REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Ustawka się nie udała". Politycy komentują rozmowy w czasie Rady Bezpieczeństwa Narodowego

2026-02-11 20:13, akt.2026-02-12 07:24
publikacja
2026-02-11 20:13
aktualizacja
2026-02-12 07:24
Dodaj Bankier.pl w Google

W środę po godz. 20 zakończyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołane przez prezydenta Karola Nawrockiego. Posiedzenie z udziałem premiera, ministrów i liderów ugrupowań sejmowych dotyczyło programu SAFE, Rady Pokoju i wyjaśnienia kwestii poświadczeń bezpieczeństwa marszałka Sejmu.

"Ustawka się nie udała". Politycy komentują rozmowy w czasie Rady Bezpieczeństwa Narodowego
"Ustawka się nie udała". Politycy komentują rozmowy w czasie Rady Bezpieczeństwa Narodowego
fot. Jacek Szydłowski / / FORUM

Zandberg po RBN: powinno się mówić o wykorzystaniu środków europejskich na bezpieczeństwo Polski

W debacie publicznej powinno się rozmawiać o wykorzystaniu środków europejskich na wzmocnienie polskiej innowacyjności; od tego zależy gdzie będziemy, jeśli chodzi o bezpieczeństwo Polski za pięć, siedem, czy dziesięć lat - mówił Adrian Zandberg (Razem) po posiedzeniu RBN, na którym dyskutowano o programie SAFE.

Rada Bezpieczeństwa Narodowego, zwołana przez prezydenta Karola Nawrockiego zajmowała się w środę m.in. programem SAFE, który przewiduje niemal 44 mld niskooprocentowanych pożyczek z UE na obronność, kwestią zaproszenia Polski do utworzonej z inicjatywy prezydenta USA Donalda Trumpa Rady Pokoju oraz „wyjaśnieniem wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”.

- Jeśli chodzi o pytania, z którymi wchodziłem na spotkanie, to nie mam poczucia, że na wiele z nich uzyskałem odpowiedź - powiedział poseł koła Razem Adrian Zandberg po zakończonym posiedzeniu RBN. Dodał, że powinno się mówić o wykorzystaniu europejskich środków na bezpieczeństwo Polski.

Według posła w debacie publicznej powinno się rozmawiać o wykorzystaniu środków europejskich na wzmocnienie polskiej innowacyjności. - Od tego zależy, gdzie będziemy, jeśli chodzi o bezpieczeństwo Polski za pięć, siedem, czy dziesięć lat - podkreślił Zandberg.

Wakacje na giełdzie

- Nie bagatelizujmy kwestii tych olbrzymich środków, które trafiają dzisiaj na obronność i będą trafiały także z pożyczek europejskich, bo wiele krajów wykorzystało takie nakłady i inwestycje do tego, żeby zwiększyć swój potencjał technologiczny - zauważył lider partii Razem.

Jak ocenił, przeznaczenie europejskich środków na te cele przyczyni się do przyśpieszenia działań, które mogą mieć znaczący wpływ na wzrost gospodarczy naszego kraju.

Czarzasty po posiedzeniu RBN: SAFE i Rada Pokoju - ważne rozmowy

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podkreślił, że w sprawach programu SAFE oraz Rady Pokoju odbyły się na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego ważne rozmowy. Odnosząc się do poświęconego mu punktu obrad RBN stwierdził, że „ustawka się nie udała”

Zwołana przez prezydenta Karola Nawrockiego Rada Bezpieczeństwa Narodowego podczas środowego sześciogodzinnego posiedzenia zajmowała się m.in. programem SAFE, który przewiduje niemal 44 mld niskooprocentowanych pożyczek z UE na obronność, kwestią zaproszenia Polski do utworzonej z inicjatywy prezydenta USA Donalda Trumpa Rady Pokoju oraz „wyjaśnieniem wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”.

„RBN. SAFE i Rada Pokoju - ważne rozmowy. Czarzasty - ustawka się nie udała” - napisał Czarzasty w środę wieczorem na platformie X.

Podziękował za wsparcie. „Jedziemy dalej” - dodał.

Szef prezydenckiej Kancelarii Zbigniew Bogucki powiedział po posiedzeniu RBN m.in., że Czarzasty zanim został marszałkiem Sejmu, jako poseł zasiadał w sejmowej komisji ds. służb specjalnych, ale właściwie w jej posiedzeniach nie uczestniczył, gdyż miał tylko dostęp do informacji tajnych, a nie złożył ankiety bezpieczeństwa, by uzyskać dostęp do informacji ściśle tajnych.

Bogucki dodał, że marszałek uznał, iż „właściwie nie będzie odpowiadał na pytania, czy rozwiewał wątpliwości” w tych kwestiach. Jak dodał, „w tym zakresie na pewno pan prezydent poprzez swoją kancelarię będzie jeszcze dopytywał koordynatora do spraw służb specjalnych” tak, żeby „do spodu” sprawę wyjaśnić. Zapewnił, że nie chodzi o ciekawość, walkę polityczną, sympatie, czy animozje między politykami tylko o „bezpieczeństwo państwa i brak jakiejkolwiek wątpliwości co do drugiej osoby w państwie”. 

Zgorzelski po RBN: wątpliwości prezydenta ws. programu SAFE zostały rozwiane

Wątpliwości prezydenta, jego otoczenia i PiS w sprawie programu SAFE zostały rozwiane - ocenił po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego wicemarszałek Sejmu, polityk PSL Piotr Zgorzelski. Według niego, ws. Rady Pokoju prezydent Karol Nawrocki i premier Donald Tusk pozostali przy swych zdaniach.

Posiedzenie RBN trwało sześć godzin. Zapowiedzianymi przez KPRP tematami były: programu SAFE, przewidujący niemal 44 mld niskooprocentowanych pożyczek z UE na obronność, kwestia zaproszenia Polski do utworzonej z inicjatywy prezydenta USA Donalda Trumpa Rady Pokoju oraz „wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”.

Zgorzelski, który uczestniczył w środowym posiedzeniu RBN, powiedział wieczorem w TVN24, że „rozmowa była twarda i merytoryczna, czasami ostra, czasami niepozbawiona pewnego rodzaju uśmiechów, bardziej złośliwych lub mniej”.

Zapytany, czy według niego, prezydent podpisze ustawę dotyczącą programu SAFE - której projekt rząd przyjął w środę i nad którym prace w Sejmie już sie rozpoczęły - Zgorzelski odparł, że po posiedzeniu RBN, jego zdaniem, „wszelkie wątpliwości, które kierował w stronę rządu zarówno prezydent, jego otoczenie jak i PiS zostały całkowicie rozwiane”.

Na pytanie jakie informacje chciał uzyskać prezydent ws. programu SAFE i czy był zadowolony z tego co usłyszał, Zgorzelski powiedział, że akurat tych szczegółów nie może podać. Stwierdził, że „pytania były bardziej lub mniej szczegółowe, bardziej lub mniej zasadne”, ale na wszystkie pytania i wątpliwości odpowiedzieli wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz pełnomocniczka rządu do spraw SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, a prezydent m.in. dowiedział się na jakie projekty wydawane będą środki.

Zdaniem Zgorzelskiego, jeżeli decydując ws. ustawy o SAFE prezydent „będzie kierował się względami merytorycznymi, to nie będzie miał żadnego powodu, żeby tego nie podpisać”. - Gdybym się miał założyć, to tylko i wyłącznie jakieś względy polityczne, niezwiązane z programem SAFE umożliwiłyby prezydentowi niepodpisanie tego - dodał.

W kwestii Rady Pokoju Zgorzelski stwierdził, że rozmowa była naprawdę dobra oraz że gdy kamery opuszczają takie spotkania, gdy można już na niższym poziomie emocji rozmawiać, „to te rozmowy są czasami, można powiedzieć, zgodne i prowadzące do jakiegoś celu”. Zapytany czy prezydent i premier osiągnęli wspólne stanowisko odpowiedział, że „stanowiska się bardzo przybliżyły”. - Natomiast jestem przekonany, że zarówno prezydent jak i premier pozostali przy własnych zdaniach - dodał.

Na uwagę, że w takim razie polityka prezydenta i premiera się tu „rozjeżdża” odpowiedział, że nie użyłby takiego określenia. Według niego, dobrze wypracowany już model, jeśli chodzi o stosunek do Rady Pokoju, będzie kontynuowany. - Uznaliśmy wszyscy, że trzeba dla dobra Polski wykorzystywać dobre relacje prezydenta z prezydentem Trumpem i dobre relacje Donalda Tuska w Unii Europejskiej - dodał Zgorzelski.

Zapytany, czy może powiedzieć jak wyglądała dyskusja ws. marszałka Czarzastego, odpowiedział, że nie może. Na pytanie, kto udzielał prezydentowi informacji ws. punktu trzeciego obrad i czy był to sam marszałek Czarzasty, Zgorzelski powiedział, że „pan marszałek był przygotowany do rozmowy”. - Mam też wrażenie, że nie był sam, jeśli chodzi o swoje argumenty - dodał. Dopytywany, czy ma wrażenie, że prezydent przyjął te argumenty, czy też to nie jest temat zamknięty, Zgorzelski odpowiedział, że „jeżeli nie ma dobrej woli, to nigdy tematu się nie zamknie”.

Na pytanie, czy była mowa o kwestiach z przeszłości prezydenta, o co pytania zapowiadała Kancelaria Sejmu, odpowiedział, że o tym nie może powiedzieć, dlatego że kiedy „dyskusja rozwijała się w pewnym wątku”, on musiał już wyjść, by dotrzeć na rozmowę w TVN.

Zapytany czy wie, dlaczego premier Tusk wyjechał z Pałacu Prezydenckiego ok. godz. 18 czyli przed zakończeniem posiedzenia RBN, Zgorzelski odparł, że szef rządu miał „swoje obowiązki” i że uprzedził, że tak będzie. - Myślę, że nikogo nie powinno to dziwić - dodał.

Wicemarszałek został też zapytany o doniesienia portalu Onet, że premier nie chciał rozmawiać o punkcie dotyczącym marszałka Czarzastego. Zgorzelski potwierdził, że Tusk opuścił obrady przed rozpoczęciem tego punktu. - Ale z pewnością nie dlatego, że nie chciał uczestniczyć w tym punkcie, pewnie jakby mógł, to by uczestniczył - dodał. Według wicemarszałka Sejmu, punkt ten „był po prostu dużo mniejszej wagi niż dwa pierwsze, bo dotyczył tylko i wyłącznie kwestii politycznych”. 

Bosak (Konfederacja) po RBN: nie uzyskaliśmy wszystkich informacji ws. programu SAFE

Lider Konfederacji, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak podkreślił po posiedzeniu RBN, że pomimo pogłębionej dyskusji nt. programu SAFE, nie może powiedzieć, że zostały rozwiane wszystkie wątpliwości dotyczące tego programu.

Tematami omawianymi podczas środowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego były program SAFE, który przewiduje niemal 44 mld niskooprocentowanych pożyczek z UE na obronność, kwestia zaproszenia Polski do utworzonej z inicjatywy prezydenta USA Donalda Trumpa Rady Pokoju oraz „wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”.

Według lidera Konfederacji wszystkie trzy tematy zostały omówione wyczerpująco. - Najdłuższa dyskusja odbyła się w pierwszym punkcie na temat programu SAFE, który też niesie najwięcej szczegółów - zaznaczył wicemarszałek Sejmu.

- Mimo rozległej dyskusji w sprawie programu SAFE nie powiedziałbym, że wszystkie nasze wątpliwości zostały rozwiane, albo, że uzyskaliśmy wszystkie informacje, których chcieliśmy uzyskać - podkreślił Bosak.

Dodał jednak, że po zakończonym posiedzeniu „wszyscy wychodzimy z pogłębionym stanem wiedzy” na przedstawione podczas posiedzenia RBN tematy.

Błaszczak po RBN: pozostały wątpliwości ws. projektu ustawy wdrażającej program SAFE

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak ocenił, że po środowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która zajmowała się programem SAFE, pozostały wątpliwości co do rządowego projektu ustawy w tej sprawie. Zapowiedział, że klub PiS złoży poprawki do projektu m.in. ws. spłaty pożyczki.

W środę wieczorem w programie RMF FM Mariusz Błaszczak - reprezentujący podczas RBN klub PiS - przekazał, że aby dotrzeć do radia, wyszedł z posiedzenia w trakcie omawiania drugiego punktu agendy dotyczącego Rady Pokoju.

Pytany o przebieg RBN, relacjonował, że omówiono m.in. sprawę projektu ustawy wdrażającej program SAFE. Dopytywany, czy przekonano prezydenta do tego projektu, Błaszczak ocenił, że „pozostały wątpliwości dotyczące tego, co w tym projekcie się znajduje”. Dodał, że on oraz inne osoby obecne na posiedzeniu zadawały pytania w tej sprawie rządowi.

- W projekcie ustawy niepokoi mnie zapis, że spłata pożyczki będzie z budżetu państwa, co nie oznacza tego, że nie będzie z części MON-owskiej - podkreślił polityk PiS. Jego zdaniem, brak klarownego zapisu w tej sprawie może w przyszłości doprowadzić do bankructwa MON. Zapowiedział, że klub PiS złoży poprawkę do projektu w tej sprawie, a także w sprawie sformułowania zapisu o przeznaczeniu „89 proc. pieniędzy z programu na polski przemysł zbrojeniowy - nie na zakłady przemysłowe, które mają w nazwie »Polska«”, bo często są to firmy zagraniczne”.

Błaszczak był też pytany, czy prezydent przekonał rząd do dołączenia do Rady Pokoju. Jak odparł, „nie chodzi o to, żeby przekonywać się wzajemnie”. - Zaproszenie do Rady Pokoju zostało wystosowane dla Polski i teraz zastanówmy się, czy lepiej prowadzić aktywną politykę zagraniczną, czy pasywną - dodał.

Prezydenccy ministrowie: mimo długiej dyskusji po RBN pozostają pytania

Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki ocenił, że w czasie dyskusji na środowym posiedzeniu RBN nie rozwiano wszystkich wątpliwości prezydenta dotyczących programu SAFE ani ws. poświadczeń marszałka Sejmu. Marcin Przydacz zaznaczył, że wciąż nieznane pozostaje stanowisko rządu ws. członkostwa Polski w Radzie Pokoju.

Podczas konferencji prasowej po zakończeniu RBN Bogucki podkreślił, że podczas dyskusji dotyczącej programu SAFE „wybrzmiało bardzo wiele pytań”. - To nie jest tak, że zapadły w tej kwestii decyzje, co do podpisania przyszłej ustawy (ws. SAFE), czy też nie. Ale żeby podchodzić do tak poważnego programu poważnie, trzeba mieć pełen komplet informacji - zaznaczył minister. Jego zdaniem, jest to „kwestia szczegółów, ważnego, ale wymagającego wyjaśnień, pogłębionej analizy programu”.

- Na pewno nie wybrzmiały wszystkie odpowiedzi, nie zostały rozwiane wszystkie wątpliwości, które były podnoszone ze strony pana prezydenta, ze strony Biura Bezpieczeństwa Narodowego, czy administracji prezydenta. Nie wyobrażamy sobie, żeby tych wszystkich wątpliwości, pytań nie rozwiać - powiedział szef KPRP.

Według szefa BBN Sławomira Cenckiewicza, konieczna jest dalsza dyskusja nad newralgicznymi kwestiami, takimi jak kontrola i przejrzystość wydawania środków w tej sprawie. Zapowiedział, że strona prezydencka będzie zgłaszała do projektu ustawy wdrażającej SAFE, który w najbliższym czasie będzie procedowany w Sejmie, propozycje rozwiązań w tej sprawie.

- Mimo tego, jak długo trwała część dotycząca SAFE, wątek związany ze zmianami w ustawie dotyczącej SAFE nie pojawił się w dyskusji. (...) Wstępnie przygotowaliśmy konkretne uwagi do konkretnych artykułów - zaznaczył szef BBN. Jak zauważył, w czwartek w Sejmie odbędzie się debata nad projektem, później prace w komisjach. - I w każdym etapie tych prac będziemy uczestniczyli. Będziemy też szukali - jako ośrodek prezydencki - tzw. większości do przyjęcia naszych zmian - zadeklarował Cenckiewicz.

Bogucki odnosząc się do kolejnego tematu spotkania RBN - Rady Pokoju - poinformował, że prezydent prezentował swoje stanowisko. - Nie znamy stanowiska rządu niestety dalej po tej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego - podkreślił. Jak zaznaczył, prezydent jako strażnik konstytucji uznaje porządek konstytucyjny, „tzn. rząd musi tu zainspirować tę kwestię, albo odmówić zainspirowania tej kwestii”. - Dzisiaj nie ma ani jednej decyzji, ani drugiej - powiedział szef KPRP.

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, dopytywany przez dziennikarzy o wcześniejszą wypowiedź Donalda Tuska, który na środowym posiedzeniu rządu zapowiedział, że Polska nie dołączy do Rady Pokoju, podkreślił, że chodzi o brak formalnego stanowiska ze strony rządu skierowanego do prezydenta. Jak przypomniał, prezydent został zaproszony do Waszyngtonu na spotkanie inaugurujące Radę, które odbędzie się w najbliższych dniach.

Według Przydacza, konieczne są dalsze kroki dla zacieśniania współpracy polsko-amerykańskiej. - Nie można spuścić zasłony milczenia na tak ważną propozycję - powiedział prezydencki minister. Dodał, że ta kwestia będzie ważyła w przyszłych relacjach z USA.

Bogucki przekazał też, że tematem, który, można powiedzieć, wzbudzał najwięcej emocji dotyczył marszałka Sejmu. - Chciałbym jasno zaznaczyć i bardzo mocno podkreślić, chociaż robił to już pan prezydent w części jawnej, podczas swojego wystąpienia. To nie jest kwestia i spór na linii prezydent Nawrocki, marszałek Czarzasty. To nie jest nawet kwestia sporu na linii prezydent RP marszałek Sejmu. Tutaj linia sporu jest między bezpieczeństwem, a pytaniem o to bezpieczeństwo - zaznaczył Bogucki.

Jak dodał, pytania o tę kwestię podczas RBN spotkały się głównie z milczeniem. - A milczenie jest też wymownym znakiem - powiedział Bogucki. Zgodził się z nim Cenckiewicz. - Zostaliśmy z całym szeregiem wątpliwości - stwierdził.

Szef KPRP zapowiedział też, że prezydent Nawrocki będzie w tej sprawie przez swoją kancelarię „dopytywał” ministra-koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka, tak, żeby „do spodu” sprawę wyjaśnić.

Oprócz prezydenta Nawrockiego, który przewodniczył obradom, w RBN wzięli udział m.in.: premier Donald Tusk, marszałkowie Sejmu i Senatu: Włodzimierz Czarzasty i Małgorzata Kidawa-Błońska, wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz; wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski, szef MSWiA Marcin Kierwiński, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Obecni byli również przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, m.in. szef KPRP Zbigniew Bogucki oraz szef BBN Sławomir Cenckiewicz. W posiedzeniu uczestniczyli także szefowie klubów i kół parlamentarnych oraz przedstawiciele wojska.

Posiedzenie RBN rozpoczęło się o godz. 14. Około godz. 18 Pałac Prezydencki opuścił premier Donald Tusk.

Bogucki zwracając podczas wieczornego briefingu uwagę, że posiedzenie trwało około 6 godzin podkreślił, że sam ten fakt przesądza, jak potrzebna była ta dyskusja.

W skład Rady Bezpieczeństwa Narodowego - organu doradczego prezydenta w sprawach wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa państwa - wchodzą marszałkowie Sejmu i Senatu, premier, szefowie MSZ, MON i MSWiA, minister koordynator służb specjalnych, szefowie ugrupowań posiadających klub parlamentarny, poselski lub koło poselskie (lub przewodniczący tych klubów lub kół, szefowie Kancelarii Prezydenta i BBN. Posiedzenia Rady zwołuje prezydent, on też określa ich tematykę. 

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
moravietz
Nie ma to jak chwalic sie nabraniem kredytow na obywateli...
kolega_twojej_bylej
dlaczego te artykuły co raz bardziej wyglądają jak wynik prompta: "weź tego tweeta i zrób z niego tekst na 2000 słów"?
katzpodola
Bo to Bankier musisz sie do tego przyzwyczaić. Tam pracują miernoty
moravietz odpowiada katzpodola
i boty
tomitomi
Czarzasty za swoje zasługi , w czasach PRLu powinien być całkowicie wyłączony z życia politycznego w tym kraju !
samsza
Pan minister rolnictwa w szoku, u Prezydenta czytają umowy PRZED podpisaniem ??
:)
1a2b
bardzo cieszy fakt że niemiecka ustawka, dla zmyły zwana SAFE, się nie udała

rozumiem, że jak folksdojcz nie wytłumaczy tego dokładnie to pomysł upada
meridol
Co masz na myśli mówiąc że się nie udała? i czemu akurat SAFE nazywasz Niemiecką ustawką skoro środki miały pójść w większości do Polskich producentów?
katzpodola odpowiada meridol
Na jakiej podstawie tak twierdzić? Nie ma żadnego dokumentu który mówi że pójda do polskiego producenta. Nie bądż jak twoi koledzy z bankiera

Powiązane: Rada Bezpieczeństwa Narodowego

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki