Znany ze swojego eurosceptycyzmu prezydent Vaclav Klaus powiedział dziennikarzom po spotkaniu z prezydentem Heinzem Fischerem, że jako obywatel Czech sprzeciwia się ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, ale jako prezydent będzie respektował wolę czeskiego parlamentu.
Austriackie media przypominają, że proces ratyfikacji Traktatu w obu izbach czeskiego parlamentu przebiega z dużymi oporami. Liderzy koalicyjnej Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS) chcą sprawdzić, czy założenia Traktatu są zgodne z czeską konstytucją. Przed ratyfikacją traktat zostanie zbadany przez Trybunał Konstytucyjny w Brnie. Premier Mirek Topolanek zgłasza zastrzeżenia zwłaszcza do Karty Praw Podstawowych.
Jeśli Trybunał orzeknie, ze trzeba będzie zmienić konstytucję, to nie wiadomo czy czeski parlament zdąży ratyfikować Traktat do końca roku.
Źródło:IAR


























































