REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Używany fotelik samochodowy zmniejsza bezpieczeństwo dziecka

2009-11-04 09:29
publikacja
2009-11-04 09:29
Dodaj Bankier.pl w Google
Rodzice decydują się na zakup używanego fotelika dziecięcego głównie ze względów finansowych. Oszczędność 200 - 300 zł wiąże się jednak z ryzykiem życia i zdrowia dziecka – podkreślają eksperci Ramatti, producenta samochodowych fotelików dziecięcych.

- Nie znając historii fotelika, można dokonać zakupu produktu, który nie zadziała odpowiednio w przypadku kolizji. Nawet najmniejsze uszkodzenia mogą być ryzykowne dla życia i bezpieczeństwa dziecka. Nie wystarczy dokładne obejrzenie fotelika, ponieważ nie wszystkie uszkodzenia widać gołym okiem. – mówi Monika Kujawska, Export Manager, Ramatti Sp. z o.o.

Zakup używanego fotelika dziecięcego wiąże się z ryzykiem, że dany produkt nie spełnia odpowiednich norm bezpieczeństwa. Fotelik mógł na przykład uczestniczyć w kolizji, co zdecydowanie wpłynęło na jego sprawność i funkcjonowanie. Wystarczą jakiekolwiek uszkodzenia, nawet te pozornie niewidoczne, aby produkt nie spełniał swojej roli podczas użytkowania, a szczególnie podczas ewentualnej kolizji.

Stosunkowo mniejsze ryzyko wiąże się z zakupem fotelika od zaufanej osoby. - Najczęściej znamy w tych przypadkach historię produktu. Wiemy, czy uczestniczył w sytuacjach, w których mógłby ulec uszkodzeniu. W innych przypadkach nie polecamy kupowania używanych fotelików dziecięcych. – podkreśla Monika Kujawska.

Sugerowanie się niższą ceną używanych fotelików to jeden z największych błędów, jaki można popełnić przy zakupie. – Na rynku dostępnych jest wiele modeli samochodowych fotelików dziecięcych. Każdy rodzic może znaleźć opcję cenową dostosowaną do swoich możliwości finansowych. Nie warto zatem ryzykować bezpieczeństwa własnego dziecka i kupować produkt, który takiego bezpieczeństwa może nie zapewnić. – dodaje Monika Kujawska.

Źródło: Ramatti
Źródło:
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~romankrk
dlaczego ten tekst nie jest oznaczony jako artykuł sponsorowany?? :))
~kasjo
Ja tam na swoim dziecięciu nie oszczędzam. A to, że wypowiada się producent, to bardzo dobrze, przynajmniej jest wszystko jasne. Moim zdaniem, używane rzeczy to ewentualnie można kupować w ciucholandzie.
~qwert
piszesz tak bo masz kasę a jak musisz zdecydować to czy tamto to inaczej zaśpirwasz ale życie uczy pokory nie oceniaj
~kasjo odpowiada ~qwert
Tego, że życie uczy pokory nie musisz mi mówić. Życie uczy też odpowiedzialności i wolałabym nie kupować sobie perfum, a dołożyć na fotelik. Proste.
~M.
Są ludzie oszczędni, a są po prostu... głupi.
Tłumaczenie: nie oszczędzam na własnym dziecku jest jedynie wyrazem buty i ignorancji. Bo odpowiedzialny rodzic kupuje rzeczy wyłaściwe dla dziecka. Niestety to wymaga kompetencji: wiedzy i czasu dla dziecka. O ileż łatwiej kupić co najdroższe i bardziej reklamowane produkty i zyć
Są ludzie oszczędni, a są po prostu... głupi.
Tłumaczenie: nie oszczędzam na własnym dziecku jest jedynie wyrazem buty i ignorancji. Bo odpowiedzialny rodzic kupuje rzeczy wyłaściwe dla dziecka. Niestety to wymaga kompetencji: wiedzy i czasu dla dziecka. O ileż łatwiej kupić co najdroższe i bardziej reklamowane produkty i zyć w błogim zadowoleniu, że co drogie to dobre... złudnym przekonaniu.
~ksiezyc
Bo to jest kanał dla firmy - fotelik potrafi obsłuyć 5 pokoleń dzieciaków. Co ma się w nim uszkodzić jak nie brał udziału w wypadku? Tapicerka?
~beck67
Co to w ogóle za tekst???? W którym główne opinie wypowiada ekspert firmy - producenta fotelików... żenada.

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki