maja 2025 roku, dołączając do innych postulatów po tragedii w Nowym Sadzie z 1 listopada 2024 roku. W wyniku zawalenia się części dachu dworca kolejowego zginęło tam 16 osób. Uczestnicy antyrządowych demonstracji, organizowanych od końca 2024 roku, oskarżają władze o korupcję i zaniedbania, które miały doprowadzić do wypadku.
Pod koniec grudnia ub.r. studenci ogłosili, że zebrali niemal 400 tys. podpisów pod apelem o rozpisanie przedterminowych wyborów. Regularny termin wyborów do parlamentu przypada na listopad 2027 r.
W niedzielę Vuczić skomentował również politykę serbskich władz i program SNS. Obiecał m.in. utrzymanie „tradycyjnych sojuszy” z Rosją i Chinami.
Wiec, organizowany pod hasłem „Serbia – jedna rodzina”, odbył się dzień przed serbskim świętem państwowym i religijnym, Vidovdanem (Dniem Św. Wita). - Jutro jest Vidovdan. Spójrzcie na siłę armii, na to, czym ona dysponuje, i zrozumcie, dlaczego nikt nie będzie w stanie zaatakować Serbii – powiedział Vuczić.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
Luo/ kj/


























































